Autor: Sylwia Ziółkowska Opublikowano: 19 października 2018

Potencjalna rewolucja

Artykuł pochodzi z serwisu
Czy jakikolwiek lek będzie jeszcze w stanie powtórzyć ogromny sukces […]

Czy jakikolwiek lek będzie jeszcze w stanie powtórzyć ogromny sukces handlowy i marketingowy Viagry? Ta niewielka, niebieska tabletka była nie tylko źródłem inspiracji dla artystów, ale też ratunkiem dla zagrożonych gatunków zwierząt i walutą wojskowych wywiadów.

W pewnym momencie Viagra stała się nawet walutą, którą agenci CIA płacili swoim informatorom w Afganistanie (fot. Shutterstock)

Czy badacze syntetyzujący kolejną cząsteczkę, pod roboczą nazwą UK-92 480, mieli świadomość, że przez ich ręce przechodzi właśnie substancja, która wkrótce zmieni świat? Czy może był to kolejny, monotonny dzień pracy w laboratorium badawczym Pfizera w Kent (Wielka Brytania)? Nie wiadomo. Można jednak przypuszczać, że synteza kolejnego leku o potencjalnym działaniu hipotensyjnym oraz mogącym znaleźć zastosowanie w leczeniu choroby niedokrwiennej serca, nie dostarczała badaczom szczególnych wrażeń. UK-92 480 z angielskiego laboratorium trafiło do badań pierwszej fazy, które odbywały się w Morriston Hospital (Swansea) pod kierunkiem Iana Osterloha. Zauważył on wówczas, że testowana substancja ma co prawda niewielki wpływ na przebieg choroby wieńcowej, ale u badanych płci męskiej wywołuje erekcję, którą zgłaszano jak najczęstsze działanie niepożądane. Szybko dostrzeżono w tym szansę na uczynienie, dotychczas anonimowego związku, prawdziwym marketingowym bestsellerem.

Reklama Viagry okazała się zbędna

Sildenafil opatentowano w roku 1996, a FDA dopuściło lek do użytku 27 marca 1998 roku. Światowa machina marketingu ruszyła. Liczba sprzedanych opakowań rosła w zastraszającym tempie, a Viagra stała się wymarzonym produktem przedstawicieli farmaceutycznych – sława niebieskich tabletek przerosła wszelkie oczekiwania, a jakakolwiek reklama szybko okazywała się zbędna. Już w kilka tygodni po jej wprowadzeniu do obrotu, amerykańscy farmaceuci zrealizowali ponad 40 tysięcy recept od lekarzy wszelkich specjalności.

Pigułka, nazywana też „witaminą V” oraz „niebieskim diamentem”, przynosiła Pfizerowi roczne zyski wysokości niemal 2 miliardów dolarów.

Najwięksi konkurenci firmy musieli w zaciszu swoich przedsiębiorstw obgryzać palce aż po same kostki – patent miał chronić Viagrę jeszcze przez długie lata. Co prawda już pięć lat po wprowadzeniu na rynek sildenafilu zarówno Bayer, jak i Elly Lilly znaleźli podobnie działające związki chemiczne (odpowiednio wardenafil pod nazwą Levitra i tadalafil pod nazwą Cialis), ale nie zdołały one osiągnąć popularności swojego pierwowzoru, który stał się niemal synonimem nowej siły witalnej dla mężczyzn.

Skąd wziął się ten spektakularny sukces sildenafilu? Grupa docelowa leku jest olbrzymia – szacuje się, że blisko 30 milionów mężczyzn w Stanach Zjednoczonych oraz 100 milionów poza ich granicami, cierpi z powodu zaburzeń erekcji. Populacyjne badanie ankietowe przeprowadzone w USA wykazało, że 50% panów pomiędzy 40 a 70 rokiem życia doświadczyło kłopotów ze wzwodem. Ilu spośród nich rzeczywiście potrzebuje niebieskiej pigułki, a ilu zwyczajnie przesadza? Trudno stwierdzić. Faktem jest jednak, że kontekst społeczny, który od kobiet wymaga nieskazitelnego ciała, a od mężczyzn bezwarunkowej sprawności seksualnej, również przysłużył się popularności sildenafilu, jako tabletki, dzięki której można naprawić to, co dotychczas nienaprawialne.

Nie można również dyskutować ze skutecznością leku. Działanie sildenafilu jest łatwe do zmierzenia, a efekt pojawia się zarówno w przypadku zaburzeń erekcji wywołanych przyczyną psychologiczną, jak i większością dysfunkcji fizjologicznych. Viagra stała się więc symbolem nowej rewolucji seksualnej przełomu wieków i na stałe zagościła nie tylko w aptekach, ale i w popkulturze (jej zalety wychwalał na przykład Michael Douglas po poślubieniu dwadzieścia pięć lat młodszej Catherine Zeta-Jones).

