REKLAMA
Autor: Redakcja mgr farm Opublikowano: 31 marca 2019

Paragon z apteki oburza internautów. Farmaceuci demaskują…

Artykuł pochodzi z serwisu
REKLAMA

Dziennikarka Dominika Długosz opublikowała na swoim Twitterze paragon z apteki, należący do jej mamy. Wrażenie robi kwota, jaką musiała zapłacić za leki 72-letnia kobieta – 845,67 zł. Paragon wywołał oburzenie internautów. Farmaceuci błyskawicznie jednak zdemaskowali pewną manipulację…

– Moja Mama (72 lvl) poszła do kardiologa. A potem do apteki kupić to co pan doktor kazał. Dobrze, że się staruszka nie przejmuje wiekiem emerytalnym, bo na leki by jej nie wystarczyło – napisała wczoraj na Twitterze Dominika Długosz, dawniej dziennikarka Polsatu, a obecnie Newsweeka.

Pod tym wpisem zamieściła zdjęcie paragonu z apteki. Widnieje na nim kwota 845,67 zł. Temat natychmiast podchwycili komentujący, którzy wyrażali swoje oburzenie wysokością kwoty, jaką 72-letnia kobieta musiała wydać w aptece. O wpisie dziennikarki i zdjęciu paragonu błyskawicznie napisały także niektóre serwisy internetowe. „Lekarstwa za 845 zł. Paragon z apteki podbija sieć” krzyczy tytuł publikacji w serwisie Wirtualna Polska.

REKLAMA

Farmaceuci i lekarze tłumaczą manipulację

Pod wpisem Dominiki długosz pojawiły się też komentarze farmaceutów, którzy wskazywali na pewien istotny szczegół dotyczący paragonu. Otóż widnieją na nim leki na przynajmniej 3 miesiące stosowania. Jednocześnie połowę jego wartości stanowi cena za jeden lek.

REKLAMA

– Narobiła zapasów jak na wojnę. Pani redaktor nie jest zbyt zorientowana w leczeniu mamy, bo by wiedziała, że to zapas na 3 miesiące – napisała jedna z farmaceutek.

W dłuższą dyskusję z autorką wpisu wdał się Marcin Piątek.

– Ustalmy. Leki na 3 miesiące plus drogie wersję leków nierefundowanych. Podzielić na 3 – wyjdzie ok 282, w tym 140 jeden nowoczesny nierefundowany, ale zapewniający komfort życia, lek. Zobaczyłbym pełny paragon, a myślę że zeszlibyśmy z tego – pisze w komentarzach Marcin Piątek.

– No a jeśli lekarz pisze markowe produkty mające zamienniki, które można wydać bez różnic terapeutycznych to już nie wina systemu – dodaje farmaceuta.

Na ze zdjęcia paragonu wynika, że kobieta kupiła:

  • Zachron 10 mg – 56 tabl – 1 op
  • Concor Cor 5 mg – 56 tabl – 2 op
  • Polfenon 150 mg – 20 tabl – 12 op
  • Enamera 20 mg – 56 tabl – 2 op
  • Xarelto 20 mg – 28 tabl – 3 op
  • Diuver 5 mg – 30 tabl – 3 op

Warto wspomnieć, że za każde opakowanie leku Xarelto, kobieta zapłaciła 139,99 zł. Farmaceuci wskazują, że w odniesieniu do cen rynkowych leku, jest to cena bardzo korzystna.

Grochem o ścianę

Argumenty farmaceutów nie trafiały jednak do Dominiki Długosz, która opublikowała zdjęcie paragonu. W swoich komentarzach i dyskusji z Marcinem Piątkiem, upierała się, że to zapas leków na 2 miesiące, a nie 3. Dziennikarka na podpowiedź o możliwości zaoszczędzenia, przez stosowanie tańszych zamienników, odpowiedziała dość zaskakująco.

– Ekstra. Powiem mamie, żeby kupowała leki starszej generacji, bo te nowsze jej niepotrzebne. I żeby nie kupowała tego co jej lekarz zapisuje – czytamy w jej komentarzu.

Na koniec dyskusji Dominika Długosz podsumowała ją w następujący sposób:

– Proszę Państwa wasze komentarze jak zawsze bardzo mnie radują. Już wiem, że: – nie powinna kupować tego co lekarz zapisał tylko szukać zamienników – nie powinna kupować na 2 miesiące – jak ma to niech płaci. Dodam tylko, że poza chorym sercem ma też cukrzycę i chore stawy – pisze Długosz.

W dyskusji wzięli udział również lekarze, którzy zwrócili na manipulację.

– To może odniosę się do paragonu za leki (jako lekarz) widzę, na co mama choruje i musi pani wiedzieć, że xarelto w tym rozpoznaniu jest pełnopłatne. Poza tym to zapas na 3 miesiące – więc rachunek proszę podzielić na 3, bo wprowadza w błąd – napisał jeden z nich.

Źródło: ŁW/Twitter

 

Artykuł pochodzi z serwisu
REKLAMA
REKLAMA

Udostępnij tekst w mediach społecznościowych