REKLAMA
Autor: Redakcja mgr farm Opublikowano: 11 października 2018

Model kształcenia techników farmaceutycznych jest zły i nie spełnia oczekiwań

Artykuł pochodzi z serwisu
REKLAMA

„Szkoły obecnie prowadzące kształcenie w zawodzie technik farmaceutyczny nie mają dydaktyka nauczania w zawodzie technik farmaceutyczny. Szkoły prowadzone są w systemie policealnym, czyli bez konieczności posiadania matury, w systemie weekendowym” – wylicza Elżbieta Piotrowska-Rutkowska, prezes Naczelnej Rady Aptekarskiej.

Niepokojąca jest liczba szkół, w których były przeprowadzone kontrole w zakresie realizacji treści programowych dla zawodu technik farmaceutyczny – prawie zero. (fot. NIA)

Podczas posiedzenia sejmowej Komisji Zdrowia, która miała miejsce 3 października Ministerstwo Zdrowia zapowiedziało wznowienie kształcenia techników farmaceutycznych. Przy tej okazji dyskutowano też o aktualnym poziomie kształcenia w tym zawodzie (czytaj więcej: VIDEO: Informacja ministra zdrowia w sprawie przyszłości techników farmaceutycznych).

REKLAMA

– Wygaszenie kształcenia w zawodzie technik farmaceutyczny zostało podjęte w 2014 r. po przeprowadzeniu naprawdę licznych analiz i pogłębionych dyskusji całego zainteresowanego środowiska oraz szerokich konsultacji – mówiła prezes Naczelnej Rady Aptekarskiej, Elżbieta Piotrowska-Rutkowska wskazując, że dotychczasowy model kształcenia w zawodzie technik farmaceutyczny jest zły i nie spełnia oczekiwań systemu ochrony zdrowia.

REKLAMA

Wskazywała ona, że szkoły obecnie prowadzące kształcenie w zawodzie technik farmaceutyczny nie mają dydaktyka nauczania w zawodzie technik farmaceutyczny.

– Szkoły prowadzone są w systemie policealnym, czyli bez konieczności posiadania matury, w systemie weekendowym. Oczywiście mamy szkoły publiczne i niepubliczne, dlatego wizja przedstawiana przez IGWPiA, że będzie zapaść w zakresie techników farmaceutycznych, jest nieprawdą – mówiła Piotrowska-Rutkowska wskazując, że w najbliższym czasie na rynek pracy wejdzie 9 tys. techników farmaceutycznych.

W ostatnich 10 latach – od 2006 r. do 2016 r. – liczba osób, które uzyskały dyplom technika farmaceutycznego, to 28 tys. Liczba kandydatów przyjętych do szkół kształcących techników farmaceutycznych w ostatnich 5 latach to 38 181 osób. Liczba szkół, w których było prowadzone to kształcenie – 204.

– Natomiast niepokojąca jest liczba szkół, w których były przeprowadzone kontrole w zakresie realizacji treści programowych dla zawodu technik farmaceutyczny – prawie zero. Były to bardzo sporadyczne kontrole, które tak naprawdę nie były prowadzone w zakresie realizacji treści programowych – mówiła prezes NRA.- Jako środowisko aptekarskie, farmaceutyczne, uważamy, że technicy są potrzebni, byli i będą współpracować z naszym zawodem, ale dotychczasowy model kształcenia technika farmaceutycznego jest zły.

Elżbieta Piotrowska-Rutkowska przypomniała też, że przed nami wdrożenie opieki farmaceutycznej, która w wielu państwach przynosi naprawdę duże korzyści systemowi ochrony zdrowia i pacjentom.

– Chciałabym, żeby polski pacjent mógł w przyszłości rozmawiać z farmaceutą i żeby farmaceuta udzielał mu niezbędnych informacji. Natomiast technik farmaceutyczny to zawód wspierający pracę farmaceuty, zawód, który nigdzie na świecie nie może samodzielnie wykonywać czynności związanych z opieką farmaceutyczną i jest pod opieką farmaceuty – zwracała uwagę prezes NRA. – Dlatego też, jeżeli mówimy o wznowieniu kształcenia w zawodzie technik farmacji, musimy jasno określić rolę apteki w przyszłości, rolę farmaceuty, jego uprawnienia i zadania oraz rolę zawodu pomocniczego w aptece. Jakkolwiekby się zwał – czy to technik farmaceutyczny, czy asystent medyczny – tę rolę musimy naprawdę wyraźnie określić.

Źródło: sejm.gov.pl

Tagi:
Artykuł pochodzi z serwisu
REKLAMA
REKLAMA

Udostępnij tekst w mediach społecznościowych