REKLAMA
Autor: Redakcja mgr farm Opublikowano: 28 sierpnia 2020

Ministerstwo zdrowia o opiece farmaceutycznej i procesach legislacyjnych

Artykuł pochodzi z serwisu
REKLAMA

Na początku sierpnia poseł Władysław Kosiniak-Kamysz wystosował do Ministra Zdrowia interpelację w sprawie opieki farmaceutycznej. Wskazywał w niej, że do jego biura poselskiego wpłynął materiał firmowany przez Stowarzyszenie Leki Tylko z Apteki.

– Autorzy przesłanego do mojego biura dokumentu dokonali krytycznej oceny stanu opieki farmaceutycznej w naszym kraju, a następnie zwięźle scharakteryzowali prawne usytuowanie jednostek farmaceutycznych, by następnie na tej podstawie zaproponować kilkuwariantowe modele poprawy sytuacji. Swoje propozycje dopełnili wstępną analizą kosztów ich wprowadzenia, zaś z owych wyliczeń wynika, że per saldo cała gra jest warta przysłowiowej świeczki – pisze Kosiniak-Kamysz w interpelacji.

Poseł pyta w niej również czy w Ministerstwie Zdrowia jest znana działalność Stowarzyszenia Leki Tylko z Apteki i czy resort współpracuje z organizacją. Dodatkowo Kosiniak-Kamysz o stosunek MZ do propozycji Stowarzyszenia odnośnie opieki farmaceutycznej.

REKLAMA

Odpowiedź ministerstwa zdrowia

Odpowiedzi na interpelację posła udzielił wiceminister Maciej Miłkowski. Potwierdził, że wspomniana organizacja Ministerstwu Zdrowia znana i resort zdaje sobie sprawę z faktu funkcjonowania tej organizacji w przestrzeni publicznej oraz przedmiotu jej zainteresowań i dążeń.

REKLAMA

– W kwestii tego, jaki jest stosunek Ministerstwa Zdrowia do propozycji postulowanych przez ww. organizację, a mających odnosić się do problematyki opieki farmaceutycznej w zakresie przedstawionym w korespondencji skierowanej do Pana Posła, Minister Zdrowia niniejszym informuje, że przedmiotowe propozycje nie niosą za sobą wartości dodanej w przedmiocie opieki farmaceutycznej, zawierają szereg hasłowych sformułowań, przy tym na tyle ogólnikowych, że nie pozostawiają pola do szerszej analizy – wskazuje Miłkowski.

W jego opinii konkluzje z lektury postulowanych przez Stowarzyszenie Leki Tylko z Apteki rozwiązań są takie, że opieka farmaceutyczna to koncepcja słuszna, a wdrożona mądrze i rozwijana w sposób racjonalny, może być źródłem korzyści dla systemu opieki zdrowotnej, w tym generować w nim oszczędności, racjonalizować go, a w ostatecznym rozrachunku, być pomocą i ułatwieniem dla pacjentów.

Koncepcje zostaną dopiero opracowane

– Są to kwestie oczywiste, a przedstawiona przez ww. organizację wizja w żadnej mierze nie różni się od szeregu podobnych, nie stanowi żadnego novum, ani nie wnosi nowej perspektywy do dyskusji na temat omawianej opieki – wskazuje wiceminister zdrowia.

Niezależnie od tego zwraca też uwagę, że aktualnie będący przedmiotem prac w Komisji Zdrowia projekt ustawy o zawodzie farmaceuty, wskazuje w sposób ogólny, ramowy przedmiot opieki farmaceutycznej, nie określając szczegółów dotyczących sposobu, czy ewentualnych procedur jej faktycznego realizowania. Nie reguluje również kwestii związanych z problematyką finansowania opieki farmaceutycznej.

– Koncepcje w tych obszarach mają być dopiero przedmiotem dalszych analiz oraz będących ich wynikiem działań prawodawczych. W tym kontekście należy zwrócić uwagę, że w Ministerstwie Zdrowia, w pierwszej połowie lipca br,. powołany został zespół, który ma wypracować, wedle założeń – do końca roku – propozycje rozwiązań systemowych i legislacyjnych w powyższych zakresach – przypomina Miłkowski.

Pominięci w procesie konsultacji publicznych?

Wiceminister zapewnił też, że odnośnie projektu ustawy o zawodzie farmaceuty, ani żadnego innego projektu legislacyjnego, nie ma i nie miało nigdy miejsca wykluczanie kogokolwiek z procesu konsultacji.

– Okoliczność, że dany podmiot nie otrzymał fizycznie interesującego go projektu, nie jest tożsame z założeniem, czy wręcz twierdzeniem, o jego wykluczeniem z tego procesu. Rozsyłanie projektów legislacyjnych, niejednokrotnie tak obszernych jak omawiany, często kierowana do dzieciątek albo więcej podmiotów, jest nieefektywna czasowo i nieekonomiczna – wskazuje Maciej Miłkowski.

Ministerstwo Zdrowia już od kilku lat nie wysyła fizycznie do konsultacji publicznych żadnych projektów legislacyjnych, a co najwyżej informuje określone podmioty o fakcie skierowania tych projektów do konsultacji oraz o tym, że projekty te są dostępne do zapoznania się na stronach Rządowego Centrum Legislacji.

– Ministerstwo Zdrowia nie widzi potrzeby kierowania takich informacji do wszystkich podmiotów, które choćby potencjalnie, w większym czy mniejszym stopniu, były zainteresowane określonym projektem – w tym przypadku koncentrującym się m.in. na materii opieki farmaceutycznej, zwłaszcza jeżeli miałyby być to podmioty o tak dogmatycznym podejściu do niektórych tematów związanych z wykonywaniem zawodu farmaceuty oraz działalności aptecznej, jak ma to miejsce w przypadku Stowarzyszenia Leki Tylko z Apteki – wskazuje wiceminister zdrowia.

Każdy może wziąć udział w konsultacjach

Maciej Miłkowski przypomina, że projekty legislacyjne są publikowane na stronach RCL. Dlatego też potencjalnie każdy może czuć się uczestnikiem procesu konsultacji publicznych (i nie musi do tego otrzymać projektu fizycznie pocztą) i nikomu prawo tego uczestnictwa nie zostanie odmówione.

– Potwierdza to fakt, że w procesie rozpatrywania uwag z konsultacji publicznych, Ministerstwo Zdrowia analizuje wszelkie uwagi i żadnych dla zasady nie neguje tylko przez wzgląd na to, że pochodzą od podmiotów nieujętych w rozdzielniku kierującym dany projekt do konsultacji publicznych – wskazuje Miłkowski.

W jego opinii aktualnie proces legislacyjny jest transparentny, jawny, publiczny i nie wymaga dużego trudu znalezienie projektów aktów prawnych pozostających w centrum zainteresowania danego podmiotu.

Źródło: ŁW/sejm.gov.pl

Artykuł pochodzi z serwisu
REKLAMA
REKLAMA

Udostępnij tekst w mediach społecznościowych