Odlot z apteki

Obrazek użytkownika farmacja.pl
Autor: farmacja.pl / Opublikowano: 2017-01-05 11:27:55 /

Młodzież odurzająca się lekami dostępnymi w aptekach bez recepty to narastający problem, którego farmaceuci nie mogą ignorować. Nie mogą też uciekać od odpowiedzialności za jego istnienie…

Już od lipca 2015 r. obowiązywały polskich aptekarzy zaostrzone przepisy dotyczące sprzedaży preparatów zawierających kodeinę, dekstrometorfan i pseudoefedrynę. Skuteczność zapisów, które ograniczają sprzedaż takich leków do jednego opakowania i nie pozwalają na udostępnianie ich osobom niepełnoletnim była wątpliwa. Farmaceuci krytykowali nowe zasady jako nieżyciowe, zaś działanie Ministerstwa Zdrowia podsumowywali jako akcję wizerunkową. Przejście handlu dopalaczami do szarej strefy oraz medialne nagłośnienie przypadków zatruć lekami zwalczającymi przeziębienie sprawiło, że temat ten jest obecnie szeroko omawiany. 1 stycznia 2017 nastąpiła kolejna zmiana dotycząca wydawania z apteki leków zawierających wspomniane substancje. Teraz ograniczeniem nie jest już liczba opakowań leku, jakie może wydać farmaceuta, ale ilość kodeiny, pseudoefedryny i dekstrometorfanu jednorazowo sprzedawane pacjentowi.

Trudno jednak negować fakt, że odurzanie się substancjami psychoaktywnymi wydawanymi bez recepty stanowi problem społeczny od wielu lat. Popularne wśród młodzieży eksperymentującej z narkotykami portale i blogi internetowe obfitują w know-how obchodzenia się ze środkami odurzającymi. Zawierają one informacje podzielone „fachowo” na sekcje: począwszy od sposobów zdobycia leku (również scenariusze dramatyczne odgrywane przed aptekarzem), poprzez niemal encyklopedyczny opis jego działania farmakologicznego oraz kuchenne sposoby przyrządzania dawek gwarantujących niecodzienne doznania, na relacji z przebiegu fazy odurzenia (tzw. „plateau”) kończąc. Wymienione charakterystyki leków objętych nowymi przepisami pochodzą sprzed 15 lat, zatem problem absolutnie nie jest nowy! Walka z nim jest trudna zwłaszcza dla aptekarza, który zobowiązany jest do przestrzegania prawa, dbania o zdrowie pacjenta, a także sprawnego prowadzenia biznesu. Warto więc poznać lepiej cechy tych substancji by rozpoznać skalę zagrożenia.

Skittles

Dekstrometorfan jest pochodną alkaloidu opium, prawoskrętnym izomerem lewometorfanu – agonisty receptorów opioidowych, który nie wykazuje działania przeciwbólowego, jednak znalazł zastosowanie jako skuteczny środek przeciwkaszlowy. W aptece obecny w postaci syropu bądź tabletek. Dawki przyjmowane w celu osiągnięcia efektów „rekreacyjnych” są nawet 15-krotnie wyższe od leczniczych! Główne ryzyko związane z nieprawidłowym przyjmowaniem tego leku wiąże się z stymulacją ośrodkowego układu nerwowego. Objawy, które mogą być pomocne przy rozpoznaniu przedawkowania po zastosowaniu niezgodnym z przeznaczeniem obejmują: swędzenie i zaczerwienienie skóry, efekty źreniczne, podwyższenie temperatury ciała, a przede wszystkim zmiany w zachowaniu, m.in. zaburzenia orientacji i koordynacji ruchowej („chód robota”, „chód zombie”), psychoza, agresja lub niepokój.

Pobudzenie ośrodkowego układu nerwowego wiąże się z, pożądanymi przez poszukiwaczy wrażeń, halucynacjami wzrokowymi i słuchowymi, które rekompensują im nieprzyjemne objawy ze strony układu pokarmowego, np. suchość w ustach, mdłości, wymioty i zaparcia. Osoby zażywające DXM (nazywany także popularnie „dex”, „skittles”, „robo”, „PCP dla ubogich”) opisują fazy objawów uzależnione od dawki:

1. 100-200 mg - łagodna stymulacja behawioralna,
2. 200-400 mg - euforia i halucynacje,
3. 300-600 mg - zaburzenia percepcji i koordynacji ruchowej,
4. 500-1500 mg - reakcja dysocjacyjna, nadmierna sedacja.

Świadomość tego, że dekstrometorfan może być substancją niebezpieczną – jej stosowanie może zakończyć się śpiączką a nawet śmiercią – wydaje się niska. Ważnym elementem uzależnienia od tej substancji jest wystąpienie nieprzyjemnych objawów abstynencyjnych po odstawieniu specyfiku - obniżenie nastroju, apatia, bezsenność, bóle mięśniowe i stawowe. Leczenie osób poważnie zatrutych DXM wiąże się z obniżeniem pobudzenia, np. za pomocą benzodiazepin.

