REKLAMA
Autor: Redakcja mgr farm Opublikowano: 9 października 2019

Porost i srebro: synergia działania w walce z bólem gardła

Artykuł pochodzi z serwisu
REKLAMA

Początek okresu jesienno-zimowego, a właściwie okresu zwiększonej zachorowalności, zazwyczaj wygląda co roku tak samo. Po kilku słonecznych dniach z temperaturą wyższą, niż byśmy się spodziewali o tej porze, przychodzą dni pochmurne, deszczowe, wietrzne i ponure. W ślad za nimi – pospieszani zimnym wiatrem i trapieni uporczywymi dolegliwościami – przychodzą pacjenci. Ze zbolałymi minami, zachrypniętym głosem, wszyscy jak jeden mąż proszą o coś na uporczywy ból gardła, podrażnienie i problemy z przełykaniem.

Infekcje błony śluzowej gardła są najczęstszą przyczyną wizyt lekarskich, a towarzyszące im zapalenie gardła jest powodem blisko 50% wypisywanych przez lekarzy rodzinnych recept na antybiotyki. Zapalenie gardła jest również drugim (po przeziębieniu) schorzeniem pod względem częstotliwości występowania w praktyce lekarzy rodzinnych.

Zapalenie gardła wywoływane jest najczęściej przez wirusy. Infekcje tego typu stanowią około 70–85% wszystkich przypadków ostrego zapalenia gardła u dzieci i 90–95% u dorosłych. Drugą pod względem częstotliwości występowania przyczyną infekcji gardła są bakterie, odpowiedzialne za 15–30% przypadków chorób u dzieci i 5–10% u dorosłych. Trzecią grupę stanowią grzyby, które jednak odpowiadają za niewielki procent przypadków występowania zapalenia gardła [4].

REKLAMA

Stan zapalny, jaki występuje w obrębie gardła, jest swoistą odpowiedzią organizmu na czynniki destrukcyjne, którymi w tym przypadku są wirusy bądź bakterie. Jest to reakcja obronna (o charakterze lokalnym lub ogólnoustrojowym), mająca na celu neutralizację czynnika sprawczego oraz przywrócenie pierwotnego stanu homeostazy. W kontekście stanu zapalnego gardła reakcje obronne organizmu objawiają się wzrostem przepuszczalności naczyń krwionośnych w obrębie błony śluzowej gardła i związanym z nim rozwojem obrzęku tej błony. Uwalniane w odpowiedzi na kontakt z antygenami mediatory stanu zapalnego inicjują powstanie wysięku, który w zależności od charakteru infekcji może być surowiczy, śluzowy bądź ropny.

REKLAMA

Szybka i skuteczna pomoc w bólu gardła

Leczenie zapalenia gardła powinno mieć na celu złagodzenie nieprzyjemnych objawów towarzyszących temu rodzajowi infekcji, ale przede wszystkim powinno pozwolić na jak najszybszy powrót do stanu przedinfekcyjnego. Wśród farmakologicznych metod leczenia zapalenia gardła wyróżnić możemy ich dwa rodzaje, a mianowicie leczenie objawowe i przyczynowe.

Leczenie objawowe jest zjawiskiem dość powszechnym i w wielu przypadkach pożądanym (jak choćby zniesienie bólu, zmniejszenie nadreaktywnego odczynu zapalnego). Jednak to leczenie przyczynowe wydaje się być metodą o tyle efektywniejszą, o ile niweluje (a przynajmniej ogranicza) czynnik sprawczy, którym w zależności od etiologii mogą być wirusy lub bakterie. W rezultacie za najskuteczniejsze preparaty stosowane w stanach zapalnych gardła można uznać te, które łączą wszystkie te cechy. Z jednej strony działają powlekająco i łagodząco, a z drugiej strony wykazują działanie bakteriobójcze, przeciwwirusowe, antygrzybicze czy antyseptyczne. Jednym z ciekawszych rozwiązań – spełniającym powyższe kryteria – które od niedawna pojawiło się w aptekach, jest połączenie działania płucnicy islandzkiej (porostu islandzkiego, Cetraria islandica L.) i nanosrebra.

Co warto wiedzieć o poroście?

