Panie prezesie! Pan sprzedaje leki czy apteki?

Obrazek użytkownika farmacja.pl
Autor: farmacja.pl / Opublikowano: 2016-11-22 16:34:10 /

Trwa dyskusja o patologiach na rynku aptecznym, w którym farmaceuci przerzucają się argumentami z właścicielami aptek sieciowych. Kto jest lepszy, kto więcej zarabia, kto bardziej naciąga pacjenta, kto stosuje niedozwolone praktyki, kto wywozi leki, kto znieważa pracowników… Lista nie ma końca, dlatego skupię się tylko na jednym temacie – handlowaniu aptekami.

Pewien prezes, pewnego stowarzyszenia sieci aptecznych w każdej swojej wypowiedzi – i to od kilku lat – powtarza, że apteki sieciowe są tańsze od indywidualnych. To znaczy same apteki są droższe, ale leki w nich są tańsze. Ale nie te refundowane, bo ich cena jest wszędzie taka sama. A w zasadzie to najczęściej tańsze nie są w ogóle leki, tylko preparaty OTC, z których większość to suplementy diety i kosmetyki. No właśnie – ale czy te same suplementy diety i kosmetyki są w aptekach sieciowych tańsze niż w drogeriach? Jestem ciekaw czy ktoś kiedyś się nad tym zastanawiał…

Wróćmy jednak do ekonomii. Zdaniem prezesów sieci aptecznych i reprezentujących ich lobbystów, w aptekach sieciowych jest taniej niż w aptekach indywidualnych. Ale jednocześnie twierdzą oni, że apteki sieciowe są więcej warte (czyli są droższe) niż apteki indywidualne, gdyż korzysta z nich więcej pacjentów i generują większe obroty. Ta logika i argumenty tak naprawdę obnażają prawdziwe intencje właścicieli sieci. Otóż ich model biznesowy polega na otwieraniu jak największej liczy aptek, nawet gdyby to oznaczało dopłacanie do ich działalności, tylko po to, żeby te apteki potem sprzedawać. Bo na sprzedaży aptek – a nawet całych sieci – można zarobić lepiej niż na sprzedaży leków, suplementów diety i kosmetyków. Prezesi sieci czekają tylko na to, kiedy do polski wejdzie zagraniczny inwestor (najlepiej Boots), który sypnie dolarami lub euro za ich sieci. I tutaj tkwi największe ryzyko monopolizacji rynku aptecznego w Polsce.


Bądźmy szczerzy – tutaj tylko o to chodzi. Wszyscy wiemy, że apteki zarabiają coraz mniej. Jeśli apteki indywidualne mają problemy z utrzymaniem się na rynku, to jakim cudem robią to apteki sieciowe, których rentowność powinna zaspokoić nie tylko pracowników i kierownika, ale i koordynatora, prezesa i pozostałych udziałowców? Z czego te dywidendy dla nich skoro te firmy nie wykazują dochodu? I znowu kłania się ekonomia. Sieci apteczne kreują się na tanie. To przyciąga ludzi, którzy na miejscu są poddawani dziesiątkom metod manipulacyjnych. Efekt jest taki, że w przeciętnej aptece sieciowej pacjent wydaje 60 zł. Tymczasem w aptece indywidualnej to 40 zł. Skąd te liczby? Nieopatrznie ujawnili je lobbyści aptek sieciowych z Fundacji Republikańskiej.

Trzeba sobie zadać pytanie: Po co są nam potrzebne tanie leki w aptekach? Po to żeby kupować ich więcej, czy po to, żeby więcej zostało w naszych portfelach? Dla włodarzy sieci aptecznych to jest oczywiste i pokazują to liczby. Będą zerować swoje marże, a nawet stosować ceny dumpingowe tylko po to, by ich apteki miały lepsze statystyki – więcej pacjentów, większy obrót. Ale czy większy zysk? No cóż. Potencjalnemu inwestorowi, który chciałbym kupić sieć aptek zawsze może powiedzieć, że zysku nie wykazano z powodu prowadzonych inwestycji i otwierania nowych aptek. Z tego też powodu nie trzeba było płacić też podatku.

Wiecie jednak co mnie w tym wszystkim najbardziej boli? Że sieci apteczne handlują nie tylko aptekami ale i personelem. Sprzedają farmaceutów, techników i innych pracowników tak samo, jak komputery i meble. A myślałem, że niewolnictwo zostało zniesione kilkadziesiąt lat temu. Najzabawniejsze jest to, że personel broni swoich Panów. To już nawet nie jest Syndrom Sztokholmski. To jest Syndrom Sieciowy.

Udostępnij
PILNE
ZAMKNIJ
Oświadczenie

Dostęp do zawartości serwisu farmacja.pl jest możliwy
dla osób uprawnionych do wystawia recept
lub osób prowadzących obrót produktami leczniczymi.

Oświadczam, że jestem lekarzem, farmaceutą
lub osobą prowadzącą zaopatrzenie w produkty lecznicze.


Akceptuj