REKLAMA
Autor: Redakcja mgr farm Opublikowano: 3 grudnia 2018

Niestabilna sytuacja na rynku aptek

Artykuł pochodzi z serwisu
REKLAMA

W okresie od grudnia 2017 r. do grudnia 2018 r. liczba aptek spadła o 214. W porównaniu do ostatniego miesiąca jest ich o 54 mniej. O malejącej liczbie aptek informował już w lipcu Związek Pracodawców Aptecznych PharmaNET (czytaj więcej: Gwałtowny spadek liczby aptek, zwłaszcza na wsiach).

Ciągły spadek liczby aptek szczególnie na terenach wiejskich

Polski Związek Producentów Leków Bez Recepty PASMI poinformował, że z niepokojem przygląda się informacjom o stale spadającej liczbie aptek. W szczególności na wsiach oraz w miejscowościach poniżej 100 tysięcy mieszkańców. Problem ma dotyczyć aż 27 mln Polaków. Ich dostęp do leków będzie niezmiernie utrudniony. Szczególnie w przypadku nagłej i doraźnej potrzeby skutecznego i bezpiecznego leczenia najprostszych objawów takich, jak ból, gorączka czy przeziębienie.

Zdaniem PASMI łatwy dostęp do leków, blisko miejsca zamieszkania i o każdej porze, to prawo każdego obywatela. Nie powinien to być  przywilej wyłącznie mieszkańców dużych aglomeracji. Liczba aptek w mniejszych miejscowościach i wsiach, jest nie tylko znacznie mniejsza niż w metropoliach, ale liczba działających tam aptek stale spada. A to w takich miejscowościach mieszkają ponad dwie trzecie Polaków.

REKLAMA

Problem z dyżurami aptek w nocy i weekendy

Na wsi na 1 aptekę ogólnodostępną przypadało 7,2 tys. mieszkańców. Po uwzględnieniu działających na obszarach wiejskich punktów aptecznych, liczba ludności wiejskiej przypadającej na aptekę ogólnodostępną i punkt apteczny w 2016 r. wyniosła przeciętnie 4,5 tyś. Przy czym tylko 3,4% aptek ogólnodostępnych w całej Polsce pełniło stałe dyżury nocne (Zdrowie i ochrona zdrowia w 2016 r. Raport GUS, 29.12.2017).

REKLAMA

– Taka niestabilna sytuacja na rynku aptek nie gwarantuje dostępności do leku szczególnie pacjentom na terenach wiejskich i w małych miejscowościach. Problem dostępności zatacza jeszcze szersze kręgi w okresie weekendu, a także w porach nocnych. Wtedy większość aptek nie prowadzi dyżurów – wskazuje Prezes PASMI, Ewa Jankowska.

PASMI zaznacza, iż sukcesywny spadek liczby aptek w mniejszych miejscowościach, powoduje ograniczenie ich mieszkańcom dostępu do leków. To z kolei rodzi konieczność wspierania alternatywnych miejsc sprzedaży. Mowa tutaj o czynnych całą dobę stacjach benzynowych, sklepach, czy też inne punktach prowadzących sprzedaż leków bez recepty. Dla milionów Polaków stanowią one w nagłej potrzebie jedyną możliwość zaopatrzenia w podstawowe leki zwalczające ból, gorączkę czy przeziębienie.

Źródło: ŁW/PASMI

Artykuł pochodzi z serwisu
REKLAMA
REKLAMA

Udostępnij tekst w mediach społecznościowych