A co z działaniami niepożądanymi?

W kontekście dostępności sildenafilu bez recepty znaczenia nabierają jednak jego liczne działania niepożądane, o których ustawodawcy najwyraźniej zapomnieli, lekką ręką wrzucając go do koszyka zakupowego każdego Polaka. Klasyczna przykład, przytaczany podczas kursów ratownictwa medycznego obejmuje mężczyznę w piątej lub szóstej dekadzie życia, który leczy się z powodu choroby wieńcowej i właśnie zażył kolejną dawkę działającej wazodylatacyjnie (rozszerzająco na naczynia krwionośne) nitrogliceryny. Ponieważ serce nie sługa, poczuł gwałtowny przypływ uczuć do bliskiej mu kobiety, które chciał natychmiast uzewnętrznić – w związku z tym zażył solidną dawkę sildenafilu. W wyniku znanej wszystkim interakcji zamiast w ogrodzie rozkoszy, ów nieszczęśnik znalazł się wówczas w ciasnej przestrzeni karetki, z powodu gwałtownego spadku ciśnienia i wstrząsu, zwanego potocznie zapaścią krążeniowo-oddechową. Sildenafil to zdecydowanie zły wybór dla pacjentów obciążonych schorzeniami kardiologicznymi, tuż po przebytych zawałach serca i udarach mózgu, a także z niektórymi schorzeniami okulistycznymi (zwłaszcza choroby siatkówki).

Sildenafil ujawnia również inne, interesujące skutki uboczne. Do najciekawszych należy zdecydowanie cyjanopsja – widzenie świata w niebieskich barwach.

Dzieje się tak, ponieważ inhibicyjne działanie sildenafilu na fosfodiesterazę-5 nie jest doskonale wybiórcze. Lek działa również na fosfodiesterazę-6, która fizjologicznie hamuje nadmierną wrażliwość pręcików zlokalizowanych w siatkówce oka. Zablokowanie enzymu sprawia, że uwolnione komórki pręcików stają się niezwykle podatne na docierający do nich zakres promieniowania (w przeciwieństwie zaś do komórek czopków ich zakres działania to światło ze spektrum niebieskiego i zielonego).

A może posiadacie w domowej apteczce trochę niepotrzebnego sildenafilu, z którym kompletnie nie macie co zrobić? Oto mała podpowiedź… Izraelscy i australijscy naukowcy opublikowali badania, w których wykazują, że dodanie 1 mg sildenafilu do wazonu ciętych kwiatów może przedłużyć ich żywotność nawet dwukrotnie. Mechanizm? Bardzo prosty – opóźnienie rozkładu cyklicznego monofosforanu guanozyny. Co prawda jest to metoda alternatywna dla dużo tańszych tlenków azotu, ale zdradzenie znajomym, czemu nasze kwiaty twardo stoją w wazonie już od kilku tygodni, może być tego warte.

Sildenafil na ratunek zagrożonych gatunków zwierząt?

Spójrzmy również na sildenafil nieco przyjaźniejszym okiem. Okazuje się, że każdego roku lek ten ratuje od wyginięcia tysiące zagrożonych gatunków zwierząt. Jakim sposobem? Przed erą sildenafilu leki na potencję zawierały często surowce farmaceutyczne pozyskiwane z nielegalnych źródeł i wiążące się z polowaniami na ginące gatunki. Typowymi składnikami były na przykład sproszkowane rogi nosorożca, kości rzadkich odmian tygrysów czy genitalia fok. Mimo braku naukowych dowodów ich skuteczności, internetowy handel kwitł w najlepsze, aż do czasu pojawienia się leku, który naprawdę działa. Okazuje się, że niemal równocześnie z wprowadzeniem na rynek sildenafilu (a jeszcze szybciej, gdy do obrotu dostały się jego podrabiane, internetowe wersje) znacznie spadło wykorzystanie gatunków ginących w tym celu – nawet pośród zwolenników chińskiej medycyny ludowej, która dotychczas chętnie korzystała z tych okrutnych praktyk.

Viagra brała też udział w wielu operacjach CIA prowadzonych w Afganistanie – każda informacja ma swoją cenę, więc chcąc dowiedzieć się o planowanych zamachach, przegrupowaniach wojsk czy planach wroga, Amerykanie musieli płacić swoim informatorom. Pieniądze czy broń to jednak ryzykowna waluta, która łatwo może być użyta przeciwko tym, którzy nią płacą. Co innego małe opakowanie z niebieskimi tabletkami – skutki jego działania mogą co prawda powiększać siły wroga, ale dopiero w odległej przyszłości. Talibowie zaś, wśród których posiadanie kilku młodych żon było dość popularne, chętnie przyjmowali taką formę zapłaty. Kto wie, czy w tej sytuacji również sildenafilowi nie należy się co nieco z honorów wojskowych należnych weteranom.

