REKLAMA
Autor: Mariusz Politowicz Opublikowano: 8 marca 2019

Resztki po strawionych farmaceutach…

Artykuł pochodzi z serwisu

Sieć z Jarocina przeżuła swoje pracownice, pogryzła na kawałeczki, które potem ordynarnie wypluła na śmietnik swojej historii. Przetrawiła je i umyła ręce, by wszem i wobec publicznie się zdystansować od zaistniałej sytuacji…

Trzeba przyznać, że w branży aptekarskiej nigdy wcześniej nie słyszano o takiej aferze jak ubiegłoroczna w Jarocinie. Sądząc po doniesieniach medialnych, w tym wypowiedziach Wielkopolskiego WIF-a, doszło do wręcz nieprawdopodobnej kaskady niedopuszczalnych prawnie zdarzeń, zakończonych wydaniem preparatu z morfiną w dawce 10 razy większej od zaordynowanej na recepcie (czytaj więcej: Techniczka pomyliła dawkę morfiny. Pacjentka nie żyje…).

Jedyna farmaceutka, kierowniczka, zatrudniona w tej aptece, wzięła kilka dni wolnego. Wzięła, a raczej otrzymała na nie zgodę od pracodawcy. Formalnie inaczej być nie może, prawda? W tym samym czasie apteka była czynna, a pacjentów obsługiwała techniczka farmaceutyczna. Sama. Nie miała urlopu, czyli pracowała. Ktoś tę należącą do pewnej sieci aptekę otworzył kluczem, a po pracy ją tym samym kluczem zamykał. Sprzedaż była najważniejsza. Co więcej, podczas nieobecności jedynej farmaceutki, techniczka miała dostęp do leków opioidowych oraz operacji na komputerach aptecznych, które umożliwiły jej wydanie niewłaściwej dawki leku. Pomyłkę wykryto po kilku dniach, po powrocie farmaceutki do pracy.

REKLAMA

Wiadomym jest również, że nie żyje pacjentka, która otrzymała ten lek.

REKLAMA

W żaden sposób nie zamierzam tu wcielać się w rolę śledczego lub inspektora albo dziennikarza. Nie oceniam też realności pomysłów kontrolnych płynących po aferze z resortu zdrowia (czytaj więcej: Inspekcja wie, które apteki skontrolować. Pomoże analiza DRR…).

Chodzi o coś zupełnie innego, co chyba niezbyt zostało wyeksponowane lub zauważone, zwłaszcza przez farmaceutów. Otóż sieć aptek błyskawicznie zwolniła obie pracownice.

Tajemnicą Poliszynela są opowieści, jak to koordynatorzy lub prawnicy sieci zapewniają/zapewniali współpracujących z nimi farmaceutów, że np. odwrócony łańcuch jest w pełni legalny, bezpieczny i dochodowy, a gdyby przyszło co do czego, sieć im bez problemu poda pomocną dłoń (czytaj więcej: Wielkopolska: Apteka traci zezwolenie za brak farmaceuty…).


„Rozpoczynając postępowanie Inspektor wezwał kobietę prowadzącą aptekę, do złożenia wyjaśnień. Ta zapewniała, że nigdy nie prowadziła sprzedaży produktów leczniczych do hurtowni.

W tym czasie następowała ekspansja aptek sieciowych. W mojej miejscowości liczącej około 4 tys. mieszkańców powstała kolejna 3 apteka należąca do małej sieci – tłumaczyła kobieta.

Stale pogarszające się warunki ekonomiczne i utrudniona konkurencja małych aptek z sieciami aptecznymi miały ją skłonić do podjęcia współpracy z pewną firmą. Przedstawiła ona zezwolenie na działalność oraz opinie prawne potwierdzające, że sprzedaż leków w ten sposób jest zgodna z prawem.

