Ruszą kontrole sieci aptecznych? | farmacja.pl

Ruszą kontrole sieci aptecznych?

Obrazek użytkownika farmacja.pl
Autor: farmacja.pl / Opublikowano: 2017-10-31 10:48:10 /

Główny Inspektor Farmaceutyczny w najnowszym stanowisku wskazuje, że trzeba przestrzegać i starych, i nowych przepisów antykoncentracyjnych. To oznacza, że na szczeblu wojewódzkim zacznie się łapanka - pisze Patryk Słowik w najnowszym wydaniu Gazety Prawnej.

Od 25 czerwca 2017 r. w prawie farmaceutycznym istnieją dwa przepisy antykoncentracyjne. Jeden z nich – istniejący od wielu lat – przewiduje, że jeden podmiot nie może kontrolować ponad 1 proc. aptek w województwie. Drugi, wprowadzony na mocy nowelizacji nazywanej potocznie apteką dla aptekarza, określa, że jedna osoba może posiadać najwyżej cztery placówki. Przy czym przy okazji wprowadzania go przyjęto zasadę, że nikt nie zostanie za jego sprawą wywłaszczony. Jeśli więc ktoś posiadał 40 aptek w dniu wejścia w życie ustawy, to nadal może mieć ich 40. Ale już czterdziestej pierwszej założyć nie może.

- Wśród przedsiębiorców pojawiły się jednak wątpliwości, jak nowe przepisy mają się do starego limitu 1 proc. aptek w województwie. Artykuł 2 ust. 2 nowelizacji (Dz.U. z 2017 r. poz. 1015) brzmi bowiem: „zezwolenia na prowadzenie aptek ogólnodostępnych wydane przed dniem 25 czerwca 2017 r. zachowują ważność” - pisze Patryk Słowik i podkreśla, że zdaniem części prawników oznacza to równocześnie oddzielenie grubą kreską przeszłości od teraźniejszości. I przesądzenie przez ustawodawcę, że inspektorzy farmaceutyczni nie mogą cofać zezwoleń wydanych w ubiegłych latach.

Główny Inspektor Farmaceutyczny podkreśla jednak, że po wejściu w życie apteki dla aptekarza nie może być mowy o zastosowaniu grubej kreski. Jego zdaniem przepis mówiący o zachowaniu ważności zezwoleń nie oznacza, że zastosowanie przepisów antykoncentracyjnych do sytuacji sprzed 25 czerwca 2017 r. jest wyłączone. GIF wskazuje, że fakt zachowania zezwoleń oznacza tylko tyle, że nie wygasają one z mocy prawa. Jeśli ktoś jednak łamie któryś z przepisów prawa farmaceutycznego – np. art. 99 ust. 3 określający limit 1 proc. – jak najbardziej zezwolenie można mu cofnąć (czytaj więcej: Nie można przekroczyć limitu 4 aptek przez przejęcie udziałów w spółce).


Co to oznacza? – Najkrócej mówiąc: kontrole, kontrole, kontrole. Przedsiębiorcy często twierdzą, że źle interpretujemy przepisy, i się z nami wykłócają. Teraz będzie można im pokazać papier od głównego inspektora farmaceutycznego. Niech się z nim kłócą – wyjaśnia jeden z wojewódzkich inspektorów farmaceutycznych.

Sieci apteczne jednak tak łatwo nie odpuszczą. Gra idzie o zbyt wysoką stawkę. Wielu dużych graczy przekracza próg 1 proc. aptek w województwie, niekiedy znacząco. Konieczność zamykania placówek byłaby więc dla nich dotkliwym ciosem. Przedsiębiorcy zapowiadają, że jeśli więc wojewódzcy inspektorzy farmaceutyczni zaczną masowo cofać zezwolenia, to oni zaczną się odwoływać od wydanych decyzji do wojewódzkich sądów administracyjnych.

Nie są bez szans. Bo choć przepisy prawa farmaceutycznego obecnie są przez urzędników interpretowane jednoznacznie, to przez wiele lat tak nie było. I zezwolenia były wydawane nawet tym podmiotom, którym nie powinny. Teraz więc prowadzący biznes będą przekonywali, że działali w zaufaniu do państwa. I zmiana interpretacji przez urzędników nie może być dla nich ze szkodą.

Więcej na ten temat na stronach Gazecie Prawnej.

Źródło: gazetaprawna.pl

Udostępnij
PILNE
ZAMKNIJ
Oświadczenie

Dostęp do zawartości serwisu farmacja.pl jest możliwy
dla osób uprawnionych do wystawia recept
lub osób prowadzących obrót produktami leczniczymi.

Oświadczam, że jestem lekarzem, farmaceutą
lub osobą prowadzącą zaopatrzenie w produkty lecznicze.


Akceptuj