REKLAMA
Autor: Redakcja mgr farm Opublikowano: 2 lipca 2018

Ministerstwo Zdrowia dokłada aptekom kolejny obowiązek

Artykuł pochodzi z serwisu

Pomimo apeli środowiska aptekarskiego, resort zdrowia nie zrezygnował z nałożenia na apteki obowiązku sprawdzenia czy zapotrzebowanie wystawił podmiot znajdujący się w rejestrze podmiotów wykonujących działalność leczniczą. Zdaniem Ministerstwa Zdrowia pracownicy apteki spokojnie znajdą na to czas…

Ministerstwo Zdrowia nie zrezygnowało z zapisów mówiących o tym, że realizacja zapotrzebowania obejmuje również ocenę jego autentyczności. (fot. Shutterstock)

REKLAMA

REKLAMA

W piątek w Rządowym Centrum Legislacyjnym opublikowano finalną wersję rozporządzenia w sprawie zapotrzebowań oraz wydawania z apteki produktów leczniczych wraz z raportem dotyczącym uwag, jakie spłynęły do projektu w ramach konsultacji publicznych. Jednym z zapisów częściej krytykowanych przez stronę społeczną, był nowy obowiązek nakładany na apteki, związany z weryfikacją czy podmiot, który wystawił zapotrzebowanie, jest obecny w rejestrze podmiotów wykonujących działalność leczniczą.

– Przy realizacji każdego zapotrzebowania apteka ma sprawdzać w rejestrze dane podmiotu. W naszej opinii jest to zbyt wielka biurokracja i zajęcie cennego czasu – pisały zgodnie takie organizacje jak OSF Perspektywa 2030, ZPA PharmaNET, Konfederacja Lewiatan i Naczelna Izba Aptekarska.

Strona społeczna zwracała uwagę, że zadaniem apteki jest wydawanie produktów leczniczych, a nie sprawdzanie, czy dany podmiot znajduje się w rejestrze podmiotów wykonujących działalność leczniczą, czy też nie. Wskazywano, że zmiany dokonywane w rejestrze mogą być nieadekwatne do celu wynikającego z tego obowiązku, a uzależnienie realizacji zapotrzebowania od sprawdzenia w rejestrze będzie kolejnym elementem spowalniającym realizacje pracy w aptece, co z uwagi na ogrom obowiązków wynikających z rozporządzenia wpłynie na efektywność pracy apteki.

Ministerstwo Zdrowia jednak nie uwzględniło tych argumentów podając, że zgodnie z art. 96 ust. 1 pkt 3 ustawy Prawo farmaceutyczne wydanie produktu leczniczego następuje na podstawie zapotrzebowania wystawionego przez podmiot wykonujący działalność leczniczą.

– Przepis ten w ocenie projektodawcy wskazuje na obowiązek weryfikacji czy podmiot, który wystawił dokument to podmiot leczniczy – czytamy w uzasadnieniu resortu zdrowia. – Sprawdzenie w rejestrze jest najprostszą metodą takiej weryfikacji podmiotu, który wystawił zapotrzebowanie. Zgodnie z wiedzą posiadaną z urzędu przez projektodawcę zapotrzebowania zazwyczaj dotyczą dużej ilości produktów leczniczych i nie są realizowane natychmiast, co pozwala na spokojną ich weryfikację.

Ministerstwo Zdrowia nie zrezygnowało też z zapisów mówiących o tym, że realizacja zapotrzebowania obejmuje również ocenę jego autentyczności. Farmaceuci wskazywali w konsultacjach publicznych, że aptekarz nie ma podstaw do sprawdzenia autentyczności zapotrzebowania. Druki nie są oznakowane w żaden sposób a personel aptek nie jest przeszkolony w kwestii sprawdzania autentyczności przedstawianych dokumentów.

– Zgodnie z art. 96 ust. 5 pkt 3 ustawy z dnia 6 września 2001 r. Prawo farmaceutyczne można odmówić wydania produktu leczniczego, jeżeli poweźmie się uzasadnione podejrzenie co do autentyczności recepty lub zapotrzebowania – uważa z kolei resort zdrowia. – Przepis ten w ocenie projektodawcy wskazuje na obowiązek weryfikacji autentyczności zapotrzebowania i koresponduje z regulacją dotyczącą weryfikacji podmiotu, który wystawił zapotrzebowanie. Dodatkowo na mocy art. 96 ust. 2 pkt 1 ww. ustawy zapotrzebowania są numerowane. Dane znajdujące się na zapotrzebowaniu można potwierdzić za pomocą jawnych rejestrów.

Konfederacja Lewiatan wskazywała z kolei, że tym zapisem wprowadza się kolejny obowiązek, który ograniczy czas, jaki farmaceuta czy technik poświęca dla pacjenta, zmuszając go do wykonywania czynności niezwiązanych z jego zawodem.

– Dodatkowo przepisy nie wskazują na czym taka ocena autentyczności miałaby polegać, co może powodować, iż obawiając się negatywnej kontroli farmaceuci przy każdej wątpliwości będą odsyłali pacjenta z powrotem do lekarza bez realizacji zapotrzebowania czy recepty – pisała organizacja.

Jednak zdaniem Ministerstwa Zdrowia na mocy art. 96 ust. 2 pkt 1 ww. ustawy zapotrzebowania są numerowane, a wzór zapotrzebowania zawiera elementy pozwalające na ocenę jego autentyczności, takie jak dane podmiotu leczniczego, dane lekarza wraz z jego identyfikatorem medycznym oraz dane kierownika podmiotu leczniczego.

Farmaceuci w ramach konsultacji publicznych proponowali określić na podstawie, jakich dokumentów aptekarz ma prawo stwierdzić, że osobą realizującą zapotrzebowanie jest na nim wskazana do odbioru produktów.

– W świetle przepisów RODO należy dokładnie określić, w jaki sposób aptekarz może to sprawdzić gdyż pozyskujemy dane osobowe i legitymowanie kogokolwiek musi bezpośrednio wynikać z przepisów prawa – wskazywali w listach do resortu zdrowia.

Ministerstwo uwzględniło ten wniosek precyzując, że „Produkt leczniczy, środek spożywczy specjalnego przeznaczenia żywieniowego lub wyrób medyczny może być wydany na podstawie zapotrzebowania wyłącznie osobie upoważnionej na piśmie przez kierownika podmiotu leczniczego, w którym zostało wystawione zapotrzebowanie.”

Cała treść rozporządzenia dostępna jest pod TYM ADRESEM

Tagi: 
Artykuł pochodzi z serwisu
REKLAMA
REKLAMA

Udostępnij tekst w mediach społecznościowych