– Dziś wiem, że wszystkie te dokumenty były spreparowane. Po wystawieniu części faktur wymienionych w zawiadomieniu zorientowałam się, że jest to kłamstwo, nielegalna działalność, zaczyna brakować leków dla pacjentów, dlatego też natychmiast przerwałam współpracę – tłumaczyła kobieta”.


Ostatecznie WIF cofnął zezwolenie za utratę rękojmi należytego prowadzenia apteki, w tym za przynajmniej dwukrotny brak farmaceuty w godzinach jej pracy. Widzimy więc, że zapewnienia tych, którzy bezwzględnie wykorzystują pracę, uprawnienia, ale i niewiedzę prawną farmaceutów, przybierają różne formy.

Wróćmy do Jarocina

Od kilkunastu lat polskie aptekarstwo jest systematycznie niszczone. Ugruntowanie przed laty możliwości prowadzenia apteki przez bezosobowe spółki, niefarmaceutów,  doprowadziło do zastosowania w nich zwyczajów z handlu mydłem i powidłem. Były skuteczne jak „paciorki i perkal” z książek o XIX-wiecznej Afryce. Hulaj dusza, piekła nie ma. Część aptek upadła, bo nie chciała w tym uczestniczyć. Część się dostosowała w myśl reguł przetrwania. Część z nich doskonale na tym wyszła finansowo. Regułą stał się brak reguł. Etyka poszła się… opalać. Z kolei ci, którzy najgłośniej protestowali przeciwko AdA, nadal uzurpują sobie prawo (?) do wypowiadania się o nowoczesnych sposobach prowadzenia aptek i rozwoju swych firm. Sieci to Mercedesy, pojedyncze (indywidualne) to Polonezy. Mierzi mnie, gdy kobieta lekkich obyczajów usiłuje pouczać o zaletach cnotliwego prowadzenia się.

Sieć z Jarocina przeżuła swoje pracownice, pogryzła na kawałeczki, które potem ordynarnie wypluła na śmietnik swojej historii. Przetrawiła je i umyła ręce, by wszem i wobec publicznie się zdystansować od zaistniałej sytuacji. Nie zapominajmy, że mamy do czynienia z tragedią ludzi, zarówno pracownic apteki, jak i rodziny pacjentki. Rodziny, która cierpi.

Jak podano w reportażu, w tle jest sprawa w Sądzie Pracy, którą zwolniona farmaceutka wytoczyła byłemu sieciowemu pracodawcy. W Sądzie Pracy z założenia większe szanse na wygraną ma pracownik.

Omawiane dwie sytuacje są różne, ale łączy je, że konsekwencje za chciwość „firmy” poniosły farmaceutki. Zapewnienia ich kontrahentów okazały się mniej warte od papieru, na którym je spisano. Jeśli ktoś jeszcze jest tak naiwny, by wierzyć sieciom w ich zapewnienia, niech w przyszłości nie płacze, że w sytuacji kryzysowej zostanie sam na lodzie. Jak doskonale widzimy, konsekwencje mogą być opłakane.

Wtedy nikogo nie będzie obchodził wzięty przez farmaceutę kredyt na mieszkanie, samochód lub wyjazd na wymarzone wakacje w ciepłych krajach. Karnet do solarium lub premie od „magnezu garażing max super turbo extra forte” też się ulotnią. Nieprzespane noce, może nawet za kratami, również nie należą do benefitów.

W świat poszedł jednoznacznie czytelny sygnał, że sieci bezwzględnie nie będą się liczyć ze swoimi ludźmi, farmaceutami. Nic tego nie cofnie lub złagodzi. Nikt tego nie powinien zignorować lub zapomnieć.

