REKLAMA
Autor: Redakcja mgr farm Opublikowano: 22 listopada 2019

Naczelna Izba Aptekarska broni projektu ustawy o zawodzie farmaceuty

Artykuł pochodzi z serwisu
REKLAMA

Nie ustają dyskusje i kontrowersje wokół projektu ustawy o zawodzie farmaceuty. W ostatnim czasie dwie organizacje pracodawców – Business Centre Club oraz Izba Gospodarcza „Farmacja Polska” opublikowały uwagi do projektu ustawy o zawodzie farmaceuty. Naczelna Izba Aptekarska nie zgadza się z tymi stanowiskami i odnosi się do najważniejszych kwestii w nich poruszonych.

Zdaniem BCC, projekt ustawy o zawodzie farmaceuty zwiększa kompetencje samorządu aptekarskiego poprzez możliwość podjęcia uchwały o pozbawieniu farmaceuty prawa wykonywania zawodu. Przedstawiciele organizacji twierdzą, że to uprawnienie, stwarzać może ryzyko naruszenia praw nie tylko samych farmaceutów, ale również pacjentów. Największym zmartwieniem w tym przypadku jest dla BCC norma art. 61 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (tj. Dz.U. z 2018, poz.1302, z późn.zm.), zwanej dalej „p.p.s.a.”, zgodnie z którą „Wniesienie skargi nie wstrzymuje wykonania aktu lub czynności”.

Zdaniem NIA przytaczając ten przepis i roztaczając wizje przestojów w funkcjonowaniu aptek, BCC zapomina o obowiązującym i wielokrotnie wykorzystywanym przez przedsiębiorców § 3 tego samego artykułu. Zgodnie z jego brzmieniem, „składający skargę może złożyć wniosek do sądu o wydanie postanowienia o wstrzymanie wykonalności całości lub części aktu lub czynności”.  Okolicznościami uzasadniającymi wystąpienie z takim wnioskiem jest w myśl art. 61 § 3 p.p.s.a. niebezpieczeństwo wyrządzenia znacznej szkody lub spowodowanie trudnych do odwrócenia skutków (czytaj również: Opiniowanie kierowników aptek przez radę aptekarską. Czy będą zmiany?).

REKLAMA

– Nie jest więc prawdziwe twierdzenie BCC, że farmaceuta, wobec którego zostanie wydana decyzja o pozbawieniu prawa wykonywania zawodu aptekarza będzie zobowiązany do natychmiastowego poddania się decyzji. Taka sytuacja będzie miała miejsce jedynie w razie nadania decyzji rygoru natychmiastowej wykonalności oraz w przypadku, gdy farmaceuta nie będzie chciał skorzystać z prawa do wniesienie skargi oraz prawa do wystąpienia z wnioskiem o wstrzymanie wykonalności decyzji – pisze Naczelna Izba Aptekarska.

REKLAMA

Zdaniem NIA to Sąd jest jedynym organem władnym do rozstrzygnięcia, czy w danej indywidualnej sprawie zachodzi konieczność wstrzymania wykonania decyzji czy też nie. Sąd jako strażnik zarówno interesów składającego skargę, jak i interesów pacjenta, może w sposób obiektywny, wyważony i z odpowiednim dystansem ocenić, czy w tym przypadku taka potrzeba jest uzasadniona. Sąd jest w stanie uwzględnić interesy wszystkich grup, których mogą dotyczyć skutki takiej decyzji.

Interes pacjenta czy przedsiębiorcy?

Według Naczelnej Izby Aptekarskiej propozycja przedstawiona przez BCC uwzględnia jedynie interesy przedsiębiorców, które nie mogą być przedkładane ponad interesy pacjentów. Nie zawsze bowiem funkcjonowanie konkretnej apteki jest pozytywne dla ochrony zdrowia publicznego. Dotyczy to w szczególności placówek działających wbrew obowiązującym przepisom (m.in. angażujących się w nielegalny wywóz leków, przejmowanych przez tzw. „słupa” lub poprzez tzw. „twardą franczyzę).

Dotychczasowa praktyka wyraźnie dowiodła, że zazwyczaj zamykanie aptek nie jest skutkiem naruszania obowiązującego prawa przez farmaceutę prowadzącego aptekę, ale działań przedsiębiorcy, niebędącego farmaceutą, który zmusza farmaceutę do zachowań sprzeniewierzających się zasadom zawodu zaufania publicznego.

– Propozycję BCC należy ocenić więc jako wysoce niefortunną. Jej wprowadzenie służyłoby głównie ochronie interesów podmiotów wykorzystujących apteki do działalności naruszającej obowiązujące przepis – pisze NIA.

 „Człowiek-demolka” zgłasza uwagi

Aptekarze zwracają uwagę, że w podobnym tonie wypowiada się także Izba Gospodarcza „Farmacja Polska”, przy czym organizacja ta proponuje „całkowitą demolkę” i wywrócenie zasad obowiązujących w postępowaniach w sprawie odpowiedzialności zawodowej członków samorządów zawodów zaufania publicznego, w tym samorządu aptekarskiego.

– Pamiętać należy, że obecnie postępowanie w sprawie odpowiedzialności zawodowej farmaceutów unormowane jest na takich samych zasadach jak analogiczne postępowania w samorządach zawodowych: lekarzy i lekarzy dentystów, lekarzy weterynarii, pielęgniarek i położnych, fizjoterapeutów oraz diagnostów laboratoryjnych – pisze NIA.

Artykuł pochodzi z serwisu
REKLAMA
REKLAMA

Udostępnij tekst w mediach społecznościowych