REKLAMA
Autor: Redakcja mgr farm Opublikowano: 14 stycznia 2020

Szczepionka przeciw HPV nadal niedostępna – producenci rozkładają ręce

Artykuł pochodzi z serwisu
REKLAMA

Świetny pomysł, jakim jest refundowanie szczepionki przeciw HPV dla dziewcząt oraz chłopców w okresie dojrzewania, nie może się zrealizować w pełni z powodu pustek w magazynach producentów. Czy sytuacja ma szansę się poprawić – pytają dziennikarze DGP.

Jak zapowiedział minister zdrowia, od przyszłego roku szczepionka przeciw HPV miałaby być dostępna najpierw tylko dla dziewczynek. Nie byłoby jej w kalendarzu szczepień obowiązkowych, ale byłaby refundowana. W 2026 roku szczepienie objęłoby także chłopców. Na razie zapis na ten temat znalazł się w projekcie konsultowanej Narodowej Strategii Onkologicznej (czytaj również: Problem z przyjęciem drugiej dawki szczepionki przeciw HPV).

Producenci nie są w stanie zaopatrzyć Polski

Obecnie na rynku jest dwóch dostawców szczepionek – MSD Polska i GSK. Produktów pierwszego z nich nie ma nawet w aptekach i to już od tygodni. Dziennik Gazeta Prawna zdobył informację, że firma po prostu nie nadąża z produkcją. Problem jest na tyle duży, że producent wysyłał zawiadomienia do samorządów, które chciały rozpoczynać program szczepień przeciw HPV dla swoich mieszkańców, żeby się wstrzymały z jego realizacją. Produkcja szczepionki trwa 4–5 lat, a zapotrzebowanie globalne na preparat zwiększyło się w ostatnich latach nawet czterokrotnie.

REKLAMA

Zatem MSD nie jest w stanie zaopatrzyć polski rynek w potrzebne ilości leku (czytaj również: W 2021 roku dziewczynki będą obowiązkowo szczepione przeciwko HPV). Na powszechny dostęp produktu od 2021 roku nie ma co liczyć – pisze DGP. GSK dostarcza równie skuteczną szczepionkę, choć działającą na mniejszą liczbę typów wirusa. Niestety twierdzi on, że w rok nie da rady się wyrobić. Jednak z drugiej strony, jak dotąd nie zdarzyło się jeszcze, by po wprowadzeniu darmowych szczepień nie została zagwarantowana ich dostępność.

REKLAMA

Zabrakło odpowiedzialnego podejścia

MSD ostrzegało w poprzednich latach, że może zagwarantować jedynie preparat potrzebny do kontynuacji rozpoczętego już programu. Dawkę szczepienia należy podać dwa lub trzy razy i to tym samym preparatem, dlatego trzeba mieć pewność, że preparatu starczy na całość profilaktyki. Samorządy jednak nie posłuchały i zetknęły się z problemami w realizacji programu.

Ponadto firma MSD apelowała do lekarzy, by nie szczepili pacjentów ich preparatem kupionym w aptece. Powód jest taki, że nie wiadomo, czy uda się zdobyć ten sam preparat na kolejny raz (czytaj również: Szczepionki przeciwko HPV są w pełni bezpieczne). Marcin Bodio z MSD przekonuje, że aby zaspokoić popyt na swoje szczepionki przeciw HPV, firma zwiększa moce produkcyjne.

Z produktami firmy GSK jest lepsza sytuacja. Pod koniec ubiegłego roku został dostarczony na rynek jeden z nich i od tego czasu jest w powszechnej sprzedaży nie tylko w aptekach, lecz także w przychodniach. – Mamy Cervarix w cenie 370 zł za dawkę firmy GSK, natomiast Gardiasil (MSD) nie jest dostępny aż do odwołania – potwierdza pracownik przychodni LUX MED.

Źródło: IK/DGP

Artykuł pochodzi z serwisu
REKLAMA
REKLAMA

Udostępnij tekst w mediach społecznościowych