Płucnica islandzka należy do grupy organizmów zwanych porostami. To trwałe związki mikobiontu, czyli grzyba oraz fotobiontu – partnera zdolnego do przeprowadzenia procesu fotosyntezy, może być nim glon lub cyjanobakteria (sinica). W tej relacji to fotobiont zapewnia samożywność, natomiast po stronie grzyba spoczywają kwestie rozmnażania i dalszego rozwoju tworu. Niegdyś porosty wyróżniano jako zupełnie osobną kategorię systematyczną (Lichenes). Obecnie są włączone do królestwa grzybów (Fungi), gdyż, jak słusznie zauważyli botanicy i mykolodzy, nie jest to relacja równa – to mikobiont zapewnia więcej korzyści partnerowi.

Surowcem pozyskiwanym z płucnicy islandzkiej jest plecha, czyli Lichen islandicus. W handlu najczęściej natrafimy na substancję importowaną z krajów, gdzie występuje w znacznych ilościach – z Islandii, Norwegii, Szwecji, Finlandii, Rosji oraz Kanady. Bardzo rzadko spotkamy surowiec krajowy, albowiem gatunek ten jest objęty ochroną częściową – ręczny zbiór plech jest dozwolony za zgodą Generalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska [1]. W surowcu dominują polisacharydy (ok. 20–50%), będące metabolitami pierwotnymi, wśród których największe znaczenie mają polimery glukozy: lichenina oraz izolichenina. Lichenina rozpuszcza się w gorącej wodzie i nie jest wybarwiana przez jod. Natomiast izolichenina jest jej przeciwieństwem – rozpuszcza się w zimnej wodzie oraz przyjmuje niebieski kolor w obecności jodu [2].

Związkami specyficznymi dla porostów są tzw. kwasy porostowe. To metabolity wtórne charakterystyczne dla tej grupy organizmów symbiotycznych. W przypadku Cetraria islandica L. dominuje kwas fumaroprotocetrarowy (do 11,5%), w mniejszych ilościach jest obecny m.in. kwas protolichesterynowy (do 1,5%), kwas protocetrarowy (do 0,3%) oraz kwas usninowy [3]. Pozostałe zidentyfikowane grupy – kwasy tłuszczowe, fosfolipidy czy substancje barwne – są tak powszechne, że w kontekście tego gatunku mają marginalne znaczenie. Za efekt terapeutyczny przetworów z Lichen islandicus są odpowiedzialne polisacharydy i kwasy porostowe, dlatego to właśnie pod ich kątem należy analizować rolę plechy płucnicy islandzkiej we współczesnej fitoterapii.


Rozważając Lichen islandicus na gruncie fitochemii, należy stwierdzić, że nie jest to surowiec szczególnie zasobny w całe spektrum unikalnych związków aktywnych. Wprawdzie odmienny ze względu na swoją biologię i substancje specyficzne dla porostów, ale do bólu prosty, a przez to wysoce uniwersalny i dlatego uwielbiany przez firmy farmaceutyczne.


Jak działa ten surowiec?

Polisacharydy i związki o charakterze śluzowym obecne w Lichen islandicus wykazują działanie nawilżające oraz powlekające błonę śluzową górnych dróg oddechowych. Tworzą warstwę osłaniającą (film), która ochrania miejsca uwrażliwione przez stan zapalny przed czynnikami drażniącymi, zmniejszając tym samym dyskomfort i odczuwanie bólu przez pacjentów. Infekcjom bakteryjnym i wirusowym często towarzyszy suchy kaszel – film zmniejsza liczbę i intensywność odruchów kaszlowych. Są to właściwości szczególnie pożądane w sezonie jesienno-zimowym, gdy znakomita większość pacjentów pojawia się w aptekach właśnie z takimi objawami, prosząc o produkty działające miejscowo. W efekcie wyciąg z płucnicy islandzkiej można znaleźć nie tylko w syropach czy pastylkach do ssania, ale, co ciekawe, również w aerozolach do jamy ustnej. Dobrym przykładem jest nowy wyrób medyczny Uniben Silver, który oprócz wspomnianego ekstraktu zawiera bakteriobójcze srebro, łagodzący ból i pieczenie mentol oraz nawilżającą glicerynę.

Artykuł pochodzi z serwisu
REKLAMA
REKLAMA

Udostępnij tekst w mediach społecznościowych