Schyłek małych aptek | farmacja.pl

Schyłek małych aptek

Obrazek użytkownika farmacja.pl
Autor: farmacja.pl / Opublikowano: 2017-11-20 09:20:00 /

W powiecie tarnogórskim działa obecnie 39 aptek, z czego 21 w samych Tarnowskich Górach. Większość z nich należy do sieci aptecznych. Wiele małych placówek w ostatnich kilku latach zniknęło z rynku. Farmaceuci zgodnie mówią, że 'apteka dla aptekarza' weszła o 10 lat za późno...

– Ustawę wprowadzono przynajmniej 10 lat za późno, jeśli nie więcej. Nowe przepisy w ogóle nam – małym właścicielom aptek – nie pomogły – mówi mgr Maria Góra z apteki "Pod Aniołem" na tarnogórskim rynku. – Jest bardzo ciężko. Zdarzają się klienci, którzy nam ubliżają, twierdząc że jesteśmy pazerni, bo mamy drogie lekarstwa.

Farmaceutka tłumaczy, że małe apteki kupują leki po wyższych cenach niż sieciowe. Dostawcy nie oferują im tak wysokich rabatów jak sieciom kupującym duże ilości towaru. Ratunkiem są grupy zakupowe, dzięki który, część medykamentów udaje im się kupić taniej.

- Nasze ceny kształtują się różnie. Niektóre leki mamy nawet tańsze niż w sąsiednich aptekach sieciowych. Z innymi bywa trudniej. Czasem chociaż daję na lekarstwa mniejszą marżę, cenę mam i tak wyższą – wyjaśnia. – Jedyne co by nas jeszcze uratowało to wprowadzenie jednej ceny hurtowej i detalicznej na wszystkie leki wydawane na receptę. Wtedy klientowi byłoby obojętnie, gdzie je kupi i nie musiałby chodzić po mieście w poszukiwaniu tańszych. Mnie ratuje jeszcze to, że prowadzę aptekę całodobową. Prowadzę też recepturę, wykonuję lekarstwa, których w innych aptekach na próżno szukać. Trudno jest mi jednak zarobić na wypłaty dla personelu. Sama właściwie nie zarabiam już nic. Gdyby nie fakt, że pobieram emeryturę, musiałabym zamknąć działalność, bo to biznes dla mnie mało opłacalny.


Właścicielka jednej z zamkniętych niedawno aptek uważa, że aby przedsiębiorcy opłacało się prowadzić apteki powinien ich mieć przynajmniej siedem.

- Teoretycznie farmaceuci mogliby się lokalnie skrzyknąć i nabywać towar w grupie zakupowej. W praktyce jednak jest to niemożliwe. Nasze środowisko nie potrafi się skonsolidować. Nie pomaga nam też izba aptekarska, która nie broni mniejszych aptek. Poza tym trzeba się pogodzić z prawami wolnego rynku. W aptece tak samo liczy się sprzedaż, jak w sklepie. Obecnie pracuję w sieci. Dzięki temu mam przynajmniej więcej czasu dla siebie i rodziny – mówi.

W Tarnowskich Górach jest 21 aptek. Jedna przypada zatem na 2819 mieszkańców. Jeśli któraś z nich padnie, według nowych przepisów żadna nowa nie będzie mogła powstać, nawet jeśli chciałby w nią zainwestować lokalny przedsiębiorca-farmaceuta.

Źródło: gwarek.com

Udostępnij
PILNE
ZAMKNIJ
Oświadczenie

Dostęp do zawartości serwisu farmacja.pl jest możliwy
dla osób uprawnionych do wystawia recept
lub osób prowadzących obrót produktami leczniczymi.

Oświadczam, że jestem lekarzem, farmaceutą
lub osobą prowadzącą zaopatrzenie w produkty lecznicze.


Akceptuj