REKLAMA
Autor: Redakcja mgr farm Opublikowano: 2 sierpnia 2019

Szpital w Grudziądzu nie sprzedał apteki. Od 1 sierpnia nie powinna działać…

Artykuł pochodzi z serwisu

Przepisy od 1 sierpnia wykluczają prowadzenie jednocześnie działalności leczniczej i obrotu produktami leczniczymi. Przedsiębiorcy, którzy taką działalność do tej pory łączyli, mieli rok na jej rozdzielenie. A co jeśli tego nie zrobili? Teoretycznie od wczoraj powinni stracić zezwolenia na prowadzenie aptek. Taka sytuacja dotyczy m.in. szpitala w Grudziądzu.

Regionalny Szpital Specjalistyczny im. Dr. Władysława Biegańskiego w Grudziądzu jest właścicielem „Apteki pod Solankami”. Zgodnie z nowelizacją prawa farmaceutycznego z 7 czerwca 2018 roku, od wczoraj już apteki prowadzić nie może. Przepisy zabraniają bowiem łączenia przez jednego przedsiębiorcę działalności leczniczej oraz działalności polegającej na obrocie produktami leczniczymi. Dotyczy to również szpitali (czytaj więcej: Działalność lecznicza albo obrót lekami. Przedsiębiorcy muszą wybrać jedno…).

Ustawa weszła w życie już 1 sierpnia 2018 roku dając przedsiębiorcom 12 miesięcy na dostosowanie się do nowych przepisów. W kwietniu redakcja MGR.FARM informowała, że w całej Polsce z tego powodu zagrożonych zamknięciem jest około 200 aptek (czytaj więcej: Czy 1 sierpnia zniknie ponad 200 aptek w całej Polsce?). Wśród nich znalazło się też kilkanaście należących do szpitali i m.in właśnie „Apteka pod Solankami” (czytaj więcej: Szpitale stracą źródło przychodu po zmianach w prawie farmaceutycznym. „To cios w plecy”…) .

REKLAMA

Nieudana sprzedaż apteki w Grudziądzu

Dyrekcja szpitala w Grudziądzu na początku lipca ogłosiła przetarg na sprzedaż aptek (czytaj więcej: Szpital sprzedaje aptekę ogólnodostępną. Oferta tylko dla farmaceutów…). Nie było jednak chętnych na jej zakup. Porażką zakończyło się też drugie postępowanie przetargowe (czytaj więcej: Nie było chętnych na zakup apteki. Nowa oferta z niższym czynszem…). Po jego zakończeniu próbowano sprzedać aptekę „z wolnej ręki”. Wtedy pojawiła się nadzieja…

REKLAMA

– Zgłosił się oferent z lokalnego rynku. Mieliśmy już podpisane porozumienie o akceptacji warunków z obu stron. Ale w dniu podpisania umowy oferent przeszedł z nowymi warunkami. Nie mogliśmy się na nie zgodzić, bo były niekorzystne dla szpitala – mówi Piotr Drzymalski, dyrektor szpitala, w rozmowie z Gazetą Pomorską.

Apteki nie udało się więc sprzedać, ani oddzielić jej od prowadzonej przez szpital działalności leczniczej. Tymczasem jak donosi Gazeta Pomorska, „Apteka pod Solankami” nadal działa. Dyrektor szpitala w Grudziądzu zapewnia, że zezwolenie na prowadzenie apteki jest nadal ważne. Jego słowa potwierdza też Kujawsko-Pomorski Wojewódzki Inspektor Farmaceutyczny.

– Są różne interpretacje przepisów, ale najważniejsze jest dobro pacjentów. Apteka przy szpitalu w Grudziądzu ma wymagane zezwolenia na obrót lekami – przekonuje Beata Stasiak.

„Zezwolenie wygasa…”

Ustawa z 7 czerwca 2019 nowelizująca Prawo farmaceutyczne mówi, że przedsiębiorcy, którzy w dniu jej wejścia w życie posiadali zezwolenie na prowadzenie hurtowni farmaceutycznej, hurtowni farmaceutycznej produktów leczniczych weterynaryjnych, apteki ogólnodostępnej lub punktu aptecznego lub są wpisani do Krajowego Rejestru Pośredników w Obrocie Produktami Leczniczymi oraz są jednocześnie wpisani do Rejestru podmiotów wykonujących działalność leczniczą, są obowiązani w terminie 12 miesięcy od dnia wejścia w życie ustawy:

  • poinformować organ wydający zezwolenie lub dokonujący wpisu do Krajowego Rejestru Pośredników w Obrocie Produktami Leczniczymi o rezygnacji z prowadzonej działalności objętej zezwoleniem lub wpisem do rejestru albo
  • wystąpić z wnioskiem o wykreślenie z Rejestru podmiotów wykonujących działalność leczniczą

W przypadku niepodjęcia powyższych czynności, zezwolenie na prowadzenie hurtowni farmaceutycznej, hurtowni farmaceutycznej produktów leczniczych weterynaryjnych, apteki ogólnodostępnej lub punktu aptecznego wygasa, a podmiot wpisany do Krajowego Rejestru Pośredników w Obrocie Produktami Leczniczymi podlega wykreśleniu z dniem 1 sierpnia 2019 r. (czytaj więcej: Szpitale stracą swoje apteki. Minister Zdrowia nie przewiduje wyjątków…).

