Prezes zarządu czy kierownik apteki? Komu podlega farmaceuta?

Obrazek użytkownika farmacja.pl
Autor: farmacja.pl / Opublikowano: 2017-01-04 09:16:30 /

12 000 zł będzie musiał zapłacić farmaceutce właściciel apteki, który zwolnił ją w czasie choroby. Prezes zarządu firmy, będącej właścicielem apteki twierdził, że kobieta powinna poinformować o nieobecności nie tylko kierowniczkę apteki, ale i jego.

Sąd Okręgowy w Łodzi wydał wyrok, na mocy którego właściciel musi wypłacić farmaceutce 12 000 zł za bezprawne zwolnienie w trakcie zwolnienia lekarskiego. Gdy doszło do zdarzenia zajmowała stanowisko asystenta – magistra farmacji w jednej z aptek w oparciu o umowę o pracę na czas określony. Pod koniec stycznia 2016 roku kobieta zachorowała. Jej stan zdrowia był na tyle poważny, że otrzymała od lekarza dwutygodniowe zwolnienie lekarskie. Następnego dnia o fakcie tym, telefonicznie poinformowała bezpośrednią przełożoną - kierowniczkę apteki. Druk zwolnienia, z zachowaniem kodeksowego terminu, wysłała do pracodawcy za pośrednictwem poczty.

Problem w tym, że pierwszego dnia zwolnienia, prezes firmy chciał rozwiązać łączącą go z powódką umowę zatrudnienia. Pomimo wiedzy o przyczynach nieobecności, pismem z dnia 29 stycznia 2016 roku wypowiedział umowę o pracę z zachowaniem 2-tygodniowego okresu wypowiedzenia. Pismo zostało doręczone powódce pocztą, w dniu 3 lutego 2016 roku. Dzień wcześniej mężczyzna podczas obecności w aptece pytał powódkę czy jutro będzie w pracy. Zapewniła, że tak. Dlatego przełożył zamiar zwolnienia. Gdy choroba kobiety pokrzyżowała mu plany twierdził, że jest to jej umyślne działanie, dlatego mimo wszystko zdecydował się na sfinalizowanie zwolnienia.

Działanie to zdaniem sądu pierwszej instancji stanowiło naruszenie przepisów Kodeksu pracy. Strona pozwana złożyła oświadczenie woli o wypowiedzeniu umowy o pracę w okresie usprawiedliwionej nieobecności powódki – niezdolności do pracy z powodu choroby, potwierdzonej zwolnieniem lekarskim. Skutkiem jest zasądzenie trzymiesięcznego odszkodowania, na podstawie art. 41. Tym samym sąd zobowiązał pozwanego do zapłaty na rzecz powódki ponad 12 tys. zł. Apelację od powyższego wyroku wniósł pełnomocnik strony pozwanej. Twierdził, że kobieta powinna poinformować o nieobecności nie tylko kierowniczkę ale i prezesa zarządu.

- Do prawidłowego wypełnienia obowiązku poinformowania pracodawcy wystarczy przekazanie takich danych bezpośredniemu przełożonemu. W przypadku powódki był to kierownik apteki, w której pracowała. To, że osoba ta nie przekazała pracodawcy wskazanej informacji niezwłocznie, w żadnym wypadku nie może obciążać negatywnymi konsekwencjami powódki” – zapisano w uzasadnieniu.

To pozwany – zdaniem sądu – nie dochował wymaganych prawem warunków formalnych pozwany, uchybiając normie zakazującej wypowiadania stosunku pracy pracownikowi w przypadku jego usprawiedliwionej nieobecności.

Źródło: Gazeta Prawna

Udostępnij
PILNE
ZAMKNIJ
Oświadczenie

Dostęp do zawartości serwisu farmacja.pl jest możliwy
dla osób uprawnionych do wystawia recept
lub osób prowadzących obrót produktami leczniczymi.

Oświadczam, że jestem lekarzem, farmaceutą
lub osobą prowadzącą zaopatrzenie w produkty lecznicze.


Akceptuj