REKLAMA
Autor: Redakcja mgr farm Opublikowano: 5 września 2019

Sprawą apteki „Pod Solankami” zajmie się prokuratura? Interweniuje WIF…

Artykuł pochodzi z serwisu
REKLAMA

Szpital w Grudziądzu już trzykrotnie ogłaszał przetargi na sprzedaż apteki „Pod Solankami”. Za każdym razem obniżał jej cenę lub wysokość czynszu. Były dyrektor szpitala złożył w tej sprawie doniesienie do prokuratury. Podejrzewa, że to celowe obniżanie wartości przedsiębiorstwa…

O sytuacji apteki „Pod Solankami” należącej do Regionalnego Szpitala Specjalistycznego im. Dr. Władysława Biegańskiego pisaliśmy już wielokrotnie. Władze szpitala już od dwóch miesięcy próbują sprzedać placówkę. Przyczyną były zapisy Prawa farmaceutycznego, które zabraniają jednemu przedsiębiorcy prowadzenia jednocześnie działalności leczniczej i obrotu produktami leczniczymi (czytaj więcej: Działalność lecznicza albo obrót lekami. Przedsiębiorcy muszą wybrać jedno…). Szpital w Grudziądzu miał czas do końca lipca, by sprzedać aptekę – to się jednak nie udało, pomimo dwóch przetargów. Teoretycznie apteka powinna zostać zatem 1 sierpnia zamknięta (czytaj więcej: Szpital w Grudziądzu nie sprzedał apteki. Od 1 sierpnia nie powinna działać…). Tak się jednak nie stało…

Kujawsko-Pomorski Wojewódzki Inspektor Farmaceutyczny Beata Stasiak uznała ostatecznie, że szpital w Grudziądzu nie jest przedsiębiorcą. Jej zdaniem placówka działa jako stowarzyszenie, dlatego też może nadal prowadzić aptekę ogólnodostępną „Pod Solankami” (czytaj więcej: Inspektor twierdzi, że apteka może działać. Ministerstwo, że nie…). Choć taka interpretacja przepisów stoi w sprzeczności ze stanowiskiem Ministerstwa Zdrowia, apteka pozostała otwarta (czytaj więcej: Szpitale stracą swoje apteki. Minister Zdrowia nie przewiduje wyjątków…). Władze szpitala nie ustały jednak w próbach pozbycia się jej. W sierpniu odbył się trzeci przetarg na jej sprzedaż, w którym ponownie nie wpłynęła żadna oferta. Okazuje się, że to nie koniec problemów apteki „Pod Solankami”.

REKLAMA

Pustki na półkach i interwencja lokalnych mediów

Pacjenci już od kilku tygodniu sygnalizowali, że z apteką dzieje się coś złego. Informowali lokalne media o pustych półkach i brakach leków w placówce. Sprawą zainteresowała się Gazeta Pomorska.

REKLAMA

–  Wygląda jakby przygotowywano aptekę do likwidacji – dzieli się na jej łamach spostrzeżeniami pan Stanisław, który został odesłany z niezrealizowaną receptą z apteki „Pod Solankami”. Powód? Nie było leków.

Gazeta Pomorska publikuje zdjęcia z apteki, gdzie widać półki świecące pustkami. Sygnały od zaniepokojonych mieszkańców dotarły też do Kujawsko-Pomorskiego Wojewódzkiego Inspektora Farmaceutycznego.

– Monitorujemy tę sprawę. Wystosowaliśmy pismo do dyrekcji – poinformowała Gazetę Pomorską Beata Stasiak, WIF w Bydgoszczy.

Z kolei Izabela Hirsch-Lewandowska z działu promocji i marketingu szpitala w Grudziądzu zapewnia, że kierownik apteki „Pod Solankami” otrzymał polecenie zatowarowania apteki. Asortyment ma zostać uzupełniony do końca tego tygodnia.

Doniesienie do prokuratury ws. apteki „Pod Solankami”

Okazuje się, że apteka wkrótce może trafić pod lupę prokuratury. Doniesienie w jej sprawie złożył były dyrektor szpitala w Grudziądzu – Marek Nowak. Jego zastrzeżenia budzą trzy przetargi na sprzedaż apteki, jakie odbyły się w przeciągu ostatnich dwóch miesięcy. A dokładnie chodzi o drastyczny spadek wyceny apteki (czytaj więcej: Nie było chętnych na zakup apteki. Nowa oferta z niższym czynszem…).

W pierwszym przetargu szpital zażyczył sobie za zakup apteki 600 tys. zł. Miesięczny czynsz miał wynosić co najmniej 70 tys. zł. Z kolei w drugim przetargu cena apteki nadal wynosiła 600 tys. zł, jednak kwotę czynszu obniżono do 50 tys. zł. W ogłoszonym niedawno trzecim przetargu szpital postanowił zejść z ceny o… 400 tys. zł. Cena apteki wynosiła więc w nim 200 tys. zł, a czynsz miał mieć wysokość 40 tys. zł miesięcznie (czytaj więcej: Trzeci przetarg na sprzedaż apteki i znów brak chętnych. Co zrobi szpital? ).

– Pewne obszary działalności szpitala doprowadza się do upadłości. Nie wiem pod kogo ten przetarg był robiony skoro tak zostały obniżone ceny za dzierżawę pomieszczeń. Czy to celowe obniżanie wartości przedsiębiorstwa? – pytał Marek Nowak podczas konferencji w ubiegłym tygodniu Marek Nowak.

Gazeta Pomorska informuje, że były dyrektor lecznicy złożył zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa przez obecnego szefa szpitala polegającego m.in. na przekroczeniu uprawnień poprzez działanie na szkodę interesu publicznego w związku z ogłoszonym przetargiem na sprzedaż apteki.  Prokurator Agnieszka Reniecka potwierdza, że takie zawiadomienie wpłynęło. Na razie trwają czynności sprawdzające.

Źródło: ŁW/Gazeta Pomorska

Artykuł pochodzi z serwisu
REKLAMA
REKLAMA

Udostępnij tekst w mediach społecznościowych