REKLAMA
Autor: Redakcja mgr farm Opublikowano: 29 czerwca 2020

MZ: Lobbing za szczepieniami w aptekach nie zasługuje na uwzględnienie

Artykuł pochodzi z serwisu
REKLAMA

Pomimo licznych zabiegów Naczelnej Izby Aptekarskiej, Związku Zawodowego Pracowników Farmacji i Ogólnopolskiego Programu Zwalczania Grypy, Ministerstwo Zdrowia pozostaje niewzruszone. Szczepień w aptekach nie będzie. Odpowiedź ministerstwa zdrowia w tej kwestii nie może być bardziej jednoznaczna. Utworzenie “Koalicji na rzecz szczepień w aptece”, publikacja raportu “Szczepienia przeciw grypie w aptekach”, konferencje prasowe i interpelacje poselskie na razie niewiele w tej kwestii zmieniły (czytaj również: Powstała koalicja na rzecz szczepień w aptekach).

– Postulaty Ogólnopolskiego Programu Zwalczania Grypy oraz Naczelnej Izby Aptekarskiej o zwiększeniu roli farmaceutów i wprowadzenia możliwości wykonywania szczepień w aptekach nie zasługują na uwzględnienie, a stanowisko Ministerstwa Zdrowia w tym zakresie jest znane ww. podmiotom, które od dłuższego czasu lobbują za takim rozwiązaniem. Oczywiście Ministerstwo Zdrowia stoi na stanowisku, że opieka farmaceutyczna jest potrzebna, czego wyrazem jest opracowanie przez resort projektu ustawy o zawodzie farmaceuty, ale wykonywanie szczepień ochronnych powinno odbywać się na dotychczasowych zasadach przekonuje wiceminister Maciej Miłkowski.

Deklaracja ta znalazła się w odpowiedzi ministerstwa na interpelację posła Krzysztowa Paszyka. Zwracał się on w niej, do resortu zdrowia o wzmocnienie i poszerzenie uprawnień oraz kompetencji farmaceutów o szczepienia ochronne. Co dokładnie odpowiedziało ministerstwo?

REKLAMA

Dodawanie nowych kompetencji doprowadzi do pomieszania ról?

Wiceminister Maciej Miłkowski przyznaje w odpowiedzi na interpelację posła Paszyka, że w ostatnich latach ujawnia się problem niedoboru kadry medycznej. Wynika on m.in. ze zwiększonego zapotrzebowania na świadczenia opieki zdrowotnej, szczególnie na świadczenia opieki zdrowotnej dla osób starszych.

REKLAMA

– Wśród wyzwań zmieniającego się świata należy wskazać na ostatnie wydarzenia związane z epidemią koronawirusa, która w wielu obszarach zmieniła system ochrony zdrowia. Niewątpliwie w czasach, które nastąpią po epidemii, zdecydowanie należy koncentrować działania w zakresie udrażniania kanałów dostępu pacjentów do lekarzy, porad i wiedzy z zakresu profilaktyki i leczenia. Jednakże powyższe nie oznacza, że zasadne jest dodawanie nowych kompetencji poszczególnym zawodom medycznych, które nie znajdują odzwierciedlenia w systemie szkolenia oraz uprawnieniach i zasadach wykonywania danego zawodu – pisze Miłkowski.

Jego zdaniem proponowany przez posła Paszyka sposób udrożnienia systemu zdrowia – polegający na poszerzeniu kompetencji farmaceutów o szczepienia ochronne – stanowiłby zaprzeczenie i pomieszanie ról jakie poszczególne zawody medyczne pełnią (czytaj również: Ministerstwo Zdrowia: Nie będzie szczepień ochronnych w aptekach).

– Oczywistym jest, że funkcjonują obszary, w których wykonywanie tych zawodów przenika się, a ich przedstawiciele muszą stawać się coraz bardziej wszechstronni. Taka jest przecież idea chociażby rozwoju zawodowego i nieustannego podnoszenia kwalifikacji. Niemniej rozwój ten nie może jednak zmierzać w kierunku zastąpienia jednych specjalistów innymi specjalistami w wykonywaniu zadań, do których są oni nieprzygotowani. Przy czym istotą rozróżnienia zawodów medycznych nie jest utarty wzorzec, niejako historycznie ukształtowany podział ról na tych, którzy diagnozują choroby i przepisują leki, tych którzy te leki wydają oraz tych, którzy te leki pacjentom podają (jeżeli charakter tych leków wymaga podania przez profesjonalistę), a jest nią wiedza jako pochodna różnego procesu edukacji oraz doświadczenia zawodowego. Nie jest tym samym także możliwe zastąpienie wieloletniego doświadczenia i umiejętności poprzez uczestnictwo w szkoleniu – pisze wiceminister zdrowia.

Szczepienia tylko dla lekarzy i pielęgniarek

Maciej Miłkowski wskazuje, że każdy pacjent przed szczepieniem jest dokładnie badany przez lekarza wraz z przeprowadzanym wywiadem. Szczepienie mogą natomiast wykonać lekarz lub pielęgniarka, która odbyła kurs specjalistyczny w zakresie wykonywania szczepień ochronnych.

– Najważniejszą kwestią dotyczącą bezpieczeństwa związanego ze szczepieniami jest zakwalifikowanie pacjenta poprzez przeprowadzenie badania fizykalnego i szczegółowego wywiadu, do którego są uprawnieni lekarze. Pozostałe zawody medyczne nie posiadają wystarczających kwalifikacji medycznych do oceny stanu zdrowia pacjenta, a przez to nie mogą kompetentnie ustalić, czy nie istnieją przeciwwskazania do szczepienia – wylicza wiceminister.

Artykuł pochodzi z serwisu
REKLAMA
REKLAMA

Udostępnij tekst w mediach społecznościowych