Poselska nowelizacja albo moratorium?

Obrazek użytkownika farmacja.pl
Autor: farmacja.pl / Opublikowano: 2017-02-01 10:42:31 /

Na Węgrzech, żeby wprowadzić zmiany na rynku farmaceutycznym, wprowadzono tzw. moratorium na zakładanie aptek przez dłuższy czas - przypominał Krzysztof Łanda podczas posiedzenia Komisji Gospodarki i Rozwoju, która 25 stycznia debatowała na temat poselskiego projektu nowelizacji Prawa farmaceutycznego.

- Wydaje mi się, że gdybym miał położyć na dwóch szalach ustawę, która byłaby moratorium na zakładanie nowych aptek oraz projekt poselski dotyczący tylko i wyłącznie nowozakładanych aptek, to zdecydowanie projekt moratorium byłby bardziej twardym narzędziem o znacznie poważniejszych konsekwencjach dla rynku aptecznego niż projekt poselski - mówił Łanda.

Podsekretarz stanu w Ministerstwie Zdrowia przypomniał, że w resorcie trwają prace nad dużą nowelizacją prawa farmaceutycznego.

- Prawo farmaceutyczne to jest duża ustawa. Nowelizacja będzie bardzo obszerna. Jeżeli ktoś poważnie podchodzi do konsultacji wewnętrznych, zewnętrznych, a następnie do prac w Sejmie i Senacie, tak aby przejrzeć każdy przepis dużej nowelizacji i wypracować dobre prawo, które będzie nam wszystkim służyć, to należy zauważyć, że tak obszernych regulacji nie da się wprowadzić w ciągu dwóch-trzech miesięcy. Będzie prawdopodobnie procedowane przez sześć, a może nawet dziewięć miesięcy - twierdził Krzysztof Łanda.

Przedstawiciel Ministerstwa Zdrowia ostrzegł, że jeżeli nie będzie żadnej ustawy zamrażającej status quo - czyli obecnej proporcji rynkowej między aptekami sieciowymi i indywidualnymi - to w trakcie procedowania nowelizacji przez tak wiele miesięcy, będzie dochodziło do różnego rodzaju dostosowań się rynku do przepisów, które jeszcze nie wejdą w życie. Zdaniem wiceministra będzie również dochodziło do bardzo wielu nieprawidłowości.

- Generalnie rzecz biorąc, poselski projekt ustawy wpisuje się w plany Ministerstwa Zdrowia - przyznał Łanda. - Projektowanie prawa farmaceutycznego opiera się o kilka założeń. Pierwsze założenie i obserwacja jest taka, że dzieje się bardzo źle, ponieważ ewolucja na rynku aptek przebiega w sposób spontaniczny. Obecnie obowiązujące przepisy nie działają. Postulaty, które są w stanowiskach UOKiK i Ministerstwa Rozwoju de facto pokazują, że co prawda są przepisy o ograniczeniu koncentracji aptek do jednego procenta, ale w praktyce – z różnych powodów – one są martwe i nie działają.

- Życzyłbym sobie, abyśmy w pierwszej kolejności mieli krótką ustawę, która pozwoli na spokojne procedowanie przez wiele miesięcy bez obserwacji negatywnych zjawisk na tym rynku. Moim zdaniem poselski projekt daje takie możliwości, a przy okazji jest znacznie łagodniejszym rozwiązaniem od moratorium. Zobaczymy jednak co życie pokaże.

Łanda przyznał też, że teoretycznie można było rozważać wprowadzenie moratorium, na wzór rozwiązania jakie zastosowane na Węgrzech.

- I koniec, żadne nowe apteki nie powstałyby do czasu uchwalenia nowelizacji prawa farmaceutycznego - kwituje Łanda. - Wydaje mi się, że poselski projekt ustawy jest bardziej miękki – bardziej przyjazny. Jeżeli nie spodoba się większości, trudno – rozumiem.

Źródło: sejm.gov.pl

Udostępnij
PILNE
ZAMKNIJ
Oświadczenie

Dostęp do zawartości serwisu farmacja.pl jest możliwy
dla osób uprawnionych do wystawia recept
lub osób prowadzących obrót produktami leczniczymi.

Oświadczam, że jestem lekarzem, farmaceutą
lub osobą prowadzącą zaopatrzenie w produkty lecznicze.


Akceptuj