Kodeinowy trip

Kodeina jest naturalnym alkaloidem występującym w opium, którego metabolizm u człowieka przebiega z wytworzeniem niewielkiej ilości morfiny (ok. 0,6% dawki). Otrzymywana jest na drodze ekstrakcji z naturalnego źródła - maku lekarskiego (Papaver somniferum) lub poprzez metylację morfiny. Jej działanie wykorzystuje się przede wszystkim w hamowaniu odruchu bezproduktywnego, męczącego, suchego kaszlu. Substancja ta wykazuje jednakże poza tym niewielką aktywność przeciwbólową (przypisywaną także wspomnianemu metabolitowi). To właśnie działanie depresyjne na ośrodek oddechowy może stanowić główne zagrożenie wynikające z niewłaściwego używania leku. Charakterystyczna triada symptomów towarzysząca zatruciu opiatami to: śpiączka, bardzo zwężone źrenice oraz spłycenie lub zatrzymanie oddechu. Wystąpić mogą ponadto bradykardia i spadek ciśnienia krwi. Poważne zatrucia mogą zatem prowadzić do utraty świadomości i zgonu, najczęściej już po 2-4 godzinach po przyjęciu kodeiny razem z innymi depresantami czy alkoholem. Odnotowane przypadki śmiertelne miały miejsce po przyjęciu od 500 mg do 1 g kodeiny.

Osoby sięgające po kodeinę w celach odurzenia się (tzw. „kodeinowy trip”) oczekują efektu odrealnienia, wyciszenia i niewrażliwości na przykre doznania (związanych z zaburzeniem świadomości), halucynacji, senności czy wrażenia lekkości ciała (wynikających z otępienia i zwiotczenia mięśni). Objawy takie osiągane są po przyjęciu ok. 90 mg dawki doustnej. Nieterapeutyczne zastosowanie kodeiny można rozpoznać po zaobserwowaniu sinicy lub bladości skóry, hipotermii z dreszczami, nadmiernego pocenia, drapania skóry, ziewania, łzawienia oczu czy zwężenia źrenic występujących u zatrutego. Należy zaznaczyć, że chroniczne przyjmowanie leku wiąże się z uzależnieniem i rozwojem tolerancji, a co za tym idzie - najczęściej zwiększaniem jego dawki. Sytuacja ta jest groźna zwłaszcza w przypadku osób sięgających po preparaty zawierające drugi składnik - paracetamol, gdyż zwiększenie dawki takiego leku może grozić uszkodzeniem wątroby. Wspomniane wcześniej fora internetowe zapobiegliwie zawierają jednak szczegółowe opisy oczyszczania mieszanin, wykorzystujące odmienną rozpuszczalność obu substancji aktywnych w wodzie...

Rezygnacja ze stosowania kodeiny jest trudna, ponieważ wiąże się z zespołem odstawiennym. W przypadku zatrucia można rozważyć podanie pacjentowi węgla aktywowanego zaraz po przyjęciu leku doustnie, ale wyłącznie wtedy gdy jego objawy nie są ciężkie, gdyż istnieje ryzyko zachłyśnięcia. Przy poważnej intoksykacji podaje się nalokson, który jest specyficzną odtrutką w przedawkowaniu opiatów.

Pseudoefka i nie tylko…

Pseudoefedryna jest substancją obkurczającą błony śluzowe, obecną często jako składnik leków stosowanych w przeziębieniu i alergii. Używana niezgodnie z przeznaczeniem, w nadmiernych dawkach powoduje liczne efekty wynikające z pobudzenia układu adrenergicznego (jest niespecyficznym agonistą receptorów adrenergicznych): konwulsje, przyspieszenie i spłycenie oddechu, halucynacje i psychoza, podwyższenie ciśnienia krwi, zaburzenia rytmu serca, nietypową nerwowość, niepokój i podniecenie. Możliwe jest także wystąpienie reakcji skórnych. Skutki niepożądane pojawiają się po przyjęciu 4-5-krotnej dawki terapeutycznej (ok. 240 mg), co według amatorów dodatkowych wrażeń odpowiada działce „speedu” (amfetaminy).

W przypadku zatrucia najważniejsze jest zagwarantowanie pacjentowi wydolności oddechowej i stabilizacji ciśnienia krwi. W stosownych przypadkach możliwe jest podanie węgla aktywowanego. Nie są znane doniesienia o zgonach, które nastąpiły wskutek jednorazowego przedawkowania tej substancji. Pseudoefedryna może być również wykorzystywana jako surowiec do otrzymywania metamfetaminy. Z tego względu amerykańska Agencja Żywności i Leków w 2006 r. zakazała sprzedaży OTC leków z pseudoefedryną i nakazała monitorowanie rynku (otrzymanie leku jest możliwe po okazaniu recepty, dowodu tożsamości ze zdjęciem, wyłącznie w ograniczonej ilości, a dane o sprzedaży podlegają archiwizacji przez dwa lata). Obostrzenia te sprawiły, że jako substytut pseudoefedryny zaczęto stosować fenylefrynę, która jednak nie wywiera tak skutecznych efektów terapeutycznych.