Czy to na polu walki czy w zacisznym mroku alkowy, jedno jest pewne – poczciwa niebieska tabletka będzie święcić swoje sukcesy jeszcze długo, a jej producenci z radością liczyć zyski, jakie przynosi.

_____________________________________________________
Zacytuj ten artykuł jako:

  • Sylwia Ziółkowska, Historia pewnego leku: potencjalna rewolucja, MGR.FARM, nr 1/2018 (17), str. 70-71

Artykuł Potencjalna rewolucja pochodzi z serwisu mgr.farm

Przejdź do dyskusji w serwisie

Szanowni Państwo,

Pragniemy poinformować, że z dniem 25.05.2018 r. w życie weszły przepisy europejskiego rozporządzenia o ochronie danych osobowych (RODO), które nakładają na nas obowiązek dostosowania zasad świadczenia usług do nowych regulacji.

Zmianie uległy przepisy, na podstawie których przetwarzane będą dane osobowe w Serwisach prowadzonych przez farmacja.net sp. z o. o.

Zgodnie z art. 13 ust. 1 i ust. 2 Ogólnego rozporządzenia o ochronie danych z dnia 27 kwietnia 2016 r. (Dz.U.UE.L.2016.119.1) (dalej „RODO”) informujemy, iż:

  1. administratorem Pani/Pana danych osobowych jest farmacja.net spółka z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w Józefowie, adres: Piaskowa 52, 05-420 wpisana do rejestru przedsiębiorców Krajowego Rejestru Sądowego prowadzonego przez Sąd Rejonowy dla m.st. Warszawy w Warszawie, XIV Wydział Gospodarczy Krajowego Rejestru Sądowego pod numerem KRS 0000467979, REGON 146752729, NIP: 797-205-17-73 (dalej „Administrator”);
  2. Pani/Pana dane osobowe przetwarzane będą w celu:

    1. realizacji usług świadczonych przez Administratora na podstawie art. 6 ust. 1 pkt b) RODO (w celu wykonania umowy),

    2. przesyłania wiadomości marketingowych produktów i usług własnych przez Administratora na podstawie art. 6 ust. 1 pkt f) RODO (prawny interes Administratora),

    3. wysyłania informacji handlowych przez Administratora na podstawie art. 6 ust. 1 pkt a) RODO (zgoda udzielona Administratorowi przez osobę, której dane dotyczą), (jeżeli zgoda została wyrażona przez Panią/Pana),

    4. wykonywanie połączeń telefonicznych w celu marketingu bezpośredniego za pomocą urządzeń telekomunikacyjnych na podstawie art. 6 ust. 1 pkt a) RODO (zgoda udzielona Administratorowi przez osobę, której dane dotyczą), (jeżeli zgoda została wyrażona przez Panią/Pana)

  1. Odbiorcą Pani/Pana danych osobowych będą podmioty zewnętrzne przetwarzające dane w imieniu Administratora na podstawie umów powierzenia (np. hostingodawca).

  2. Pani/Pana dane osobowe będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy do Google LLC w oparciu o odpowiednie zabezpieczenia prawne, którymi są standardowe klauzule umowne ochrony danych osobowych, zatwierdzone przez Komisję Europejską.

  3. Pani/Pana dane osobowe będą przechowywane przez okres realizacji usług świadczonych przez Administratora oraz przez okres wynikający z przedawnienia roszczeń, praw konsumenta, prowadzenia księgowości czy innych uprawnień w tym zakresie;

  4. W związku z przetwarzaniem Pani/Pana danych osobowych przez Administratora, przysługują Pani/Panu określone uprawnienia:

  1. ma Pani/Pan prawo do informacji, jakie dane osobowe dotyczące Pani/Pana przetwarzane są przez Administratora oraz do otrzymania kopii tych danych (tzw. prawo dostępu). Wydanie pierwszej kopii danych jest darmowe, za kolejne Administrator może naliczyć opłatę;

  2. jeżeli przetwarzane dane staną się nieaktualne lub niekompletne (lub w inny sposób niepoprawne) ma Pani/Pan prawo zażądać ich sprostowania;

  3. w pewnych sytuacjach może Pani/Pan zwrócić się do Administratora o usunięcie swoich danych osobowych, tj. kiedy dane przestaną być potrzebne Administratorowi do celów, o których Panią/Pana informował; kiedy cofnie Pani/Pan zgodę na przetwarzanie danych (o ile Administrator nie ma prawa przetwarzać danych na innej podstawie prawnej); jeżeli do przetwarzania doszłoby niezgodnie z prawem; albo jeśli konieczność usunięcia danych wynika z obowiązku prawnego Administratora;

