REKLAMA
Autor: Redakcja mgr farm Opublikowano: 7 października 2019

Piątkowa awaria pokazała kolejny słaby punkt e-recepty?

Artykuł pochodzi z serwisu
REKLAMA

Ilu pacjentów odeszło w piątek z kwitkiem z aptek w wyniku awarii systemu e-recepty? To wiedzą tylko farmaceuci. Dwugodzinna awaria wystarczyła jednak, by dostrzec kolejny słaby punkt systemu. Podobne usterki po 6 stycznia 2020 r. mogą oznaczać paraliż w aptekach…

W miniony piątek – w godzinach popołudniowych – apteki miały problemy z realizowaniem elektronicznych recept. Centrum Systemów Informacyjnych Ochrony Zdrowia poinformowało, że w ich przyczyną były problemy sieciowe wybranych operatorów usług internetowych. Po kilku godzinach sytuacja wróciła do normy, jednak w tym czasie wielu pacjentów odeszło z aptek z kwitkiem. Jedna z takich pacjentek opisała swoją sytuację na Facebooku (czytaj więcej: Awaria systemu e-zdrowie? Wiceminister zaprzecza…).

– W pierwszej aptece poinformowano mnie, że system nie działa i nie wiadomo kiedy będzie działał. W drugiej aptece to samo. Trzecia twierdzi, że system nie działa już od wczoraj. Odpalam silnik auta z nadzieją, że lekarka jeszcze przyjmuję. Wracam i proszę o wypisanie recepty papierowej. Pani Lekarz po konsultacji z obsługą daremnego systemu mówi, że nie może. Bo naciągnęłaby Państwo na straty, podwójnie wypisując częściowo refundowane leki i nie ma jak udowodnić, że recepta nie została zrealizowana. Jednocześnie wylicza do słuchawki liczne wady systemu… Obsługa nie jest w stanie pomóc, doradzić, odpowiedzieć na jej podstawowe pytania. Dla lekarzy to dodatkowy czas pracy, bo zdezorientowani pacjenci wracają z aptek po tradycyjną receptę, więc wydłuża się czas obsługi pacjenta i mnożą kolejki. Lekarz drukuje podgląd recepty w systemie i z tym kwitkiem idę do czwartej apteki – opisuje na Facebooku Małgorzata Tomik.

REKLAMA

REKLAMA

#ministerstwozdrowia #absurd Uwaga, długi wpis.E-recepta zaczęła obowiązywać od nowego roku – pacjenci mają możliwość…

Opublikowany przez Małgorzata Tomik Piątek, 4 października 2019


Z jej relacji wynika, że i w tam aptekarka rozłożyła ręce, mówiąc, że podgląd recepty w systemie (imienny, z datą wystawienia recepty, indywidualnym numerem) to nie recepta, w związku z czym leków nie sprzeda.

– Pytam, czy może zadzwonić po instrukcje do obsługi systemu, odmawia. Informuje, że pracują nad usterką. Wracam do domu i szukam informacji o awarii. Nie ma. Dzwonię do serwisu Ministerstwa Zdrowia. „Tak, wiemy, mamy awarię, pracujemy nad tym żeby rozwiązać problem jak najszybciej”. Pytam GDZIE pacjent i lekarz, na jakiej stronie, w jakim serwisie, są informowani o czasowym braku możliwości wykupienia leków i jak to się ma do poszanowania pacjenta. NIGDZIE. I to jest kolejna wtopa. Jak można dowiedzieć się, że awaria została usunięta? Bawiąc się w jasnowidza lub wydzwaniając do aptek – opisuje Tomik (czytaj również: Apteka poprawi błędy na e-recepcie. Zmiany weszły w życie…).

List od wiceministra zdrowia

Okazuje się, że na sytuację którą opisała na Facebooku, odpowiedział jej w prywatnej wiadomości Janusz Cieszyński – wiceminister zdrowia. Kobieta podziękowała a reakcję, podjęcie tematu i wyjaśnienia. Jednak zwróciła uwagę, że należą się nie tylko jej, ale wszystkim pacjentom.

