REKLAMA
Autor: Redakcja mgr farm Opublikowano: 26 czerwca 2020

Producenci leków zaniepokojeni zapowiedziami Ministerstwa Zdrowia

Artykuł pochodzi z serwisu
REKLAMA

PZPPF ostrzega, że jeśli Rząd uchwali przepisy preferujące azjatyckich wytwórców leków, firmy farmaceutyczne przeniosą się do innych krajów UE, co pozbawi zatrudnienia kilkadziesiąt tysięcy osób. Krajowi wytwórcy stracą też udział we własnym rynku farmaceutycznym, który jest jednym z największych w Europie.

– Dlatego apelujemy do Prezydenta RP i Parlamentarzystów, aby w ustawie o Funduszu Medycznym wprowadzić zapisy gwarantujące Polakom bezpieczeństwo lekowe – czytamy w komunikacie prasowym Polskiego Związku Pracodawców Przemysłu Farmaceutycznego.

Jak wskazuje organizacje, miesiąc temu, 26 maja br., minister zdrowia Łukasz Szumowski zapowiedział, że za 30 dni przedstawi założenia mechanizmu, który będzie wspierał rozwój produkcji leków w Polsce, tzw. RTR. Niestety, zapisów RTR nie ma, za to wiceminister zdrowia Maciej Miłkowski 18 czerwca br. poinformował, że projekt nowelizacji ustawy refundacyjnej nie zostanie ujawniony przed wyborami (czytaj więcej: W ciągu 30 dni rozstrzygną się losy RTR. Jak może wyglądać?).

REKLAMA

Co planuje Ministerstwo Zdrowia?

Z doniesień medialnych wynika, że w nowelizacji ustawy refundacyjnej ma się znaleźć zapis, który będzie zmuszał krajowych producentów do dostosowania cen swoich leków do cen produktów azjatyckich. Jeśli tego nie zrobią, leki zostaną usunięte z listy refundacyjnej. W praktyce oznacza to, że azjatycki wytwórca może zaproponować bardzo niską cenę leku, który dostarczy na rynek w niewielkiej ilości pokrywającej zaledwie 15% rynku. Do ceny tej mają referować wszyscy inni wytwórcy. Jeśli nie będą w stanie produkować tak tanio, wypadną z refundacji. W efekcie azjatycki producent stanie się monopolistą, który w przyszłości zacznie dyktować warunki. Uzależni to całkowicie Polskę od dostaw zagranicznych leków (czytaj również: Pandemia pokazała jak bardzo rynek leków potrzebuje RTR).

REKLAMA

– Nie wyciągnęliśmy żadnych wniosków z pandemii. Kiedy fabryki w Chinach i Indiach miały przerwy w produkcji spowodowane lockdownem, tamtejsze kraje zakazały eksportu leków, aby zaspokoić rynek wewnętrzny. Reszta świata wpadała w panikę i nawet w UE na pewien czas zamknięto granicę dla transportu leków. Były przypadki, że nasze firmy nie mogły przywieźć do Polski zakupionych wcześniej w Azji substancji do produkcji leków, bo te utknęły w porcie przeładunkowym w Niemczech. Krajowi producenci wykorzystywali więc wszystkie swoje zapasy, aby nie zaprzestać produkcji leków. A ponieważ zapotrzebowanie na początku pandemii było większe, pracowaliśmy na trzy zmiany siedem dni w tygodniu – przypomina Krzysztof Kopeć, prezes PZPPF.

Tymczasem mimo oficjalnych zapowiedzi rządu o zwiększeniu produkcji leków w Polsce i zaangażowaniu naszego kraju w prace nad strategią farmaceutyczną UE mającą przywrócić przemysł farmaceutyczny do Europy, powstaje projekt nowelizacji ustawy, który stoi w kontrze do tych deklaracji (czytaj również: Wsparcie z Unii ważniejsze niż RTR Plus. Polska nie poradzi sobie z produkcją leków?).

– Jeśli to prawda, że MZ zamierza zrównać ceny leków z poziomem oferowanym przez azjatyckich wytwórców, możemy zapomnieć o produkcji leków w naszym kraju, bo stanie się ona nierentowna. W tym czasie inne kraje UE wspomagające rodzimy przemysł zbudują swoją suwerenność lekową, a my uzależnimy Polskę od dostaw z Azji – ostrzega Kopeć.

Apel producentów…

Dlatego Krajowi Producenci Leków apelują do Prezydenta RP oraz Parlamentarzystów, aby do projektu ustawy o Funduszu Medycznym, który wpłynął 23 czerwca br. do laski marszałkowskiej wprowadzić zapisy o RTR, który zagwarantuje bezpieczeństwo zdrowotne Polakom przez zwiększenie produkcji leków w Polsce. Zagwarantowanie bezpieczeństwa lekowego jest jednym ze strategicznych zadań państwa.

– Po wybuchu pandemii większość krajów, w tym Polska, zadbała o zatrzymanie produkowanych na ich terytorium leków na własny rynek, pozwalała na eksport tylko w przypadku zaspokojenia potrzeb swoich obywateli. Czy naprawdę chcemy, aby pacjenci skutecznie leczący się od lat stracili możliwość kontynuacji terapii? – pyta K. Kopeć.

Źródło: ŁW/PZPPF

Artykuł pochodzi z serwisu
REKLAMA
REKLAMA

Udostępnij tekst w mediach społecznościowych