Farmaceutom znane jest wiele innych substancji dostępnych w aptece bez recepty, stosowanych w celu odurzenia się. Oprócz związków chemicznych objętych nowymi przepisami dużą popularnością cieszą się również benzydamina czy metylofenidat. „Grupy wsparcia” tworzone w internecie radzą jak oczyścić znany preparat do irygacji pochwy tak by był „bezpieczny i przyjemniejszy w spożyciu” (np. filtracja przez bibułę i zamknięcie osadu w kapsułce żelatynowej wykorzystanej z innego leku maskuje nieprzyjemny smak). Doustne przyjęcie benzydaminy w dawkach powyżej 500 mg wywołuje euforię, błogostan, zaburzenia wzrokowe i słuchowe, a także spowolnienie ruchowe. Po ustąpieniu działania substancji psychoaktywnej pojawia się osłabienie i złe samopoczucie, mogą też utrzymywać się zaburzenia wzrokowe.

Kac i spadek formy po zastosowaniu powyższych związków bywa również „leczony” przyjęciem kolejnej substancji psychoaktywnej, np. metylofenidatu. Jego terapeutyczne działanie wykorzystywane jest w kontrolowaniu narkolepsji czy ADHD. Jego niewłaściwe stosowanie wiąże się z chęcią podwyższenia efektywności pracy, zwiększenia koncentracji, wydajności i odczucia ulgi w zmęczeniu. Przedawkowanie metylofenidatu skutkuje nadmiernym efektem pobudzenia, czyli podnieceniem i nerwowością, bezsennością, tachykardią i nadciśnieniem, a w poważnych przypadkach nawet psychozą. Zamienne lub jednoczesne stosowanie tego typu leków prowadzi niestety do mechanizmu „błędnego koła”.

Co na to aptekarze?

Farmaceuta wyposażony w wiedzę dotyczącą leków stosowanych niezgodnie z medycznym przeznaczeniem powinien zareagować na niepokojące symptomy u swoich pacjentów, a także przestrzegać rodzinę i przyjaciół osób podejrzewanych o nadużywanie substancji psychoaktywnych o możliwych dramatycznych konsekwencjach takiego nałogu. Niezbędne jest poszukiwanie skutecznych metod ograniczenia konsumpcji leków psychoaktywnych, a także zwalczania powszechnej opinii, że leki dostępne bez recepty nie stwarzają zagrożenia dla życia i zdrowia. Ważną rolę mają w tym kontekście do odegrania właśnie farmaceuci. Nieżyciowe prawo, które przedsiębiorca młodzież potrafi bez problemy obejść, nie może być wymówką do uciekania od odpowiedzialności za ten problem szczególnie, że farmaceuci dysponują uprawnieniami umożliwiającymi odmowę wydania każdego leku, jeśli jego użycie może zagrażać zdrowiu lub życiu pacjenta.

Przypomnijmy, że nowelizacja ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii, która obowiązuje już od 1 lipca 2015 roku wprowadziła ograniczenia w sprzedaży leków o kategorii dostępności OTC zawierających w swoim składzie pseudoefedrynę, dekstrometorfan lub kodeinę. Obecnie można je wydać tylko: osobie, która ukończyła 18 lat (w razie wąptliwość farmaceuta lub technik farmaceutyczny mają obowiązek sprawdzenia wieku pacjenta). Kiedy istnieje podejrzenie, że w/w leki zostaną wykorzystane w celu pozamedycznym lub powodującym zagrożenie zdrowia lub życia pacjenta, bądź kryterium wieku nie jest spełnione, należy odmówić ich wydania.

Literatura:

1. Grondas M: O lekach, marihuanie, dopalaczach bez histerii. Poradnik dla rodziców, Krajowe Biuro do Spraw Przeciwdziałania Narkomanii, Warszawa 2014, p.16
2. Łukasik-Głębocka M., Sommerfeld K.: Ostre zatrucia dekstrometorfanem w materiale Oddziału Toksykologii i Chorób Wewnętrznych w Poznaniu, Przeg.Lek, 2009, 10; pp. 853-856
3. Toksykologia współczesna pod red. W. Seńczuka, Wydawnictwo Lekarskie PZWL, Warszawa 2005; pp. 305, 315
4. Thomson/Micromedex. Drug Information for the Health Care Professional. Vol.1, Greenwood Village, CO., 2007, p. 2453
5. Hazardous Substances Data Bank, TOXNET, http://toxnet.nlm.nih.gov, dostęp online: 08.09.2015
6. adresy strony www dotyczących stosowania leków niezgodnego z przeznaczeniem medycznym znane Redakcji

Udostępnij
PILNE
ZAMKNIJ
Oświadczenie

Dostęp do zawartości serwisu farmacja.pl jest możliwy
dla osób uprawnionych do wystawia recept
lub osób prowadzących obrót produktami leczniczymi.

Oświadczam, że jestem lekarzem, farmaceutą
lub osobą prowadzącą zaopatrzenie w produkty lecznicze.


Akceptuj