REKLAMA
Autor: Redakcja Farmacja.pl Opublikowano: 23 grudnia 2016

Suplementy w innych opakowaniach niż leki

REKLAMA

– Widzimy problem w tym, że konsument ma problem z rozróżnieniem, co jest lekiem, a co suplementem, czyli żywnością – zauważa wiceminister zdrowia Krzysztof Łanda. – Chcielibyśmy w przygotowywanej nowelizacji prawa farmaceutycznego wyraźnie rozróżnić opakowania, w jakich będą znajdować się leki, a w jakich suplementy.

– Zespół niespokojnych nóg? Nie ma czegoś takiego – irytuje się wiceminister Łanda. – To wciskanie ludziom bzdur. Był jeszcze syrop na kaszel palacza – znajduje w pamięci wiceminister – takiej jednostki chorobowej również nie ma, to bardzo niebezpieczny objaw schorzeń płuc, nie powinno się tego w ogóle mówić w reklamach.

Tymczasem jednak bloki reklamowe pękają w szwach od spotów z suplementami w roli głównej. A w kolejkach w przychodni dywagacje o suplementach nie są rzadkością. Dlaczego? – Faktycznie reklam jest bardzo dużo, bo to i duży rynek, my staramy się wyłowić te, które reklamują się w niedozwolony sposób, a więc wprowadzają klienta w błąd – mówi nam Małgorzata Cieloch z UOKiK. Oczywiście takim firmom grożą kary, nawet do 10 proc. rocznego obrotu, ale czy dla branży, na której produkty konsumenci wydają prawie 12 miliardów zł rocznie, zrobi to wrażenie? Można w to wątpić.

REKLAMA

Źródło: Gazeta Prawna

REKLAMA
Artykuł pochodzi z serwisu
REKLAMA
REKLAMA

Udostępnij tekst w mediach społecznościowych