REKLAMA
Autor: Redakcja mgr farm Opublikowano: 11 sierpnia 2020

Smartwatch zmierzy poziom leku w pocie, umożliwiając personalizację terapii

Artykuł pochodzi z serwisu
REKLAMA

Amerykańscy naukowcy stworzyli smartwatch, który mierzy poziom leku, w tym przypadku konkretnie paracetamolu, w czasie rzeczywistym, w pocie. Ma on pomóc w personalizacji leczenia:

– Chcieliśmy stworzyć “ubieralną” technologię, która pozwoli na stałe i nieinwazyjne śledzenie stężenia leku w organizmie. W ten sposób można by dostosować optymalną dawkę i czas podania do poszczególnych osób. Stosując spersonalizowane podejście, można poprawić skuteczność terapii – zaznacza prof. Sam Emaminejad z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Los Angeles (UCLA).

Dawkowanie leków

Jak twierdzą autorzy publikacji z pisma PNAS, dzisiaj leki projektuje się i przepisuje w oparciu o średnią skuteczność – wskazuje się na wiek oraz wagę pacjenta, jednak powinno się uwzględnić także inne ważne czynniki. Wśród nich, skład chemiczny organizmu, który podlega nieustannym zmianom, a także genetykę, która ma wpływ m.in. na szybkość wchłaniania i działania farmaceutyków.

REKLAMA

Naukowcy podkreślają też, że obecne tendencje dotyczące personalizacji dawkowania leków opierają się na powtarzalnym pobieraniu krwi – jednak jest to rozwiązanie niewygodne oraz drogie, a w konsekwencji, wykonywane w przypadku niewielkiej ilości pacjentów (zobacz też: Nadmierna potliwość: jak sobie z nią radzić?).

REKLAMA

Nowe rozwiązanie

Z powodu niewielkich rozmiarów molekularnych, wiele farmaceutyków trafia do potu –  tutejsze stężenia dobrze oddają ich stężenie we krwi. To właśnie powód, dla którego amerykańscy badacze stworzyli smartwatch z czujnikiem, analizującym próbki potu.

Naukowcy ze Szkoły Medycyny Uniwersytetu Stanforda oraz UCLA obserwowali wpływ paracetamolu na pacjentów przez kilka kolejnych godzin. Za pomocą lekkiego prądu, stymulowali gruczoły potowe nadgarstka, co umożliwiło im śledzenie zmian składu chemicznego organizmu, bez konieczności proszenia pacjentów o ćwiczenie.

Ze względu na to, że leki posiadają unikatową sygnaturę elektrochemiczną, czujnik może zostać opracowany w taki sposób, aby w określonym czasie monitorował poziom danej substancji.

Ta technologia wszystko zmienia. Stanowi znaczący krok naprzód w kierunku spersonalizowanego leczenia. Pojawiające się rozwiązania farmakogenomiczne, które pozwalają wybrać lek w oparciu o genetykę danej osoby, zademonstrowały już swoją użyteczność w poprawianiu efektywności leczenia. W połączeniu z naszą ubieralną technologią, która pomaga zoptymalizować dawki, możemy naprawdę zindywidualizować nasze podejście do farmakoterapii relacjonował prof. Ronald W. Davis ze Szkoły Medycyny Uniwersytetu Stanforda.

Jak podkreśla Shyu Lin, doktorant z UCLA, badanie to było szczególne także pod tym względem, że umożliwiało trafne wykrywanie unikatowego sygnału elektrochemicznego leku na tle sygnałów innych cząsteczek, mogących występować w układzie krążenia, czasem w stężeniu większym niż sam lek. Emaminejad uzupełnia natomiast, że w ten sposób, możliwe jest badanie systematyczności stosowania leków oraz wykrycie ich nadużywania.

AM/kopalniawiedzy.pl

Artykuł pochodzi z serwisu
REKLAMA
REKLAMA

Udostępnij tekst w mediach społecznościowych