  4. w przypadku, gdy Pani/Pana dane osobowe przetwarzane są przez Administratora na podstawie udzielonej zgody na przetwarzanie albo w celu wykonania umowy zawartej z Administratorem, ma Pani/Pan prawo przenieść swoje dane do innego administratora;

  5. Administrator przetwarza Pani/Pana dane osobowe m.in. w celu prowadzenia działań marketingowych dotyczących jego produktów i usług. Podstawą takiego przetwarzania jest tzw. „prawnie uzasadniony interes administratora”. W przypadku takiego przetwarzania ma Pani/Pan możliwość wyrażenia sprzeciwu. W konsekwencji Administrator przestanie przetwarzać Pani/Pana dane osobowe w opisanym wyżej celu;

  6. aby przetwarzać dane w niektórych celach związanych ze swoją działalnością Administrator poprosił Pani/Pana o zgodę. Zgoda ta może być w dowolnym momencie cofnięta w wiadomości mailowej wysłanej do Administratora. Będzie to miało ten skutek, że przetwarzanie, które dokonane zostało przed cofnięciem zgody nie przestanie być zgodne z prawem, natomiast po cofnięciu zgody Administrator nie będzie przetwarzał danych w celach, dla których zgoda była wyrażona;

  7. jeśli uzna Pani/Pan, że przetwarzane dane osobowe są nieprawidłowe, przetwarzanie jest niezgodne z prawem lub Administrator nie potrzebuje już określonych danych albo kiedy wniesie Pani/Pan sprzeciw wobec przetwarzania, może Pani/Pan także zażądać, aby przez określony, potrzebny czas (np. sprawdzenia poprawności danych lub dochodzenia roszczeń) Administrator nie dokonywał na danych żadnych operacji, a jedynie je przechowywał;

  1. ma Pani/Pan prawo wniesienia skargi do Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych, gdy uzna Pani/Pan, iż przetwarzanie danych osobowych Pani/Pana dotyczących narusza przepisy RODO;

  2. Pani/Pana dane osobowe będą przetwarzane w sposób zautomatyzowany (w tym w formie profilowania), jednakże nie będzie to wywoływać wobec Pani/Pana żadnych skutków prawnych lub w podobny sposób istotnie wpływać na Pani/Pana sytuację.

  3. Profilowanie danych osobowych polega na przetwarzaniu Pani/Pana danych (również w sposób zautomatyzowany), poprzez wykorzystywanie ich do oceny niektórych informacji o Pani/Panu, w szczególności do analizy lub prognozy osobistych preferencji oraz zainteresowań.

  1. podanie przez Panią/Pana danych osobowych jest warunkiem zawarcia umowy z Administratorem. Jest Pani/Pan zobowiązana do ich podania a konsekwencją niepodania danych osobowych będzie brak możliwości świadczenia usług przez Administratora.

  2. Osobą kontaktową w sprawach ochrony danych osobowych w Farmacja.net Sp. z o. o. jest Inspektor Ochrony Danych dostępny pod adresem e-mail: iod@farmacja.net.

Instalowanie cookies itp. na Twoich urządzeniach i dostęp do tych plików.

Na naszych stronach internetowych używamy technologii, takich jak pliki cookie i podobne służących do zbierania i przetwarzania danych eksploatacyjnych w celu personalizowania udostępnianych treści i reklam oraza analizowania ruchu na naszych stronach. Te pliki cookie pomagają poprawić jakość treści reklamowych na stronach. Dzięki tym technologiom możemy zapiewnić Ci lepszą obsługę poprzez serwowanie reklam lepiej dopasowanych do Twoich preferencji.

Nasi zaufani partnerzy to:

Facebook Ireland Limited – prowadzenie kampani remarektingowych i mierzenie ich efektywności – Irlandia (EOG)

Google Ireland Limited (Google Adwords, DoubleClick Ad Exchange, DoubleClick for Publishers Small Business) – zarządzanie kampaniami reklamowymi, ich analiza i pomiary ruchu na stronach Serwisu – Irlandia (EOG)

Google Incorporated (Google Analytics, Google Cloud Platform, GSuit, Google Optimize, Google Tag Manager, Google Data Studio) – obsługa kampanii reklamowych, analizowanie ruchu na stronach Serwisu i obsługa poczty firmowej, analiza sposobu korzystania z Serwisu przez Użytkownika – USA (poza EOG)

Comvision sp. z o. o. – wysyłanie informacji marketingowych dotyczących Serwisu – Polska (EOG)

Oświadczenie

Dostęp do zawartości serwisu farmacja.pl jest możliwy dla osób uprawnionych do wystawiania recept lub osób prowadzących obrót produktami leczniczymi.

Ustawienia zaawansowane Wstecz