Decyzja WIF ma charakter deklaratoryjny, ale przysługuje odwołanie

– Oznacza to, że po tej dacie apteka nie może funkcjonować. W przedmiocie stwierdzenia wygaśnięcia zezwolenia właściwy WIF rzecz jasna wyda stosowną decyzję administracyjną. W świetle prawa ma ona jednak charakter deklaratoryjny (tzn. stwierdzający właśnie). Nie kształtuje ona prawa, albowiem takie ukształtowanie prawa (a ściślej – „zabranie” możliwości dalszego prowadzenia apteki) rodzi skutek z mocy samego prawa, czyli nie jako „automatycznie” – przekonuje radca prawny Piotr Sędłak, który udzielił na ten temat komentarza redakcji MGR.FARM już w kwietniu (czytaj więcej: Czy 1 sierpnia zniknie ponad 200 aptek w całej Polsce?).

Jego słowa potwierdzał też zapytany o to przez nas Główny Inspektorat Farmaceutyczny. Ówczesny rzecznik prasowy GIF – Michał Trybusz – zwrócił jednak uwagę, że zgodnie z KPA postępowanie administracyjne jest dwuinstancyjne co oznacza, że od każdej decyzji służy stronie odwołanie lub wniosek o ponowne rozpatrzenie sprawy. Od decyzji wydanych w II instancji służy natomiast skarga do sądu administracyjnego.

– Oczywiście. Od tak wydanej decyzji przysługuje możliwość złożenia odwołania. Przy czym, samo jego złożenie nie skutkuje możliwością otwarcia apteki na nowo, albowiem jej zamknięcie nie było pochodną wydanej decyzji, tylko upływu wskazanego w ustawie terminu – komentuje Piotr Sędłak.

Jednocześnie radca prawny zwracał uwagę też na inną konsekwencję automatycznego wygaszenia zezwolenia – wygaśnięcie umowy apteki z NFZ. Wynika to wprost z § 10 ust. 1 Ogólnych Warunków Umów na wydawanie refundowanego leku, środka spożywczego specjalnego przeznaczenia żywieniowego oraz wyrobu medycznego na receptę. Wspomniane apteki po 1 sierpnia nie będą mogły już realizować recept na leki refundowane.

Szpital ma plan awaryjny?

Już od kilku miesięcy mówi się, że Regionalny Szpital Specjalistyczny im. dr. Władysława Biegańskiego w Grudziądzu jest zagrożony bankructwem. Jego zobowiązania finansowe w listopadzie 2018 roku wynosiły 580 mln zł. Władze placówki zamierzają wprowadzić szereg działań naprawczych, które pozwolą uratować szpital. Jednym z elementów planu ma być przekształcenie lecznicy w spółkę akcyjną. Szpital ogłosił nawet kilka dni temu przetarg na doradztwo w procesie przekształcenia w spółkę prawa handlowego.

Możliwe, że takie rozwiązanie mogłoby uratować też „Aptekę pod Solankami”. Umożliwiałoby bowiem oddzielenie działalności leczniczej szpitala od spółki, posiadającej pozwolenie na prowadzenie apteki. Czy taki jest plan dyrekcji szpitala? Czy nie jest na to za późno? Kilka dni temu wysłaliśmy w tej sprawie zapytanie do grudziądzkiej placówki, jednak do tej pory nie otrzymaliśmy na nie odpowiedzi…

Przypomnijmy, że Ministerstwo Zdrowia jasno wyraziło swoje stanowisko, nie przewidując wyjątków od stosowania przepisów prawa farmaceutycznego dla szpitali.

– Minister Zdrowia stoi na stanowisku, że każdy podmiot prowadzący aptekę ogólnodostępną – w tym samodzielny publiczny zakład opieki zdrowotnej – należy uznać za przedsiębiorcę w rozumieniu przepisów Prawa przedsiębiorców. W konsekwencji, każdy podmiot prowadzący aptekę w dacie wejścia w życie przepisów ustawy z dnia 7 czerwca 2018 r., tj. z dniem 1 sierpnia 2018 r., objęty jest obowiązkiem stypizowanym w art. 11 tejże ustawy – wyjaśniał wiceminister zdrowia Maciej Miłkowski, w odpowiedzi na interpelacje poselskie (czytaj więcej: Szpitale stracą swoje apteki. Minister Zdrowia nie przewiduje wyjątków…).

Jak informuje Gazeta Pomorska, „szefowie szpitala nadal będą szukali nabywcy apteki. Roześlą tzw. zapytania ofertowe.”

Źródło: ŁW/Gazeta Pomorska
©MGR.FARM

Artykuł pochodzi z serwisu
REKLAMA
REKLAMA

Udostępnij tekst w mediach społecznościowych