REKLAMA
Autor: Redakcja mgr farm Opublikowano: 22 stycznia 2020

Ministerstwo Zdrowia chce polubownie rozwiązać kwestię dyżurów aptek…

Artykuł pochodzi z serwisu
REKLAMA

Czy będzie pionizacja inspekcji farmaceutycznej? Jak Ministerstwo Zdrowia chce rozwiązać problem dyżurów aptek? W jaki sposób resort zdrowia wykorzystuje dane ze ZSMOPL? Na te pytanie odpowiedzi udzielił niedawno wiceminister zdrowia Maciej Miłkowski…

W obszernym wywiadzie udzielonym serwisowi Puls Farmacji, wiceminister Maciej Miłkowski odpowiedział na wiele pytań nurtujących środowisko farmaceutyczne. Odniósł się między innymi do kwestii dyżurów aptek, za które obecnie tego typu placówki nie otrzymują żadnego wynagrodzenia, a zmuszane są do nich uchwałami samorządu terytorialnego. Miłkowski przyznał, że resort zdrowia widzi potrzebę zamknięcia tego tematu (czytaj również: Co Naczelna Izba Aptekarska zrobiła w sprawie dyżurów aptek?).

Ale chciałbym podkreślić, że dzięki danym z DRR będziemy w stanie po raz pierwszy określić, gdzie i ile leków sprzedaje się w nocy. Mamy już pewne koncepcje rozwiązania tego problemu i finansowania dyżurów aptecznych, ale chcemy je jeszcze potwierdzić systemową analizą w ramach map potrzeb zdrowotnych. Ten temat chcielibyśmy zakończyć polubownie — tak by wszystkie strony były usatysfakcjonowane, a jednocześnie pacjenci byli zabezpieczeni – powiedział Miłkowski w rozmowie z Pulsem Farmacji.

REKLAMA

Wiceminister zdrowia przyznał jednocześnie, że dzięki podłączeniu Zintegrowanego Systemu Monitorowania Obrotu Produktami Leczniczymi (ZSMOPL) oraz wprowadzeniu obowiązku wysyłania przez apteki Dokumentów Realizacji Recepty, resort zyskał duże, systemowe raporty na temat braków leków (czytaj również: GIF nałożył już 30 kar w oparciu o dane ze ZSMOPL).

REKLAMA

– Zestawienie danych z tych dwóch zbiorów pozwala przewidywać ryzyko pojawienia się braków leków, bo np. widzimy stałe zapotrzebowanie, wykazane przez DRR, a jednocześnie dzięki ZSMOPL z tygodnia na tydzień obserwujemy zmniejszające się stany magazynowe na poziomie hurtu bądź detalu. To pozwala nam podejmować pewne interwencje, a ZSMOPL w połączeniu z DRR zaczyna być znaczącym narzędziem analityczno-prognostycznym. Choć musimy pamiętać o tym, że ZSMOPL jest zasilany danymi pozyskiwanymi od jego użytkowników – mówi wiceminister.

Hurtownie i producenci ograniczają dostęp do leków?

Maciej Miłkowski jednocześnie wskazuje, że dzięki posiadanym danym resort zdrowia widzi pewne zjawiska ograniczania dostępności leków. Wynikają one z modelu dystrybucji i działań czy to hurtowni farmaceutycznych czy producentów leków. W rezultacie planowane są w tym zakresie zmiany, które będą procedowane we współpracy z „graczami rynkowymi” (czytaj również: GIF nie potrafi analizować danych ze ZSMOPL).

– 15 stycznia minął termin na przedstawienie przez branżę propozycji zmian w zakresie całego łańcucha dystrybucji leków. Chcemy, by był on przede wszystkim bezpieczniejszy, bardziej efektywny, ale też tańszy. Propozycje te przeanalizujemy, a jeśli uda się nam wypracować optymalny dla rynku i pacjentów model i ustalimy zasady dystrybucji, to liczę, że później wszyscy uczestnicy obrotu będą się tych reguł mocno trzymać – wskazuje wiceminister w rozmowie z Pulsem Farmacji.

Przypomina jednocześnie, że braki lub ograniczenia w dostępności leków czy to ogólnokrajowe, czy regionalne lub lokalne, są wbrew pozorom niezwykle kosztowne dla całego systemu ochrony zdrowia. Dlatego też jego zdaniem najpierw należy uporządkować kwestię dostępności, co skutecznie przełoży się na redukcję kosztów systemu opieki zdrowotnej (czytaj również: Hurtownie farmaceutyczne faworyzują sieci apteczne w dostępie do leków?).

– Regularnie spotykamy się również w ramach zespołu powołanego przez ministra zdrowia i muszę przyznać, że za każdym razem podnoszonych jest od kilku do nawet kilkunastu spraw dotyczących wybranych leków, które wymagają interwencji MZ. Niestety, zgłoszeń dotyczących czasowej niedostępności leków mamy sporo — obecnie 80-100 preparatów. W tej liczbie 5-8 to niedostępność tzw. istotna, ponieważ rynek nie dysponuje odpowiednikami, które czasowo mogłyby zastąpić brakujące leki – dodaje Miłkowski.

Projekt UNF wyhamował…

Wiceminister zdrowia odniósł się również do kwestii powołania Urzędu Nadzoru Farmaceutycznego, o którym głośno jest od kilku miesięcy. Miłkowski przyznaje, że formalnie nie rozpoczęły się jeszcze prace nad jego utworzeniem. Prowadzona jest za to analiza efektywności, która ma ocenić korzyści i wady z połączenie GIF i URPL (czytaj również: Urząd Nadzoru Farmaceutycznego w 2020 roku – korzyści i zagrożenia).

– Prace są prowadzone wewnętrznie i ich efektem będzie raport dla kierownictwa resortu zdrowia, nie mogę więc na tym etapie zdradzić żadnych szczegółów – przyznaje Miłkowski.

Jednocześnie dodaje, że pomysł na UNF to nie inicjatywa MZ, a pomysł programowy Prawa i Sprawiedliwości. Zadaniem resortu będzie merytoryczne odniesienie się do tego projektu. Wskazuje jednocześnie, że jednym z elementów utworzenia Urzędu Nadzoru Farmaceutycznego było połączenie GIF z wojewódzkimi inspektoratami farmaceutycznymi. Jednak póki co taka pionizacja inspekcji nie jest przewidziana (czytaj również: Niedofinansowanie i „dualizm” poważnie obniżają skuteczność nadzoru farmaceutycznego).

– Analizując zatem potencjalne połączenie URPL i GIF w UNF, warto zastanowić się, czy jednak poprawy całego procesu nie uzyskamy poprzez efektywne skonsolidowanie nadzoru farmaceutycznego i poprawę współpracy GIF z inspektoratami wojewódzkimi – wskazuje Miłkowski.

Źródło: ŁW/Puls Farmacji

Artykuł pochodzi z serwisu
REKLAMA
REKLAMA

Udostępnij tekst w mediach społecznościowych