REKLAMA
Autor: Redakcja mgr farm Opublikowano: 6 grudnia 2018

Naczelna Izba Aptekarska ma zmuszać apteki do dyżurowania?

Artykuł pochodzi z serwisu

Od końca listopada w Śremie trwa konflikt na linii aptekarze – starostwo. Tamtejsi farmaceuci nie chcą dyżurować nocami i w święta, a starosta kombinuje, żeby takie dyżury jednak się odbywały. Jakie są najnowsze doniesienia w tej sprawie?

Śremscy farmaceuci zbuntowali się i postanowili, że od 1 stycznia 2019 r. nie będą pełnić dyżurów nocnych, niedzielnych oraz świątecznych. Swój sprzeciw wyrazili w otwartym liście do starosty Śremu, Zenona Jahnsa (czytaj więcej: List otwarty aptekarzy do Starosty Śremskiego).

Darmowe bezsensowne dyżury

Aptekarze uznali w liście, że dyżury w aptekach nie są w żaden sposób finansowane, a skoro tak jest, nie mają obowiązku ponosić tych kosztów i pracować za darmo. Wprawdzie, jak podaje Tydzień Ziemi Śremskiej, aptekarze mogą pobierać dodatkowe opłaty w trakcie dyżuru, który zaczyna się od 21.00. Nie jest to duża kwota, bo 3,2 zł opłaty zryczałtowanej za ekspedycję leków podczas jednorazowego zakupu.

REKLAMA

Ponadto farmaceuci są oburzeni postawą władz powiatu, które zupełnie bez ich wiedzy ustaliły kalendarz dyżurów aptek na rok 2019. Tym bardziej że, ich zdaniem, takie dyżury wcale nie są konieczne. Okazuje się, że pacjenci wcale nie przychodzą po leki niezbędne do ratowania ich zdrowia. Kupują na ogół produkty, które mogą znaleźć także w zwykłych sklepach, typu prezerwatywy i smoczki dla dzieci.

REKLAMA

W planach całodobowa apteka przy szpitalu

Farmaceuci przypominają też, że w aptece musi dyżurować magister farmacji, a nie technik farmaceutyczny. Zatem to na jego barkach spoczywa ciężar dodatkowej pracy, a przemęczenie może odbić się na pacjentach. Jak twierdzi starosta Jahns, nie zamierza zmuszać aptek do dyżurowania.

– Od tego jest Naczelna Izba Aptekarska. My tylko uchwalamy uchwałą rady dyżury takich aptek – tłumaczy.

Dodaje także, że nie zamierza przejmować się zbuntowanymi aptekarzami i dyskutować z nimi. W planach ma natomiast przygotowanie apteki przy szpitalu, która będzie funkcjonowała przez siedem dni w tygodniu 24 godziny na dobę. Która to będzie apteka? Na razie nie wiadomo. Pojawiły się informacje, że apteka znajdująca się przy śremskim szpitalu dostała już propozycję od władz powiatu, by była otwarta całodobowo przez cały tydzień.

Nie wszyscy są przeciw

Zenon Jahns powiedział portalowi naszemiasto.pl, że jeśli nie wyrazi ona zgody na dyżury, to wypowie jej umowę najmu i zgłosi się do innych aptek, które będą chciały ją zastąpić (czytaj więcej: Starosta śremski odpowiada aptekarzom… szantażem?). Jednak jak donosi Tydzień Ziemi Śremskiej, taka apteka w szpitalu, w przypadku wypowiedzenia umowy aktualnemu najemcy, może pojawić w śremskim szpitalu dopiero w kwietniu. Starosta nadal przekonuje, że od 1 kwietnia każdy mieszkaniec będzie mógł skorzystać z całodobowej apteki otwartej 7 dni w tygodniu.

Okazuje się również, że nie wszystkie apteki popierają protest przeciwko dyżurowaniu. Starosta jest już umówiony z trzema aptekami, które są zainteresowane pełnieniem dyżurów nocnych i świątecznych w grudniu oraz kolejnych miesiącach.

– Na pewno od 1 stycznia 2019 r. nie będzie tak, że żadna z aptek nie będzie pełniła dyżuru – zapewnia.

Źródło: IK/Tydzień Ziemi Śremskiej

Artykuł pochodzi z serwisu
REKLAMA
REKLAMA

Udostępnij tekst w mediach społecznościowych