REKLAMA
Autor: Wojtek Chudziński Opublikowano: 19 lipca 2018

Na Zachodzie można

Artykuł pochodzi z serwisu
Co kilka tygodni z krajów Europy Zachodniej płynie informacja o przyznaniu farmaceutom dodatkowych praw czy też profesjonalnym podejściu do idei tego zawodu. Koronnym przykładem jest sytuacja tej grupy zawodowej w Wielkiej Brytanii – pracownicy aptek mają prawo dokonywać przeglądów lekowych, po odpowiednim przeszkoleniu przepisywać antybiotyki, brać udział w akcjach szczepień profilaktycznych czy też przedłużać leki zaordynowane przez lekarza w przypadku chorób przewlekłych.

Pomysł Royal Pharmaceutical Society

Z zazdrością więc czyta się doniesienia o projekcie Królewskiego Towarzystwa Farmaceutycznego, które właśnie przekazało do konsultacji projekt wytycznych dla profesjonalistów medycznych, w którym znalazła się propozycja by identyfikować i monitorować tych pacjentów, którzy przyjmują 10 i więcej leków, a następnie obejmować ich kompleksową opieką. Jednocześnie zalecenia zobowiązują osoby (z zespołów terapeutycznych) odpowiedzialne za rozwiązywanie problemu polipragmazji do korzystania z dostępnych narzędzi do analizy danych i zarządzania ryzykiem wielolekowości. Wytyczne będące zbiorem najlepszych praktyk klinicznych przygotowane zostały przez multidyscyplinarny zespół ekspertów pod kierownictwem farmaceutki Clare Howard, która od września 2014 roku zajmuje się klinicznymi aspektami optymalizacji farmakoterapii w ramach Wessex Academic Health Science Network (AHSN), a od marca 2016 roku przewodniczy Grupie Eksperckiej ds. Optymalizacji Farmakoterapii przez Care Quality Commission w Londynie – donosi portal mgr.farm (czytaj więcej tutaj), powołując się na Politykę Zdrowotną. Czy nie jest to działanie w myśl zasady „lepiej zapobiegać niż leczyć?”.

Rola farmaceuty

Rolą farmaceuty sprawującego opiekę farmaceutyczną jest zapewnienie możliwie największej skuteczności i bezpieczeństwa farmakoterapii. Wymaga to m.in. współpracy farmaceuty, lekarza oraz pacjenta w rozpoznawaniu i rozwiązywaniu aktualnie występujących problemów lekowych oraz zapobieganiu, by potencjalne problemy lekowe nie przekształciły się w rzeczywiste. Występująca u pacjentów, zwłaszcza w wieku starszym, wielochorobowość, udział kilku lekarzy specjalistów w procesie leczenia, wielolekowość, a często również polipragmazja, są powodami zwiększonej częstości pojawiania się problemów lekowych.

REKLAMA

“Rolą farmaceuty sprawującego opiekę farmaceutyczną jest zapewnienie możliwie największej skuteczności i bezpieczeństwa farmakoterapii.”

I właśnie takimi narzędziami jak kompleksowa opieka nad pacjentem jesteśmy w stanie zwiększyć efektywność leczenia nie tyle poprzez dodawanie czegoś w terapii lekowej, ale poprzez dbałość o jej racjonalne wykorzystanie u konkretnego pacjenta z zachowaniem uważności, która chroni nas przed popełnieniem błędu.

REKLAMA

Opieka kluczem do sukcesu

Z uwagi na polipragmazję oraz ryzyko interakcji lekowych, zebranie dokładnych informacji o wszystkich lekach stosowanych przez pacjenta z listy Rx, OTC, w tym preparatów ziołowych oraz suplementów diety wydaje się szczególnie ważne, zwłaszcza w przypadku pacjentów geriatrycznych. Co więcej, wielu z nich leczy się jednocześnie u kilku lekarzy specjalistów, którzy niejednokrotnie nie dysponują wiedzą o wszystkich lekach przyjmowanych przez pacjenta. Istotnym problemem jest również stosowanie leków w celu ograniczenia, czy eliminacji niepożądanych objawów związanych ze stosowaniem innych leków przyjmowanych przez pacjenta. A zatem czy istnieje skuteczniejszy w swym zamyśle koncept protekcji takiego pacjenta niż zwyczajna koncyliacja lekowa i wzrost dbałości o chorego proporcjonalnie do przyjmowanych leków? Przykładów implikacji wynikających z wielolekowości i zdecentralizowanej opieki można by mnożyć, jednak naszym celem powinno być jasne przeciwstawienie się problemowi, a nie tylko jego nazwanie.

Nie mnóżmy błędów

Dlaczego w naszym kraju próbuje się leczyć jedynie poszczególne organy, zamiast spojrzeć na problem holistycznie i spróbować uzdrowić cały organizm? Wiadomym jest, że podejście na miarę brytyjskiego ujęcia problemu wymaga wielu modyfikacji systemowych, jednak każde opóźnienie w tej kwestii działa na niekorzyść pacjentów. Zachodnie organy związane z opieką w służbie zdrowia przetestowały już wiele scenariuszy możliwej współpracy zawodów medycznych w celu zapewnienia bezpieczeństwa pacjentowi, nie ma więc sensu na własną rękę próbować na siłę przeciągać naszych niedołężnych prób zapanowania nad opieką nad pacjentem problemowym – skorzystanie z bliźniaczego scenariusza nie będzie oznaką słabości, ale mądrości, że równamy do najlepszych.

Artykuł pochodzi z serwisu
REKLAMA
REKLAMA

Udostępnij tekst w mediach społecznościowych