REKLAMA
Autor: Zuzanna Miś Opublikowano: 31 stycznia 2019

Przypadek kliniczny – Hormony tarczycy u osoby starszej

Artykuł pochodzi z serwisu

Mgr farm. Zuzanna Miś – specjalista farmacji klinicznej

73-letni pacjent z chorobą niedokrwienną serca i niedoczynnością tarczycy zgłosił się do farmaceuty w celu wykupienia recepty na lewotyroksynę w dawcę 25 ug. Jednocześnie, z powodu odległej wizyty u endokrynologa, postanowił wyjaśnić w aptece swoje wątpliwości dotyczące wyników kontrolnych. 

REKLAMA

(fot. shutterstock)

REKLAMA

Stężenie TSH (tyreotropiny) wynosiło 8,5 mlU/L (norma 0,32 do 4,8 mlU/l), stężenie fT4 (wolnej tyroksyny) mieściło się w dolnej granicy zakresu referencyjnego (12 ng/l przy normie 8-20 ng/l). Pacjent równocześnie skarżył się na objawy zmęczenia, senności, osłabienia siły mięśniowej i gorszego samopoczucia. Podkreśla, że lek przyjmuje tylko na czczo, pół godziny przed śniadaniam, popijając wodą lub poranną kawą.

Mężczyzna obawia się, że niedoczynność tarczycy jest w dalszym ciągu niewystarczająco kontrolowana. Jego córka przeczytała w Internecie, że przy takich wynikach laboratoryjnych, dawka L-tyroksyny powinna zostać zwiększona. Pacjent zapytał farmaceutę, czy do czasu kolejnej wizyty u endokrynologa, nie może przyjmować podwójnej dawki leku.

Co farmaceuta powinien odpowiedzieć pacjentowi?

Niedoczynność tarczycy jest dość powszechnie występującym zaburzeniem produkcji hormonów (tyroksyny i trójjodotryoniny) w stosunku do zapotrzebowania organizmu. Niedobór hormonów tarczycy powoduje stymulację przysadki mózgowej do produkcji tyreotropiny (TSH), który ma pobudzać tarczycę do działania.

Przesiewowym badaniem oceniającym funkcjonowanie tarczycy jest oznaczenie TSH w osoczu. Jego podwyższony poziom może, lecz nie musi, świadczyć o niewydolności tarczycy. Potwierdzeniem jest analiza fT4 (czasem fT3)

Niestety, interpretacja wyniku nie należy do prostych zadań. W żadnym wypadku nie próbujmy tego robić na własną rękę, tylko skierujmy pacjenta do lekarza. Warto wiedzieć, że zakres referencyjny podany przez laboratoria, nie odnosi się w równej mierze do wszystkich pacjentów.

Stężenia TSH w górnych granicach normy (między 2,6 – 4,8 mlU/l) mogą okazać się już za wysokie dla kobiet w wieku rozrodczym. Wymagają dalszej diagnostyki, ponieważ mogą powodować trudności z zajściem w ciążę. Z kolei u kobiet już będących w ciąży, wyniki TSH w górnej granicy normy są już wskazaniem do podawania L-tyroksyny, niezależnie od poziomu wolnych hormonów tarczycy, ponieważ mogą negatywnie wpływać na rozwój układu neurologicznego płodu [1].

Z drugiej strony u osób starszych, podwyższenie TSH nawet powyżej górnej granicy (do poziomu < 10 mlU/l) jest uznawane za powszechne, związane z wiekiem i akceptowalne. Zazwyczaj nie wymaga leczenia, jeśli stężenia hormonów tarczycy są w normie. Mówmy wtedy o subklinicznej niewydolności tarczycy [2].

W przypadku rozpoczęcia leczenia, dawki hormonów tarczycy powinny być zmniejszone u osób starszych, szczególnie jeśli obarczeni są oni chorobami sercowo-naczyniowymi. Leczenie L-tyroksyną powinno rozpocząć się od dawki 25 ug, a nawet 12,5 ug/dobę i stopniowo podnosić co kilka tygodni. Zbyt wysokie dawki hormonów tarczycy mogą powodować kołatanie serca, niepokój, drżenie, ale także zwiększone ryzyko migotania przedsionków [3].

W omawianym przykładzie lekarz prawidłowo zastosował małą dawkę L-tyroksyny. Być może na kolejnej wizycie zdecyduje się nawet na jej redukcję lub odstawienie, jeśli uzna, że wyniki laboratoryjne są zadawalające. W żadnym wypadku pacjent nie powinien samodzielnie decydować o zwiększeniu lub zmniejszeniu dawki L-tyroksyny. W połączeniu z chorobą podstawową mężczyzny (niewydolność serca), mogą pojawić się negatywne objawy ze strony układu sercowo-naczyniowego.

W przypadku suplementacji hormonami tarczycy nie sposób ominąć zagadnienia prawidłowego dawkowania, czyli aspektu nad którym czuwać powinien farmaceuta. Brak skuteczności leczenia powinien być zweryfikowany pod kątem błędów w przyjmowaniu leku, zanim zostanie podjęta decyzja o podwyższeniu dawki. Najczęściej jest to brak minimalnej 30-minutowej przerwy przed posiłkiem lub jednoczesne (lub zbliżone w czasie) przyjmowanie innych leków, takich jak inhibitory pompy protonowej, bifosforanów, czy preparatów żelaza. Gdy pacjent musi stosować kilka leków na czczo, można zaproponować dawkowanie jednego z nich na noc, 4 godziny po ostatnim posiłku.

Do dość ciekawej interakcji zachodzi przy jednoczesnym popijaniu hormonów tarczycy kawą. Badania wykazały, że kawa hamuje absorpcję L-tyroksyny, powodując zmniejszenie stężenia leku w osoczu i ostatecznie zmniejszenie jego skuteczności działania [4]. Farmaceuta powinien wyjaśnić pacjentowi, dlaczego nie powinien on popijać leków kawą i jakie mogą być tego konsekwencje.

Na koniec przypomnienie, w jaki sposób przeprowadza się kontrolne badanie stężeń hormonów tarczycy i TSH. Dla osób przyjmujących L-tyroksynę, oznaczenie wykonuje się rano, jeszcze przed przyjęciem kolejnej dawki dobowej leku. Gdy badanie przeprowadza się po zażyciu leku, stężenie TSH może być obniżone, a fT4 podwyższone, co daje fałszywy obraz choroby [1].

Bibliografia

[1] Jonas M. Kuryłowicz A. Pacjent z chorobą tarczycy w gabinecie lekarza podstawowej opieki zdrowotnej – wybrane zagadnienia. Terapia 2018;12:86-90.

[2] Werder A, Werder K.Substitution with thyroid hormones in the elderly : Goals and risks. Internist (Berl). 2018 Jul 11

[3] Matthew IK. Hypothyroidism in the Elderly. Endotext. 2018.

[4] Benvenga S at al. Altered intestinal absorption of L-thyroxine caused by coffee. Thyroid. 2008 Mar;18(3):293-301.

Artykuł pochodzi z serwisu
REKLAMA
REKLAMA

Udostępnij tekst w mediach społecznościowych