REKLAMA
Autor: Redakcja mgr farm Opublikowano: 10 września 2020

Niemcy: spadek wysokości dopłat, jakie apteki otrzymują za nocne dyżury

Artykuł pochodzi z serwisu
REKLAMA

Za gotowość do pracy dyżurujące, niemieckie apteki otrzymują tzw. dopłatę kompensacyjną. Środki na jej wypłacanie pochodzą ze specjalnego Funduszu Dyżurów Nocnych (Nacht- und Notdienstfonds, NNF). Ten z kolei zasilany jest specjalnym podatkiem nałożonym na każde opakowanie leku Rx. Jeszcze do niedawna wysokość tego podatku wynosiła 16 centów za opakowanie. Na początku roku jego wysokość jednak wzrosła do 21 centów (czytaj więcej: Dyżury aptek w Niemczech. Rozmowa z farmaceutą…).

Wysokość dopłaty kompensacyjnej, jaką apteki otrzymują z Funduszu nie jest stała. Ustalana jest ona za trzy minione miesiące na koniec kwartału. Dopłata należy się aptece za każdy “pełny dyżur”, który zdefiniowano jako gotowość apteki do świadczenia usług pomiędzy godz. 20., a 6. rano. Podobnie traktowana jest praca apteki w niedzielę (24 h). Wszystkie apteki z danego regionu dostają średnio taką samą liczbę dopłat. Liczbę dyżurów i ich termin odgórnie wyznacza Izba Aptekarska.

Okazuje się, że w drugim kwartale 2020 roku, na koncie należącym do Funduszu Dyżurów Nocnych, znalazło się 34,48 milionów euro. To znacznie mniej, niż w poprzednim kwartale, gdy znalazło się na nim około 41,11 milionów euro. Przełożyło się to a wysokość dopłat dla aptek. W rezultacie każda apteka, która pozostawała otwarta od godz. 20 wieczorem do 6 rano, otrzyma 345,36 euro.

REKLAMA

Roszczenia do otrzymania dopłaty kompensacyjnej wysunęło 18821 placówek, które łącznie świadczyły 99 842 dyżurów. Wysokość dopłaty jaką otrzymają, jest o 16% niższa od tej sprzed kwartału, kiedy to apteki mogły liczyć na 411,53 euro za dyżur (czytaj też: Wywiad: Niemieckie apteki w czasie pandemii… i nie tylko ).

REKLAMA

Według NNF, na wyliczonej, całkowitej wysokości wysokości opłaty za nocny dyżur, swoje piętno odcisnął koronawirus, a przede wszystkim duży spadek liczby wydawanych w aptekach opakowań leków. NFF przyczyny upatruje tu w sezonowym zmniejszeniu obrotów aptek, ale także we wprowadzonym na początku epidemii lockdown’ie oraz w „uwarunkowanych pandemią opłatach za zaopatrzenie”.

AM/pharmazeutische-zeitung.de

Artykuł pochodzi z serwisu
REKLAMA
REKLAMA

Udostępnij tekst w mediach społecznościowych