REKLAMA
Autor: Redakcja mgr farm Opublikowano: 21 stycznia 2019

Na sprzedaży fałszywych leków na potencję zarobił przez rok 1,2 mln zł…

Artykuł pochodzi z serwisu

Sąd Apelacyjny w Warszawie rozpatrywał niedawno odwołanie od wyroku twórcy strony potencja24.pl. Mężczyzna za jej pośrednictwem sprzedawał podrabiane leki na problemy z erekcją. Tylko przez rok działalności zarobił na tym ponad 1,2 mln zł. Wśród jego hurtowych odbiorców był też farmaceuta…

24 listopada zapadł wyrok w Sądzie Apelacyjnym w Warszawie, dotyczący nielegalnego obrotu podrabianymi lekami przez internet. Był on efektem odwołania się od wyroku mężczyzny skazanego, za „podejmowanie czynności mających udaremnić stwierdzenie przestępczego pochodzenia środków płatniczych”. A pochodziły one ze sprzedaży nieoryginalnych leków z podrobionymi znakami towarowymi oraz takich, które nie posiadały pozwolenia na dopuszczenie do obrotu. Mężczyzna w okresie od 19 marca 2010 r. do 29 marca 2011 r. zarobił na tym ponad 1,2 mln zł.

Sprzedaż detaliczna i hurtowa

Z akt sprawy wynika, że na początku 2010 roku zakupił on ponad 225 000 tabletek od nieustalonego dostawcy. Zapłacił za nie 112 576 Euro (0,5 Euro za tabletkę). Później sprzedawał je za pośrednictwem strony internetowej potencja24.pl. Ceny wahały się od 18 do 25 zł za jedną tabletkę dla klientów detalicznych. Z kolei odbiorcom hurtowym oferował cenę od 2 do 10 zł za jedną tabletkę.

REKLAMA

Jego zatrzymanie było efektem szeroko zakrojonej akcji policji, celników oraz służb skarbowych. Organy ścigania zdemaskowały działalność grupy trudniącej się handlem w internecie lekami na potencję. Wśród zgromadzonych dowodów znalazło się ponad 100 przesyłek z podrobionymi lekami,  znalezionych w Wydziale Przesyłek Niedoręczonych Poczty Polskiej.  Trafiały tam, ponieważ nie zostały odebrane przez klientów. W sumie akt oskarżania obejmował 7 osób. Wszyscy, za wyjątkiem wspomnianego mężczyzny, przyznali się w całości do stawianych im zarzutów –  obrotu środkami na potencję, a częściowo też do prania brudnych pieniędzy. Mężczyzna miał być organizatorem przestępstw, a obciążyły go zeznania pozostałych skazanych (czytaj również: Internet jest największą międzynarodową „apteką” sfałszowanych leków).

REKLAMA

Co ciekawe, z akt sprawy wynika, że jednym ze skazanych był farmaceuta (sądzony w odrębnym postępowaniu). Określono go jako „odbiorcę dużych partii leków”.  Organizator procederu miał przesyłać mu „paczki z V. i innymi środkami na potencję, używając jako nadawcy danych innej osoby”. Należności za dostawy farmaceuta wpłacał na konto tzw. słupa.

500 zł dla „słupa” za fikcyjny rachunek bankowy

A słupami, na które otwierane były konta służące do obsługi transakcji na stronie potencja24.pl, były osoby potrzebujące pieniędzy. Na ogół byli to ludzie nieświadomi całego procederu. Jak wynika z akt sprawy, jedną z nich mężczyzna spotkał żebrzącą na ulicy. W zamian za pieniądze, zgodziła się otwierać fikcyjne konta w bankach – w sumie było ich 7. Sąd określił kobietę, jako „żyjącą w skrajnym ubóstwie, nieposiadającą wcześniej żadnego własnego konta, żadnych środków, ani wiedzy o tym jak załatwiać sprawy bankowe”. Mężczyzna dokładnie instruował ją jak rozmawiać z pracownikami banku i otwierać w nich konta. Czekał na nią pod budynkiem banku, a gdy z niego wychodziła, zabierał wszystkie dokumenty dające mu dostęp do konta. Płacił jej 500 zł za otwarcie jednego rachunku bankowego.

Mężczyzna został ostatecznie skazany w lipcu 2015 roku na karę 1 roku i 6 miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu na 3 lata. Jednocześnie nałożono na niego grzywnę w wysokości 35 000 zł oraz zasądzono przepadek równowartości korzyści majątkowej w kwocie 1 275 161,25 zł. Musiał też zapłacić 20 000 zł nawiązki na rzecz pokrzywdzonych firm farmaceutycznych, których podrobione produkty lecznicze sprzedawał. Od tego wyroku mężczyzna złożył apelację i wniosek o uniewinnienie. Uważał, że nie przedstawiono wystarczających dowodów jego winy. Zarzucał też, że sąd posłużył się opinią prywatną osoby będącej członkiem zarządu firmy detektywistycznej wynajętej przez pokrzywdzoną firmę farmaceutyczną.

Apelację oddalono jako bezzasadną.

Sygn. akt II AKa 228/18

Źródło: ŁW/orzeczenia.ms.gov.pl

Artykuł pochodzi z serwisu
REKLAMA
REKLAMA

Udostępnij tekst w mediach społecznościowych