Sieci aptek szykują się na wybory do samorządu aptekarskiego…

Mamy w Samorządzie rok wyborczy. Sieci też o tym wiedzą. Po potężnej i nagłośnionej aferze z Jarocina bardzo umilkły, wyciszyły się, by najpierw lizać bolesne rany. Sytuacja jak z zamkniętego pokoju pełnego dzieci. Cisza powinna budzić nasze zainteresowanie. Skoro oni interesują się nami, my też spojrzyjmy na ich ręce i przekazy. Otóż niedawno odbyło się spotkanie, na które wezwano, ups, zaproszono farmaceutów z pewnej sieci. Przeprowadzono swoiste szkolenie z… ordynacji wyborczej do Samorządu Aptekarskiego. Wytłumaczono reguły i wskazano, gdzie i jak należy kandydować i/lub głosować. Wybory do Izb są dla pracodawcy tak ważne, że już teraz zapowiada sprezentowanie dnia wolnego, by farmaceuci z należytym zaangażowaniem mogli spełnić swój obowiązek i przywilej samorządowy. Strzeż się Dajanów, zwłaszcza gdy przynoszą dary.

Mam oczy i uszy. Widzę i słyszę utyskiwania na Samorząd. Nie załatwiliście: wyższych marż, 1. procenta, reeksportu, obsady, ustawy o zawodzie, dyżurów (ach, chciałbym…), podwyżki pensji, niższych składek, ośmiorniczek na zjazdach, itd., itp. Komentując wydarzenia staram się wykazać, że Samorząd nie ma czarodziejskiej różdżki/mocy ustawodawczej lub wykonawczej. No, nie i już! A ja bym chciał. Cóż z chcenia, skoro tak się nie da? Jednakże wiem, że wśród osób starających się o nasze, farmaceutów, godne funkcjonowanie, nie ma chcących zmarginalizowania nas lub ubezwłasnowolnienia i wykorzystania, jak w Jarocinie. Dlaczego mielibyśmy chcieć? To byłoby bez sensu.

Zbyt wielu z nas utraciło swoje apteki, by zapomnieć tę porażkę życiową, w większości bez winy ze swojej strony, bo walka na ceny z bogatym funduszem inwestycyjnym nie jest możliwa do wygrania. Trauma po stracie nie do opisania. Te osoby są także wśród tych kierowników sieci, którym teraz usiłuje się prać mózgi. Ci, którzy doprowadzili ich do utraty swych aptek, dziś chcą przejąć Samorząd. Chcą rękami osób od nich zależnych, bo zatrudnionych w sieci aptek, np. w komisjach sejmowych wpływać na kształt prawa korzystny dla niefarmaceutycznych pracodawców.

Izba jest jedyną konstytucyjnie umocowaną organizacją, która ma jakiekolwiek szanse przeciwstawienia się ingerencji chciwych tłustych kocurów spoza farmacji. Oni już się z tym nie kryją, że jesteśmy ich przekąską. Pogryzą, wyplują resztki, a potem przetrawią. I znajdą następne danie. Nas już wtedy nie będzie.

Artykuł pochodzi z serwisu
REKLAMA
REKLAMA

Udostępnij tekst w mediach społecznościowych

Szanowni Państwo,

Pragniemy poinformować, że z dniem 25.05.2018 r. w życie weszły przepisy europejskiego rozporządzenia o ochronie danych osobowych (RODO), które nakładają na nas obowiązek dostosowania zasad świadczenia usług do nowych regulacji.

Zmianie uległy przepisy, na podstawie których przetwarzane będą dane osobowe w Serwisach prowadzonych przez farmacja.net sp. z o. o.

Zgodnie z art. 13 ust. 1 i ust. 2 Ogólnego rozporządzenia o ochronie danych z dnia 27 kwietnia 2016 r. (Dz.U.UE.L.2016.119.1) (dalej „RODO”) informujemy, iż:

  1. administratorem Pani/Pana danych osobowych jest farmacja.net spółka z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w Józefowie, adres: Piaskowa 52, 05-420 wpisana do rejestru przedsiębiorców Krajowego Rejestru Sądowego prowadzonego przez Sąd Rejonowy dla m.st. Warszawy w Warszawie, XIV Wydział Gospodarczy Krajowego Rejestru Sądowego pod numerem KRS 0000467979, REGON 146752729, NIP: 797-205-17-73 (dalej „Administrator”);
  2. Pani/Pana dane osobowe przetwarzane będą w celu:

    1. realizacji usług świadczonych przez Administratora na podstawie art. 6 ust. 1 pkt b) RODO (w celu wykonania umowy),

    2. przesyłania wiadomości marketingowych produktów i usług własnych przez Administratora na podstawie art. 6 ust. 1 pkt f) RODO (prawny interes Administratora),

    3. wysyłania informacji handlowych przez Administratora na podstawie art. 6 ust. 1 pkt a) RODO (zgoda udzielona Administratorowi przez osobę, której dane dotyczą), (jeżeli zgoda została wyrażona przez Panią/Pana),

    4. wykonywanie połączeń telefonicznych w celu marketingu bezpośredniego za pomocą urządzeń telekomunikacyjnych na podstawie art. 6 ust. 1 pkt a) RODO (zgoda udzielona Administratorowi przez osobę, której dane dotyczą), (jeżeli zgoda została wyrażona przez Panią/Pana)

  1. Odbiorcą Pani/Pana danych osobowych będą podmioty zewnętrzne przetwarzające dane w imieniu Administratora na podstawie umów powierzenia (np. hostingodawca).

  2. Pani/Pana dane osobowe będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy do Google LLC w oparciu o odpowiednie zabezpieczenia prawne, którymi są standardowe klauzule umowne ochrony danych osobowych, zatwierdzone przez Komisję Europejską.

  3. Pani/Pana dane osobowe będą przechowywane przez okres realizacji usług świadczonych przez Administratora oraz przez okres wynikający z przedawnienia roszczeń, praw konsumenta, prowadzenia księgowości czy innych uprawnień w tym zakresie;

  4. W związku z przetwarzaniem Pani/Pana danych osobowych przez Administratora, przysługują Pani/Panu określone uprawnienia:

  1. ma Pani/Pan prawo do informacji, jakie dane osobowe dotyczące Pani/Pana przetwarzane są przez Administratora oraz do otrzymania kopii tych danych (tzw. prawo dostępu). Wydanie pierwszej kopii danych jest darmowe, za kolejne Administrator może naliczyć opłatę;

  2. jeżeli przetwarzane dane staną się nieaktualne lub niekompletne (lub w inny sposób niepoprawne) ma Pani/Pan prawo zażądać ich sprostowania;

  3. w pewnych sytuacjach może Pani/Pan zwrócić się do Administratora o usunięcie swoich danych osobowych, tj. kiedy dane przestaną być potrzebne Administratorowi do celów, o których Panią/Pana informował; kiedy cofnie Pani/Pan zgodę na przetwarzanie danych (o ile Administrator nie ma prawa przetwarzać danych na innej podstawie prawnej); jeżeli do przetwarzania doszłoby niezgodnie z prawem; albo jeśli konieczność usunięcia danych wynika z obowiązku prawnego Administratora;

  4. w przypadku, gdy Pani/Pana dane osobowe przetwarzane są przez Administratora na podstawie udzielonej zgody na przetwarzanie albo w celu wykonania umowy zawartej z Administratorem, ma Pani/Pan prawo przenieść swoje dane do innego administratora;

  5. Administrator przetwarza Pani/Pana dane osobowe m.in. w celu prowadzenia działań marketingowych dotyczących jego produktów i usług. Podstawą takiego przetwarzania jest tzw. „prawnie uzasadniony interes administratora”. W przypadku takiego przetwarzania ma Pani/Pan możliwość wyrażenia sprzeciwu. W konsekwencji Administrator przestanie przetwarzać Pani/Pana dane osobowe w opisanym wyżej celu;

