REKLAMA
Autor: Redakcja mgr farm Opublikowano: 30 września 2019

Policja nie uwierzyła, że to medyczna marihuana…

Artykuł pochodzi z serwisu
REKLAMA

23-letni mężczyzna, który choruje na zaburzenia lękowo-depresyjne, został zatrzymany przez policję. Przyznał się, że ma przy sobie medyczną marihuanę. Jednak policjanci skierowała lek do badań, ponieważ nie uwierzyła zatrzymanemu. Czy słusznie?

Policja kryminalna zatrzymała w ubiegłą środę 23-letniego Michała – czytamy na stronach SE. Powodem było to, że mężczyzna wjechał pod zakaz (czytaj również: Medyczna marihuana nie zawsze nadaje się do leczenia padaczki). Przy okazji młody człowiek od razu przyznał się, że ma przy sobie medyczną marihuanę oraz wszelkie zaświadczenia o tym, że posiada ją legalnie. Niestety, policjanci nie uwierzyli mu. W konsekwencji przeszukali zarówno jego samochód, jak i mieszkanie.

Okazuje się, że podejrzenia funkcjonariuszy wzbudziło opakowanie marihuany. Znaleziony u Michała środek był opakowany w folię spożywczą, a nie hermetyczne pudełko. To właśnie dlatego policjanci zdecydowali się podjąć czynności wyjaśniające (czytaj również: Medyczna marihuana leczy ból w brytyjskiej klinice).

REKLAMA

Zabezpieczona marihuana trafiła na badania. Jak podaje policja, „wstępna ekspertyza wykazała jednoznacznie, że nie jest to lekarstwo, ponieważ procentowy udział substancji psychoaktywnych w tym suszu jest znacznie większy niż jest to dopuszczone jako lekarstwo”. Sprawa jest nadal toku.

REKLAMA

Źródło: IK/se.pl

Artykuł pochodzi z serwisu
REKLAMA
REKLAMA

Udostępnij tekst w mediach społecznościowych