REKLAMA
Autor: Redakcja Farmacja.pl Opublikowano: 29 grudnia 2016

Ministerstwo Zdrowia: kosmetyki pozostaną w aptekach

REKLAMA

– Ostatnie analizy asortymentu aptecznego, pod kątem celów, jakie ministerstwo chce osiągnąć, wskazują, że nie jest zasadne usuwanie z aptek kosmetyków. Stąd też na dziś wypracowywane rozwiązania zmierzają do pozostawienia tego asortymentu bez zmian – poinformowało biuro prasowe resortu.

O zakazie sprzedaży kosmetyków w aptekach zaczął mówić wiceminister zdrowia Krzysztof Łanda kilka miesięcy temu. Od razu wzbudziło to kontrowersje w środowisku aptekarskim. Jest bowiem tak, że dla wielu aptekarzy biznes – gdyby zabronić im handlu szamponami, płynami do demakijażu czy balsamami – stałby się nieopłacalny. Duże sieci bez trudu poradziłyby sobie z tym ubytkiem. Tym bardziej że wiele z nich prowadzi również drogerie. Drobni farmaceuci jednak zostaliby postawieni pod ścianą.

Tak się jednak nie stanie. I to z dwóch powodów. Po pierwsze, przekonująca okazała się argumentacja Naczelnej Izby Aptekarskiej, która stanęła murem za sprzedażą kosmetyków w aptekach.

REKLAMA

– Kosmetyki, które mogą być przedmiotem obrotu w aptekach, z uwagi na cel, któremu służą, tj. ochronę, pielęgnację, utrzymanie czystości ciała lub uzupełnienie procesu terapeutycznego, a także z uwagi na drogę podania (zewnętrzne powierzchnie ciała: skóra, włosy, wargi, paznokcie, zewnętrzne narządy płciowe, zęby i błona śluzowa), powinny nadal być przedmiotem obrotu w aptekach, a ich sprzedaż powinna być dokonywana pod nadzorem farmaceuty, którego wiedza zdobyta na studiach obejmuje również naukę z zakresu kosmetologii – uważa Elżbieta Piotrowska-Rutkowska, prezes NIA.

REKLAMA

Przesądzające dla resortu zdrowia mogło okazać się jednak stanowisko konsultanta krajowego w dziedzinie dermatologii. Profesor Joanna Maj w piśmie wysłanym do Konstantego Radziwiłła podkreśliła, że wycofanie z aptek m.in. emolientów (preparatów natłuszczających skórę) może „znacząco wpłynąć negatywnie na zdrowie i jakość życia pacjentów”. – Nie wyobrażam sobie, żeby fachowość i wiedzę farmaceutów w tej dziedzinie mogła zastąpić nawet najlepiej wyszkolona ekspedientka w sklepie drogeryjnym – podkreśliła prof. Maj.

Więcej na ten temat pod tym adresem

Źródło: Gazeta Prawna

Artykuł pochodzi z serwisu
REKLAMA
REKLAMA

Udostępnij tekst w mediach społecznościowych