Norwegia: Koński dopalacz i sildenafil dla 18-latka | farmacja.pl

Norwegia: Koński dopalacz i sildenafil dla 18-latka

Obrazek użytkownika farmacja.pl
Autor: farmacja.pl / Opublikowano: 2017-10-04 09:39:34 /

Młodzi Norwegowie coraz częściej sięgają po środki farmakologiczne, niekiedy narażając na uszczerbek własne zdrowie. Sierpniowy raport Instytutu Zdrowia Publicznego wskazuje na 30-procentowy wzrost liczby wizyt lekarskich wśród norweskiej młodzieży licealnej i o 8 proc. więcej wypisanych recept.

Według dziennikarzy TV2 przyczyną tego zjawiska mogą być wprowadzone obostrzenia co do dopuszczalnych nieobecności na zajęciach lekcyjnych w ciągu semestru. Jeśli uczeń ma ponad 10 proc. nieusprawiedliwionych nieobecności na lekcjach z danego przedmiotu, nie może otrzymać oceny końcowej. Zdaniem młodzieży nowe przepisy sprawiły, że licealiści nie mają kiedy chorować, a przede wszystkim w oczach nauczycieli stali się „symulantami”.

W rezultacie zastosowanie antybiotyków od 2016 roku wzrosło o 25 proc., a środków nasennych – o 29 proc. Zdaniem lekarzy statystyki wcale jednak nie wskazują na to, że młodzież stała się bardziej chorowita. Masowe wypisywanie recept na te środki stanowi jedynie bezpośrednią konsekwencję nowych zasad dotyczących absencji na zajęciach szkolnych.

Inną kwestią, którą w ostatnich miesiącach poruszyli z kolei norwescy seksuolodzy, jest przepisywanie środków zwalczających kłopoty z erekcją coraz młodszym mężczyznom. O recepty na farmaceutyki zawierające np. z sildenafil (jak popularna Viagra) proszą lekarzy nawet 18-latkowie, którzy nie są zadowoleni ze swoich łóżkowych osiągnięć, i otrzymują je bez wnikliwych badań ani rozmów. W rezultacie zażywają podobne leki co ich dziadkowie.


Według statystyk Rejestru Recept przytoczonych przez NRK od 2010 roku liczba Norwegów w wieku 18-20 lat, którzy stosują środki na zwiększenie potencji, wzrosła niemal dwukrotnie. Co może stanowić przyczynę tego zjawiska? Seksuolodzy wymieniają wiele powodów, ale przede wszystkim zbyt duże oczekiwania niedoświadczonych mężczyzn wobec siebie, na co kolei ma wpływ presja otoczenia i powszechnie dostępna w internecie pornografia, która przedstawia zafałszowany obraz rzeczywistości.

Popularne wśród Norwegów stają się również środki, przed którymi ostrzega nawet Policja Kryminalna (Kripos). Tzw. koński dopalacz wiedzie prym szczególnie u osób chcących szybko osiągnąć wymarzoną sylwetkę, jednak pierwotnie substancja ta – jak zresztą słusznie sugeruje nazwa – miała zastosowanie u koni cierpiących na astmę.

Więcej na ten temat na Moja Norwegia.

Źródło: mojanorwegia.pl

Udostępnij
PILNE
ZAMKNIJ
Oświadczenie

Dostęp do zawartości serwisu farmacja.pl jest możliwy
dla osób uprawnionych do wystawia recept
lub osób prowadzących obrót produktami leczniczymi.

Oświadczam, że jestem lekarzem, farmaceutą
lub osobą prowadzącą zaopatrzenie w produkty lecznicze.


Akceptuj