– Uważam, że nieprzygotowanie personelu korzystającego z systemu realizacji e-recept do podstawowej sytuacji – awarii systemu, to skandal (abstrahując już od wad, które ten system zawiera i które nawet ja na pierwszy rzut oka mogę wychwycić, wskazać i nazwać). Zarówno lekarze jak i pracownicy aptek (aptek! Nie jednej apteki) nie wiedzieli, skąd mają czerpać wiedzę na temat postępowania w sytuacji awarii systemu. Awaria systemu oznacza koszty: wyliczalne szkody dla lekarzy (wydłużenie czasu pracy) i dla pacjenta – organizacja dodatkowego czasu, nadwyrężanie zdrowia – ponowna wizyta u lekarza i czekanie w kolejce w celu pobrania „wydruku z systemu”, opóźnienie w przyjęciu potrzebnych leków – pisze Tomik.


#ministerstwozdrowia #absurd W odpowiedzi na opis sytuacji, która wczoraj mnie spotkała, otrzymałam prywatną odpowiedź…

Opublikowany przez Małgorzata Tomik Sobota, 5 października 2019


Wskazuje, że tracąc 4 godziny, jako pacjent, a nie obsługa systemu, musiała dotrzeć do sposobu postępowania samodzielnie, na infolinii Ministerstwa Zdrowia nie otrzymując instrukcji postępowania mimo tego, że o awarii już wiedzieli.

– Pan Janusz Cieszyński tłumaczy opóźnioną reakcję problemem u części dostawców internetu, jednocześnie dziękując za wskazanie problemu. Rozumiem, jak skomplikowaną procedurą jest wdrażanie powszechnie funkcjonującego systemu, jednak kompletna dezinformacja wśród personelu, pracującego na co dzień z systemem wydawania e-recept na podstawową sytuację awaryjną jest zagrożeniem dla pacjentów – pisze kobieta.

E-recepta i awaria systemu – co można zrobić?

O tym, że w trakcie piątkowej awarii pacjenci wychodzili z aptek z kwitkiem, pisali na Twitterze także farmaceuci.

– Właśnie pacjent odbił się od okienka. Lekarzom już się nawet nie chce drukować wydruków. Przyszedł z samym kodem, i co mam zrobić? – napisał na Marcin Znamirowski.



W trakcie awarii CSIOZ informował na swojej stronie, że realizacja e-recept w przypadku braku połączenia z systemem P1 odbywa się na podstawie wydruku informacyjnego. W tym celu osoba realizująca e-receptę powinna:

  • okazać dokument potwierdzający tożsamość;
  • złożyć pisemne oświadczenie, że nie dokonała realizacji e-recepty na jego podstawie.

Dokument Realizacji Recepty należy przekazać do systemu e-zdrowie (P1) do trzech dni po przywróceniu połączenia z systemem.

Problem w tym, że pacjenci coraz częściej przychodzą do apteki bez wydruku informacyjnego e-recepty. W takiej sytuacji – w przypadku awarii – realizacja e-recepty nie jest możliwa (czytaj więcej: Jak realizować e-receptę w przypadku awarii systemu?).

– Jeżeli uda się pobrać e-receptę na podstawie kodu pakietu z wydruku informacyjnego, ale później nie wyśle się DRR, można wydać leki, zafiskalizować sprzedaż. Pacjent musi podpisać oświadczenie na wydruku, który powinien zostać w aptece. Po ustąpieniu awarii należy wysłać DRR do SIM. Jeśli nie uda się wczytać recepty, nie należy jej realizować, gdyż potem nie ma możliwości uzupełnienia kodów i nie ma pewności, jaki EAN faktycznie wskazał lekarz. Jednym słowem od strony praktycznej zapewnienie CSIOZ o możliwości czy nawet konieczności realizacji e-recepty na podstawie wydruku jest nieprawdziwe. Z kolei realizacja e-recepty na podstawie PIN-u nie jest możliwa bez połączenia z SIM – czytamy w portalu rx.edu.pl.

Od 6 stycznia wszystkie recepty wystawiane przez lekarzy będą musiały mieć formę elektroniczną.

Źródło: ŁW/Facebook

Artykuł pochodzi z serwisu
REKLAMA
REKLAMA

Udostępnij tekst w mediach społecznościowych