REKLAMA
Autor: Redakcja mgr farm Opublikowano: 5 lipca 2018

Słowacja, Rumunia czy Bułgaria też mają problem z wywozem leków

Artykuł pochodzi z serwisu

Szczepionka Infanrix Hexa w Polsce kosztuje 200 zł, w Niemczech ponad 80 euro, a w Wielkiej Brytanii około 100 funtów. Podobne różnice dotyczą wielu innych leków, które są nielegalnie wywożone z naszego kraju. Problem ten dotyczy nie tylko Polski, ale również innych krajów. W Unii Europejskiej z podobną kwestią boryka się Słowacja, Rumunia czy Bułgaria.

Pierwsze sygnały o tym, że leki zaczynają być wywożone z Polski pojawiły się po wejściu Polski do Unii Europejskiej. (fot. Shutterstock)

REKLAMA

REKLAMA

– Nielegalny wywóz leków jest dużym problemem społecznym i prawnym. Jego wartość w 2017 szacowana jest na 2 mld zł. Polscy pacjenci regularnie mają problem z dostępnością do około 200 leków, w tym także ratujących życie – twierdzi Łukasz Gołębiewski, ekspert ds. Przemysłu Farmaceutycznego DNB Bank Polska S.A.

Zdaniem ekspertów rynku farmaceutycznego z Banku DNB Polska, rozwiązanie problemu tzw. odwróconego łańcucha dystrybucji wymaga rozwiązań systemowych, zarówno na poziomie krajowym, jak i unijnym.

Pierwsze sygnały o tym, że leki zaczynają być wywożone z Polski pojawiły się po wejściu Polski do Unii Europejskiej. Poważny braku lekarstw w aptekach zaczął się jednak w 2012 roku. Wprowadzono wtedy sztywne ceny i marże na leki refundowane, które sukcesywnie tanieją. To wynik cyklicznych negocjacji resortu zdrowia z producentami. To spowodowało, że leki w Polsce są znacznie tańsze niż w Niemczech, czy Francji.

– Ten sam lek może kosztować w Polsce około 100 zł, podczas gdy w krajach Europy Zachodniej 100 euro. I tak na przykład Infanrix Hexa, przeciwko błonicy, tężcowi, krztuścowi, wirusowemu zapaleniu wątroby typu B oraz polio kosztuje w Polsce około 200 zł. Dla porównania, w Niemczech trzeba za nią zapłacić powyżej 80 euro (czyli niemal dwa razy drożej). Podobna różnica jest pomiędzy ceną tej szczepionki w Polsce i Wielkiej Brytanii, gdzie kosztuje ona około 100 funtów. Tak jest także z innymi lekami – twierdzi ekspert.

Braki leków dotyczą grupy blisko 200 specyfików, które pojawiają się regularnie na listach publikowanych przez Ministerstwo Zdrowia. Problem dotyczy głównie preparatów antynowotworowych, przeciwzakrzepowych, przeciwastmatycznych i nowoczesnych insulin, a więc leków ratujących życie chorych. Zgodnie z tzw. ustawą antywywozową na liście umieszczane są te leki, których brakuje w 5 proc. aptek w danym województwie.

Więcej na ten temat pod TYM ADRESEM

Tagi: 
Artykuł pochodzi z serwisu
REKLAMA
REKLAMA

Udostępnij tekst w mediach społecznościowych