REKLAMA
Autor: Redakcja mgr farm Opublikowano: 3 grudnia 2019

Potrzebny jest monitoring sprzedaży leków z pseudoefedryną

Artykuł pochodzi z serwisu
REKLAMA

Obecne ograniczenia dotyczące sprzedaży leków z pseudoefedryną w aptekach nie zdają egzaminu. Przestępcy stworzyli nawet specjalne oprogramowanie, które co sekundę wystawia paragon na każde opakowaniu leku. W ciągu godziny można ich wystawić 3600…

Polska jest źródłem pseudoefedryny, z której produkowane są ogromne ilości metamfetaminy. W naszym kraju leki z tą substancją są bowiem dostępne w aptekach bez recepty. Co prawda liczba opakowań, jaką pracownik apteki może jednorazowo sprzedać pacjentowi jest ograniczona, ale dla przestępców nie stanowi to problemu. Wystarczy obejść kilkanaście aptek i w każdej kupić maksymalną ilość leku na osobny paragon. Okazuje się jednak, że wywożący leki z pseudoefedryną poszli o krok dalej (czytaj również: Reportaż Superwizjera TVN: „Aptekarz dostawał 2 złote górki od ceny hurtowej”).

– Przestępcy stworzyli nawet specjalne oprogramowanie komputerowe, które wystawia kolejne paragony. W ten sposób można kupić 3,6 tys. opakowań w ciągu godziny. Wystarczy znaleźć chętną do współpracy aptekę. A tych nie brakuje – czytamy w dzisiejszym wydaniu Gazety Prawnej.

REKLAMA

Lubuski WIF w ramach wykonywania rutynowych działań znalazł nawet punkt apteczny, w którym w ciągu niespełna dwóch miesięcy sprzedano 45 682 opakowania leku na przeziębienie Cirrus oraz 15 922 opakowania Sudafedu. Sprzedana liczba opakowań leku Cirrus – w ciągu dwóch miesięcy – przez tenże punkt apteczny statystycznie powinna by wystarczyć 174 aptekom mieszczącym się w województwie lubuskim na 76,3 lata.

REKLAMA

Brak monitoringu niczym zachęta…

Coraz częściej jednak przestępcy korzystają z zaopatrzenia w hurtowniach farmaceutycznych. Wiedzą, że kupowanie leków w wielu aptekach jest bardziej ryzykowne niż zakup w jednej hurtowni farmaceutycznej. Profesor Zbigniew Fijałek z Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego, w latach 2005–2015 dyrektor Narodowego Instytutu Leków uważa, że właśnie brak realnego nadzoru organów państwa nad obrotem hurtowym leków bez recepty jest główną przyczyną tego, że Polska stanowi metamfetaminowe zagłębie (czytaj również: VIDEO: leki z pseudoefedryną dostarczane do wytwórni narkotyków).

– Nie ma bowiem odpowiedniego systemu monitorowania sprzedaży leków z pseudoefedryną. Przez to jedna osoba może iść do dziesięciu aptek i kupić dziesięć opakowań leku. Nikt nie zapyta, po co jej aż tyle – zaznacza prof. Fijałek.

Zwraca on uwagę, że dziś administracja państwowa skupia się przede wszystkim na monitorowaniu leków na receptę. I to głównie tych zagrożonych nielegalnym wywozem za granicę oraz leków refundowanych. Rzecz w tym, że leki z pseudoefedryną nie wpisują się w te kategorie, dzięki czemu hurtownie nie mają większych problemów, aby sprzedać komuś w jednej transakcji nawet kilka tysięcy opakowań. Problemem jest też prawo. Wywóz leków z pseudoefedryną poza polskie granice może podlegać karze. Sam zakup i posiadanie ogromnych ilości jednak już nie (czytaj więcej: Hurtownie farmaceutyczne, apteki i koordynator zamieszani w handel pseudoefedryną).

– Inspektorzy farmaceutyczni mają trudności również z karaniem współpracujących z przestępcami aptekarzy. Nie jest bowiem zakazana sprzedaż ogromnej liczby opakowań leków z pseudoefedryną, byle tylko nie sprzedawać jej w ramach jednej transakcji. Zdarzało się więc tak, że właściciel apteki tłumaczył, iż podjechało pod jego placówkę kilka autokarów wycieczkowych i każdy pasażer potrzebował akurat syropu na kaszel. Koniecznie tego z pseudoefedryną – wskazują dziennikarze Gazety Prawnej (czytaj również: Farmaceutka traci na 3 miesiące Prawo Wykonywania Zawodu…).

Źródło: ŁW/DGP

Artykuł pochodzi z serwisu
REKLAMA
REKLAMA

Udostępnij tekst w mediach społecznościowych