REKLAMA
Autor: Adrian Bryla Opublikowano: 13 listopada 2018

Punkty krytyczne w procesie farmakoterapii pacjenta hospitalizowanego

Artykuł pochodzi z serwisu
Myśląc o błędzie w medycynie dojdziemy do wniosku, że towarzyszy on tej dziedzinie od początków jej istnienia. Często niestety analiza przypadku dotyczy znalezienia i wyeksponowania winnego, zdobycia materiału dowodowego w procesach sądowych. Mylić się to rzecz ludzka, jednak ważne jest, aby starać się określać punkty krytyczne i znajdować rozwiązania o charakterze prewencyjnym.
REKLAMA

Farmakoterapia pacjenta na oddziale szpitalnym

Farmakoterapia pacjenta przebywającego na oddziale szpitalnym to proces bezpośrednio wpływający na bezpieczeństwo pacjenta. Chcą podzielić go na etapy (uwzględniając cały personel biorący udział w procesie leczenia pacjenta) możemy wyróżnić następujące składowe:
a) etap ordynowania leku przez lekarza (pisemnie w karcie zleceń)
b) etap etap odczytywania zlecenia lekarskiego przez pielęgniarkę
c) etap przegotowywania leku dla pacjenta przez farmaceutę
d) etap przygotowywania (do podania) leku dla pacjenta przez pielęgniarkę
e) etap podawania leku pacjentowi przez pielęgniarkę
Często pomimo iż pacjent zostanie poinformowany o tym jak prawidłowo zażyć lek (w przypadku leków podawanych drogą doustną) nie stosuje się do zaleceń co też wpływa na proces jego farmakoterapii, dlatego można wyróżnić ostatnią składową jaką jest:
f) etap przyjmowania leku przez pacjenta
Błąd zdarzyć się może na każdym z wymienionych wyżej etapów i niestety nie zawsze zostaje uchwycony w odpowiednim momencie – dane literaturowe jednoznacznie wskazują, że błędy
w procesie farmakoterapii są jedną z głównych przyczyn zdarzeń niepożądanych. Mówiąc
o błędach mamy na myśli przede wszystkim błędy ludzkie, ale nie tylko one składają się na błędy
w farmakoterapii. Należy wspomnieć także o błędach systemowych – związanych z organizacją systemu w jakim przychodzi pracować lekarzom, farmaceutom, pielęgniarkom, który niejednokrotnie przyczynia się do generowania olbrzymiej liczby błędów. Usprawnienie tych dwóch składowych z pewnością przyniosłoby duże korzyści w procesie farmakoterapii szpitalnej, nie tylko w odniesieniu do samego pacjenta, ale także dla ekonomii szpitala.

Lekarz pisze, pielęgniarka..

Nieczytelne zapisywanie nazw leków i ich dawek, zapisywanie nazw handlowych leków „zakodowanych“ w głowie lekarza, choć w receptariuszu widnieją zupełnie inne nazwy handlowe leków, nieczytelny zapis schematu dawkowania, zlecanie niewłaściwych dawek leków  i nieprawidłowych schematów dawkowania – to tylko niektóre punkty przyczyniające się do popełnienia błędu. Jak sobie z tym poradzić? Skupiając się na właściwych dawkach leków i właściwych schematach dawkowania należy przypomnieć kolejny już raz o osobie farmaceuty klinicznego (temat poruszony w odrębnym artykule), który jest między innymi po to, aby wspomóc lekarza na tym etapie i zadbać o to, aby dawka i dawkowanie zawsze były zgodne z obowiązującymi wytycznymi bo przecież jak powszechnie wiadomo, rutyna wcześniej czy później gubi każdego – trzeba to tylko zrozumieć..
Oprócz pomocy w osobie farmaceuty klinicznego, dobrym rozwiązaniem mogłoby być wprowadzenie elektronicznego systemu wspomagania decyzji o ordynacji jako narzędzia tzw „pierwszej linii kontroli“. System informowałby o nietypowych dawkach zlecanych leków i prosił  o potwierdzenie zastosowania wybranej wcześniej dawki. Kolejny argument „za“ wprowadzeniem elektronicznego systemu jest zastąpienie dokumentacji papierowej (papierowe, odręcznie wypełnianie karty zleceń lekarskich) dokumentacją elektroniczną lub w formie wydruków komputerowych. Z pewnością przyczyniłoby się to do zmniejszenia ilości błędów związanych ze złym odczytywaniem nieczytelnie wypisanych zleceń. Co więcej, przyczyniłoby się do lepszej organizacji pracy. Pielęgniarka mogłaby więcej czasu poświęcić na opiekę nad pacjentem, a nie na wyjaśnianie nieczytelnych adnotacji stworzonych przez lekarza.
Kolejna praktyką z jaką można spotkać się na oddziałach szpitalnych to przepisywanie nazw leków na karteczki umieszczane na tacy z lekami – postępowanie niedopuszczalne ze względu na bezpieczeństwo pacjenta, ale jednak praktykowane. Z pomocą (nie tylko dla pielęgniarek, ale także dla farmaceutów pracujących w aptekach szpitalnych) przychodzi system bardzo dobrze funkcjonujący w innych Państwach, ale (niestety) jeszcze nie w Polsce – System Dawek Indywidualnych (Unit Dose System).

