REKLAMA
Autor: Redakcja mgr farm Opublikowano: 5 lutego 2020

Sieć Dr.Max wygrywa wieloletni spór z inspekcją farmaceutyczną

Artykuł pochodzi z serwisu
REKLAMA

Dr.Max reprezentowany przez kancelarię Duraj Reck i Partnerzy wygrał w Naczelnym Sądzie Administracyjnym spór o tzw. 1 procent. To właśnie tej sieci aptecznej dotyczyło 5 wyroków wydanych 4 lutego przez NSA. Jak całą sprawę komentują prawnicy prowadzący te sprawy?

Wszystkie pięć spraw zakończonych wyrokami NSA dotyczyło interpretacji przepisu art. 99 ust. 3 Prawa Farmaceutycznego, który jednoznacznie stanowi, że nie można wydać zezwolenia podmiotom lub grupom kapitałowym prowadzącym więcej niż 1% aptek w województwie, na uruchomienie kolejnej placówki.

– Wyrok choć oczywisty, jest jednak przełomowy, gdyż jednoznacznie piętnuje rażąco nieprawidłową praktykę organów Inspekcji Farmaceutycznej w zakresie odmawiania przejścia zezwolenia czy cofania zezwoleń z uwagi na przekroczenie 1% – powiedział po ogłoszeniu wyroków Mateusz Grzech, adwokat z kancelarii Duraj Reck i Partnerzy, która prowadziła i wygrała sprawę przed Naczelnym Sądem Administracyjnym.

REKLAMA

Przypomnijmy: organy Inspekcji Farmaceutycznej od lat twierdzą, że wspomniany przepis obejmuje również zakaz prowadzenia aptek przez podmioty przekraczające 1% aptek w województwie w sytuacji, gdy uzyskały już one zezwolenie na prowadzenie apteki. Na tym tle organy Inspekcji Farmaceutycznej wszczynały wobec podmiotów prowadzących apteki postępowania w przedmiocie cofnięcia zezwolenia (czytaj również: Ministerstwo Zdrowia o cofaniu zezwoleń aptekom, za przekroczenie 1 proc.).

REKLAMA

Wyroki NSA rozstrzygają również jednoznacznie kwestię przejścia zezwolenia w ramach sukcesji uniwersalnej przy połączeniach spółek, dokonanych przed dniem 25 czerwca 2017 roku, czyli przed wejściem w życie noweli prawa farmaceutycznego pod hasłem „Apteka dla Aptekarza”. NSA w uzasadnieniu wydanych wyroków dobitnie podkreślił, że wyłączenie sukcesji uniwersalnej wynikającej z art. 494 KSH, w odniesieniu do zezwoleń na prowadzenie aptek, nastąpiło dopiero z chwilą wejścia w życie wyżej wspomnianej nowelizacji, a skoro tak, to skutek taki nie mógł następować przed wejściem jej w życie – tłumaczy mecenas Daniel Reck.

Wyroki NSA zmienią praktyki inspekcji farmaceutycznej?

Zdaniem prawników ta konstatacja NSA posiada również kolosalne znaczenie dla praktyki organów Inspekcji Farmaceutycznej, które cofały, a nawet stwierdzały wygaśnięcie zezwoleń na prowadzenie aptek, przejętych przez inne spółki na podstawie art. 494 KSH. NSA zwrócił uwagę na jeszcze jeden aspekt – brak konieczności wydawania decyzji deklaratoryjnych o zmianie zezwolenia w przypadku zmian zachodzących z mocy samego prawa, takich jak połączenie spółek (czytaj więcej: Czy to koniec sporu o przepisy antykoncentracyjne na rynku aptek?).

To bardzo istotne stanowisko, gdyż organy Inspekcji Farmaceutycznej nie tylko niezasadnie pobierały opłaty za zmianę zezwoleń, lecz w dodatku wydawały bezzasadne decyzje odmawiające przejścia zezwolenia z uwagi na naruszenie art. 99 ust.3 Prawa Farmaceutycznego – mówi mecenas Tomasz Duraj.

Przepis art. 494 KSH jest jednoznaczny i wskazuje, że sukcesją uniwersalną objęte są wszelkie uprawnienia administracyjnoprawne, o ile nie zostaną wyraźnie wyłączone w ustawie. Wyłączenie zastosowania art. 494 KSH wprowadzone zostało do prawa farmaceutycznego dopiero w 2017 roku. Tę oczywistość, nieuznawaną przez organy Inspekcji Farmaceutycznej od 2014 roku, zaakcentował Naczelny Sąd Administracyjny w swoich wyrokach, ostatecznie rozstrzygając sposób zakończenia sporów bardzo wielu aptek z Inspekcją Farmaceutyczną – dodaje Tomasz Kowolik.

Zdaniem prawników wyroki wydane 4 lutego 2020 roku oznaczają, że organy Inspekcji Farmaceutycznej nie mają praw cofać ani wygaszać zezwoleń z uwagi na przekroczenie 1% aptek w województwie, zaś połączenia dokonane przed 25 czerwca 2017 roku skutkowały przejściem zezwoleń na prowadzenie aptek na spółki przejmujące (czytaj również: NIA studzi euforię prawników. Spór o „1 procent” nadal trwa…).

Źródło: ŁW/materiał prasowy

Artykuł pochodzi z serwisu
REKLAMA
REKLAMA

Udostępnij tekst w mediach społecznościowych