REKLAMA
Autor: Redakcja mgr farm Opublikowano: 8 marca 2019

Po wyroku NSA 5 tysięcy aptek nie ma wymaganego personelu?

Artykuł pochodzi z serwisu
REKLAMA

Naczelny Sąd Administracyjny odrzucając skargę kasacyjną skontrolowanego przez inspekcję farmaceutyczną przedsiębiorcy potwierdził, że w aptece każdorazowo na zmianie musi być obecny farmaceuta, który posiada 5-letni staż pracy lub 3-letni w przypadku posiadania specjalizacji z zakresu farmacji aptecznej. Zdaniem ZAPPA to zupełnie zmienia obraz rynku aptecznego w Polsce…

Dokładnie 20 lutego zapadł wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego, który potwierdził, że w godzinach czynności apteki, musi być w niej zawsze obecny farmaceuta spełniający wymogi niezbędne do objęcia stanowiska kierownika. Oznacza to, że musi posiadać 5 lat stażu pracy lub 3 lata stażu pracy oraz specjalizację z farmacji apteczne (czytaj więcej: W aptece musi zawsze być farmaceuta z uprawnieniami kierownika).

Sprawa dotyczyła skargi kasacyjną przedsiębiorcy prowadzącego aptekę, w której stwierdzono szereg uchybień. Jedno z nich polegało na braku obecności w aptece farmaceuty, o którym mowa w art. 88 ust. 1 ustawy Prawo farmaceutyczne. Zdaniem przedsiębiorcy inspekcja farmaceutyczna dopuściła się nadinterpretacji przepisów w tym zakresie. Uważał, że w godzinach czynności apteki faktycznie powinien być w niej obecny farmaceuta. Jednak jego zdaniem nie musi on mieć 5-letniego stażu pracy lub 3-letniego w przypadku posiadania specjalizacji z zakresu farmacji aptecznej. Sąd nie podzielił tej opinii. Najpierw Wojewódzki Sąd Administracyjny podtrzymał decyzje Inspekcji Farmaceutycznej, a niedawno Naczelny Sąd Administracyjny odrzucił skargę kasacyjną w tej sprawie.

REKLAMA

– Sąd podkreśla cechy, jakie musi spełniać osoba, która pełnić ma funkcje zastępcy kierownika apteki są one tożsame z wymaganiami przewidzianymi dla kierownika, a więc związane są zarówno z jego wykształceniem, jak i doświadczeniem, zgodnie z art. 88 ust. 1 i 2 u.p.f. Ponadto należy wskazać, że zastępca kierownika apteki nie może być dobrany w sposób abstrakcyjny względem samej apteki. Musi on pozostawać z nią w określonym stosunku prawnym. Będzie się to wyrażało w zawartej pomiędzy podmiotem prowadzącym aptekę a farmaceutą umowie o pracę lub inną umowie o charakterze cywilnoprawnym – czytamy w orzeczeniu WSA w Warszawie.

REKLAMA

Młodzi farmaceuci nie mogą sami zostać w aptece?

W środowisku zawrzało po tej informacji. Okazuje się, że wiele aptek fizycznie nie jest w stanie spełnić wymogu przewidzianego w Prawie farmaceutycznym.

– Wobec takiej interpretacji Naczelnego Sądu Administracyjnego, dotychczasowe statystyki MZ, według których w Polsce na aptekę przypadało 1,79 farmaceuty uprawnionego do samodzielnej pracy są już nieaktualne. Po korekcie mamy 1,45 uprawnionego farmaceuty na aptekę, czyli zasób farmaceutów na nieco ponad 8 tys. poprawnie działających aptek. Oznacza to, że dla 5 tys aptek brakuje podstawowego personelu, co za tym idzie, że działają one niezgodnie z prawem – komentuje sprawę Związek Aptekarzy Pracodawców Polskich Aptek.

Zdaniem ZAPPA okazuje się też, że farmaceuta z dyplomem posiada pełnię uprawnień do pracy w aptece w każdym kraju UE, z wyjątkiem Polski.

– U nas musi pracować 5 lat, żeby uprawnienia nabyć, choć przy obecnym niskim poziomie rentowności, apteki nie będą zatrudniać farmaceutów nieuprawnionych do samodzielnej pracy, albo będą im płacić pensje techników. To zrodzi kolejne problemy. Potrzebna jest zatem szybka korekta art. 88.1 PF. Czekamy na reakcję MZ – mówi Marcin Wiśniewski, założyciel ZAPPA.

Z danych Ministerstwa Zdrowia wynika, że na przeciągną polską aptekę przypada średnio 1,78 farmaceuty (czytaj więcej: Gdyby inspektorzy egzekwowali ten przepis, już dziś nawet połowę aptek należałoby zamknąć).

Źródło: ŁW/ZAPPA

Artykuł pochodzi z serwisu
REKLAMA
REKLAMA

Udostępnij tekst w mediach społecznościowych