Pielęgniarka przygotowuje leki…

Pomieszczenie w którym pielęgniarka przygotowuje leki/rozdziela leki powiano być osobnym pomieszczeniem, oddzielonym od dyżurki lekarskiej i odpowiednio zabezpieczone przed pacjentami – z obserwacji zebranych na oddziałach szpitalnych mogę stwierdzić, że właśnie tak jest, ale niepokój budzi inna sprawa. Rozdzielanie leków dla poszczególnych to czynność wymagająca dużego skupienia. Osoba wykonująca tę czynność musi być maksymalnie skoncentrowana, nie mogą jej przeszkadzać osoby i sprawy postronne, pacjenci czy nawet współpracownicy. Czy rzeczywiści tak jest? Niestety nie. Bardzo często dochodzi do przerywania procesu przygotowywania leków czy to przez dzwoniące telefony (choć może odebrać je ktoś inny), sprawy, które mogłyby chwilę poczekać, niecierpliwych pacjentów, nawet przez samych lekarzy, którym właśnie w tym momencie coś się przypomniało (choć nie ma to związku z farmakoterapią pacjenta). Dane statystyczne wskazują, że proces przygotowywania leków przez pielęgniarkę jest zaburzany średnio 7-krotnie. Przez to właśnie dochodzi do sytuacji gdzie pacjent nagle otrzymuje mniej tabletek, tabletkę którą powinien zażyć przed samym snem zażywa kilka godzin wcześniej, albo w ogóle jej nie otrzymuje, a zgłaszając następnego dnia problemy ze snem zwiększana jest dla niego dawka leku leku wspomagającego zasypianie…

REKLAMA

„Pan zje te leki..“

Często przed zażyciem leków pacjent otrzymuje własnie taką informację. To zdecydowanie za mało, choć dużo w porównaniu z sytuacją wychwyconą na oddziale, gdzie pielęgniarka zostawiając leki na stoliku pacjenta (podczas jego nieobecności) odchodzi bez słowa. Może się zdarzyć, że pacjent (szczególnie geriatryczny) nie zauważy pozostawionych prze pielęgniarkę leków i w konsekwencji nie przyjmie ich o właściwiej porze albo wcale. Należy pamiętać, że podawanie leków przez pielęgniarkę to czynność która również wpływa na prawidłowość procesu farmakoterapii pacjenta i musi być wykonywana z należytą starannością.

REKLAMA

W opiece zdrowotnej nie ma sytuacji które nie są obarczone ryzykiem wystąpienia błędu, trzeba zatem zastanawiać się jakie nowe elementy wprowadzać do codziennej pracy, aby liczba popełnianych błędów, a przez to liczba działań niepożądanych, śmiertelnych powikłań i również kosztów związanych z farmakoterapią była mniejsza. W aspekcie tym, niezbędne jest oczywiście wsparcie ze strony osób zarządzających różnymi szczeblami szpitala, ponieważ właśnie te osoby mają realny wpływa na to jak zorganizowana jest praca w danej jednostce.

Artykuł pochodzi z serwisu
REKLAMA
REKLAMA

Udostępnij tekst w mediach społecznościowych