  6. aby przetwarzać dane w niektórych celach związanych ze swoją działalnością Administrator poprosił Pani/Pana o zgodę. Zgoda ta może być w dowolnym momencie cofnięta w wiadomości mailowej wysłanej do Administratora. Będzie to miało ten skutek, że przetwarzanie, które dokonane zostało przed cofnięciem zgody nie przestanie być zgodne z prawem, natomiast po cofnięciu zgody Administrator nie będzie przetwarzał danych w celach, dla których zgoda była wyrażona;

  7. jeśli uzna Pani/Pan, że przetwarzane dane osobowe są nieprawidłowe, przetwarzanie jest niezgodne z prawem lub Administrator nie potrzebuje już określonych danych albo kiedy wniesie Pani/Pan sprzeciw wobec przetwarzania, może Pani/Pan także zażądać, aby przez określony, potrzebny czas (np. sprawdzenia poprawności danych lub dochodzenia roszczeń) Administrator nie dokonywał na danych żadnych operacji, a jedynie je przechowywał;

  1. ma Pani/Pan prawo wniesienia skargi do Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych, gdy uzna Pani/Pan, iż przetwarzanie danych osobowych Pani/Pana dotyczących narusza przepisy RODO;

  2. Pani/Pana dane osobowe będą przetwarzane w sposób zautomatyzowany (w tym w formie profilowania), jednakże nie będzie to wywoływać wobec Pani/Pana żadnych skutków prawnych lub w podobny sposób istotnie wpływać na Pani/Pana sytuację.

  3. Profilowanie danych osobowych polega na przetwarzaniu Pani/Pana danych (również w sposób zautomatyzowany), poprzez wykorzystywanie ich do oceny niektórych informacji o Pani/Panu, w szczególności do analizy lub prognozy osobistych preferencji oraz zainteresowań.

  1. podanie przez Panią/Pana danych osobowych jest warunkiem zawarcia umowy z Administratorem. Jest Pani/Pan zobowiązana do ich podania a konsekwencją niepodania danych osobowych będzie brak możliwości świadczenia usług przez Administratora.

  2. Osobą kontaktową w sprawach ochrony danych osobowych w Farmacja.net Sp. z o. o. jest Inspektor Ochrony Danych dostępny pod adresem e-mail: iod@farmacja.net.

Instalowanie cookies itp. na Twoich urządzeniach i dostęp do tych plików.

Na naszych stronach internetowych używamy technologii, takich jak pliki cookie i podobne służących do zbierania i przetwarzania danych eksploatacyjnych w celu personalizowania udostępnianych treści i reklam oraza analizowania ruchu na naszych stronach. Te pliki cookie pomagają poprawić jakość treści reklamowych na stronach. Dzięki tym technologiom możemy zapiewnić Ci lepszą obsługę poprzez serwowanie reklam lepiej dopasowanych do Twoich preferencji.

Nasi zaufani partnerzy to:

Facebook Ireland Limited – prowadzenie kampani remarektingowych i mierzenie ich efektywności – Irlandia (EOG)

Google Ireland Limited (Google Adwords, DoubleClick Ad Exchange, DoubleClick for Publishers Small Business) – zarządzanie kampaniami reklamowymi, ich analiza i pomiary ruchu na stronach Serwisu – Irlandia (EOG)

Google Incorporated (Google Analytics, Google Cloud Platform, GSuit, Google Optimize, Google Tag Manager, Google Data Studio) – obsługa kampanii reklamowych, analizowanie ruchu na stronach Serwisu i obsługa poczty firmowej, analiza sposobu korzystania z Serwisu przez Użytkownika – USA (poza EOG)

Comvision sp. z o. o. – wysyłanie informacji marketingowych dotyczących Serwisu – Polska (EOG)

Benhauer sp. z o.o. – prowadzenie kampanii remarketingowych i mierzenie ich efektywności, e-mail Marketing – Polska (EOG)

Oświadczenie

Dostęp do zawartości serwisu farmacja.pl jest możliwy dla osób uprawnionych do wystawiania recept lub osób prowadzących obrót produktami leczniczymi.

Ustawienia zaawansowane Wstecz

PILNE!

ZAMKNIJ