Protest rezydentów a wynagrodzenia farmaceutów | farmacja.pl

Protest rezydentów a wynagrodzenia farmaceutów

Obrazek użytkownika farmacja.pl
Autor: farmacja.pl / Opublikowano: 2017-10-13 10:33:32 /

Strajk głodowy i żądania młodych lekarzy po studiach, z angielska zwanymi obecnie rezydentami, wydają mi się wyjątkowo bezczelne i niepoważne. 3,5 tysiąca złotych to także typowa pensja farmaceuty, praktycznie niezależna od stażu. Tymczasem słyszę, że te młodzieżowe żądania poparte strajkiem głodowym, pewnie nawet bez popijania elektrolitów, czy nawet nutri-drinków, sięgają nawet 9000 złotych pensji!

Gazeta Bałtycka publikuje felieton Janusza Kamińskiego, który komentuje protest rezydentów i ich żądania finansowe, nawiązując do obecnych wynagrodzeń farmaceutów.

- Młody absolwencie, jeżeli za własne studia nie płaciłeś ze swojej kieszeni i masz ochotę wyjechać i pracować w innym kraju i to nie w ramach żadnej akcji charytatywnej w trzecim świecie, to niestety musisz zwrócić wszystkie stypendia, zapomogi i resztę pieniędzy, które państwo lub inne instytucje, wydały na kształcenie ciebie. Nie możesz się obrazić na Polskę, która po ukończeniu studiów oferuje ci „nędzne” 3,5 tysiąca złotych, podczas gdy ty wyjedziesz sobie do Szwecji i podcierając tyłki niepełnosprawnym staruszkom, zarobisz nawet 9 tysięcy - pisze autor. - Strajk głodowy i żądania młodych lekarzy po studiach, z angielska zwanymi obecnie rezydentami, wydają mi się wyjątkowo bezczelne i niepoważne.

Autor felietonu nie jest farmaceutą, ale jak zapewnia ze środowiskiem medycznym jest związany praktycznie od urodzenia. Jego ojciec był lekarzem, a matka farmaceutką.

- Jak się urodziłem tata miał 26 lat, a mama 27. A za sobą potworności wojny, które za ojcem, niezłomnym żołnierzem Generała Krzyżanowskiego „Wilka”, ciągnęły się nadal. Ujawnienie takiej przeszłości to była możliwa kula w łeb. Mama, która w czasach okupacji, pracowała przymusowo u Niemca w aptece, też się nie chwaliła swoim udziałem w akcjach AK dostarczania leków do obozu w Oświęcimiu.


Kamiński przypomina, że studia medyczne na całym świecie należą do najdroższych.

- Tak więc młody absolwencie, jeżeli za własne studia nie płaciłeś ze swojej kieszeni i masz ochotę wyjechać i pracować w innym kraju i to nie w ramach żadnej akcji charytatywnej w trzecim świecie, to niestety musisz zwrócić wszystkie stypendia, zapomogi i resztę pieniędzy, które państwo lub inne instytucje, wydały na kształcenie ciebie. Nie możesz się obrazić na Polskę, która po ukończeniu studiów oferuje ci „nędzne” 3,5 tysiąca złotych, podczas gdy ty wyjedziesz sobie do Szwecji i podcierając tyłki niepełnosprawnym staruszkom, zarobisz nawet 9 tysięcy - czytamy w felietonie na stronie Dziennika Bałtyckiego.

- Może przemawia przeze mnie zgryźliwy emeryt, który dostaje 1700 zł na rękę i te ponad trzy tysiące rezydenta, kompletnie zmieniłoby mi standard życia. 3,5 tysiąca złotych to także typowa pensja farmaceuty, praktycznie niezależna od stażu. Farmaceuta również ma do czynienia ze zdrowiem i życiem ludzkim i jego pomyłka też może być dla chorego śmiertelna - pisze Kamiński. - Tymczasem słyszę, że te młodzieżowe żądania poparte strajkiem głodowym, pewnie nawet bez popijania elektrolitów, czy nawet nutri-drinków, sięgają nawet 9000 złotych pensji!

Cały felieton na stronie Gazety Bałtyckiej

Źródło: gazetabaltycka.pl

Udostępnij
PILNE
ZAMKNIJ
Oświadczenie

Dostęp do zawartości serwisu farmacja.pl jest możliwy
dla osób uprawnionych do wystawia recept
lub osób prowadzących obrót produktami leczniczymi.

Oświadczam, że jestem lekarzem, farmaceutą
lub osobą prowadzącą zaopatrzenie w produkty lecznicze.


Akceptuj