REKLAMA
Autor: Redakcja mgr farm Opublikowano: 19 lutego 2021

Opolskie: jest ultimatum w sprawie nocnych dyżurów aptek

Artykuł pochodzi z serwisu
REKLAMA

Trudności związane z nocnymi dyżurami mają dotyczyć takich miast, jak m.in. Olesno, Strzelce Opolskie czy Kędzierzyn-Koźle. Pierwsze sygnały pojawiły się już w marcu ubiegłego roku, wraz z początkiem epidemii COVID-19 – to wtedy, punkty apteczne skróciły swoje godziny pracy. Później, mimo apeli ze strony samorządowców, nie zdecydowały się one na nowo podjąć nocnych dyżurów (zobacz też: Krótsze dyżury w aptekach w Tucholi).

Swoje stanowisko tak tłumaczą aptekarze ze Strzelec Opolskich, w których dyżurów odmówiło 8 z 9 aptek:

Podyktowane jest to wciąż wysokim stopniem ryzyka zakażenia COVID-19 i trudnościami ekonomicznymi (…)”.

REKLAMA

Tymczasem, jak zauważa starosta Józef Swaczyna, taka postawa najmocniej dotyka pacjentów, którzy, po nocnej wizycie na Szpitalnym Oddziale Ratunkowym, nie mają gdzie wykupić recepty.

REKLAMA

Osoby schorowane i obolałe muszą jechać po lek do Opola lub poprosić kogoś o przywiezienie stamtąd lekarstwa, bo właściciele aptek w powiecie strzeleckim nie chcą dyżurować – argumentuje na portalu nto.pl Swaczyna. – Tak nie może być, że w powiecie, który liczy ok. 75 tys. mieszkańców, nie można w nocy kupić lekarstw.

Prośba o interwencję

Kierowane do aptekarzy prośby starosty o wznowienie dyżurów, zakończyły się niepowodzeniem. Dlatego też Józef Swaczyna miał interweniować w opolskim Inspektoracie Farmaceutycznym – starosta wzywa do przywrócenia nocnych dyżurów albo wyciągnięcia wobec aptekarzy konsekwencji. Swaczyna ma powoływać się tu na prawo farmaceutyczne, które, w przypadku „niezaspokajania w sposób uporczywy potrzeb ludności w zakresie wydawania produktów leczniczych”, przewidywać ma możliwość cofnięcia zezwolenia placówce aptecznej (czytaj również: Powiat Sokołowski: sprawa nocnych dyżurów aptek trafia do Sądu).

Interwencja Swaczyny spotkała się z reakcją ze strony wiceprezesa Naczelnej Rady Aptekarskiej, Marka Tomkowa.

To pismo brzmi jak szantaż! – stwierdził Tomków. – Farmaceuci odmawiają darmowej pracy w nocy, bo takie dyżury generują tylko straty. Ludzie kupują najczęściej prezerwatywy albo kubki na mocz.

Aptekarze ze Strzelec Opolskich jeszcze w 2020 roku złożyli starostwu propozycję, by samorząd zorganizował przetarg i opłacił nocne dyżury. Pracownicy powiatów twierdzą jednak, że realizacja dyżurów, to obowiązek, który należy do farmaceutów.

Ja domagam się tylko, żeby właściciele aptek przestrzegali prawa – mówi Józef Swaczyna. Starosta ostrzega, że jest to jego ostatnie wezwanie w tej sprawie – w przypadku, gdy nie dojdzie do porozumienia, spór rozstrzygnie sąd.

Coraz powszechniejszy problem

Kwestia dyżurów staje się dziś natomiast kwestią coraz bardziej widoczną. Według nieoficjalnych ustaleń dziennikarza portalu nto, w Ministerstwie Zdrowia mają już trwać prace związane z projektem zmian prawa farmaceutycznego. Nowe regulacje miałyby umożliwiać samorządom zawieranie umów z placówkami aptecznymi – tak, by pełniły one dyżury w nocy. Wciąż jednak nie wiadomo, kto za pracę aptek zapłaci – czy będzie to samorząd, czy też przykładowo NFZ.

AM/nto.pl

Artykuł pochodzi z serwisu
REKLAMA
REKLAMA

Udostępnij tekst w mediach społecznościowych