Ministrze! Skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą!

Obrazek użytkownika farmacja.pl
Autor: farmacja.pl / Opublikowano: 17. luty 2017 - 9:09 /

Furorę w internecie robi wpis farmaceuty na portalu społecznościowym, który zwraca uwagę na absurdalność decyzji o zmianie dostępności ellaOne z OTC na Rx. To co Minister Zdrowia nazywa powrotem do normalności, Jerzy Przystajko określa mianem cyrku.

- Jestem aptekarzem. Pracowałem w aptekach w dużych centrach handlowych, teraz pracuję w małym miasteczku. Pamiętam czasy, gdy antykoncepcja awaryjna była wyłącznie na receptę, ludzi z obłędem w oczach biegających po wszystkich aptekach w mieście: “Czy nie dałoby się? My doniesiemy receptę, nikt nie chce wypisać...”. Teraz ten upokarzający cyrk wróci - pisze Przystajko i dodaje, że obserwując wypowiedzi medialne i uzasadnienie tego projektu ma wrażenie, że Ministerstwo utknęło w jakiejś alternatywnej rzeczywistości.

Farmaceuta odnosi się w swoim liście między innymi do zarzutów resortu zdrowia, jakoby ellaOne było masowo kupowane przez nastolatki.

- W mojej rzeczywistości po EllaOne zazwyczaj przychodzi facet, wcale nie najmłodszy. Kobiety dzwonią wcześniej, by upewnić się, że nie trafią w okienku na homilię któregoś ze “świętych aptekarzy”. Nastolatek nie spotkałem. “Pigułka po” sprzedaje się raz na kwartał - pisze Przystajko i dodaje, że w Europie odsetek kobiet, które ją zastosowały kiedykolwiek w życiu waha się od 3-12%. - Poza tym, cena dawki w okolicach 100-150 zł skutecznie wyklucza większość społeczeństwa z masowych eksperymentów z tym lekiem - pisze farmaceuta.

Jerzy przystajko wątpi też w argument mówiący, że projekt zmiany kategorii dostępności ellaOne powstał w trosce o bezpieczeństwo kobiet.

- Europejska Agencja Leków (EMA) dopuszczając sprzedaż bez recepty dogłębnie to rozważyła. Podpowiem: ocena EMA obejmuje dowody, że lek jest bezpieczny, nie ma potencjału nadużywania i że może być prawidłowo stosowany bez nadzoru lekarza - twierdzy Przystajko. - Są badania kliniczne, wszystko podsumowane w publicznie dostępnym raporcie EMA z tej procedury.

- Mieliśmy już Ministrę Zdrowia szczycącą się zepsuciem przetargu na szczepionki podczas pandemii. Teraz mamy Ministra Zdrowia, który najwyraźniej nie rozumie procedury ustalania kategorii dostępności leków - pisze farmaceuta. - A ja mam swoją alternatywną rzeczywistość, w której dostępność leków ustala się staromodną metodą “na badanie kliniczne”. I nie plecie andronów.

Jerzy Przystajko to nie tylko farmaceuta, ale także działacz Partii Razem. W 2015 roku kandydował z jej ramienia na funkcję Posła na Sejm RP.

Naczelna Izba Aptekarska nie wydała stanowiska w sprawie projektu zmiany kategorii dostępności ellaOne.

Źródło: Facebook

PILNE
ZAMKNIJ