REKLAMA
Autor: Redakcja mgr farm Opublikowano: 15 maja 2019

Szpitale stracą swoje apteki. Minister Zdrowia nie przewiduje wyjątków…

Artykuł pochodzi z serwisu

Te szpitale, które prowadzą swoje apteki ogólnodostępne, będą musiały z nich zrezygnować. W praktyce oznacza to prawdopodobnie ich likwidację. Minister Zdrowia nie pozostawił w tej kwestii żadnych wątpliwości. Jeśli dyrektorzy szpitali nie znajdą szybko rozwiązania, 1 sierpnia ich aptekom automatycznie wygasną zezwolenia.

Przedsiębiorcy, którzy posiadają zezwolenie na prowadzenie apteki ogólnodostępnej oraz są jednocześnie wpisani do rejestru podmiotów wykonujących działalność leczniczą, są obowiązani do 31 lipca zrezygnować z jednej z tych działalności. To efekt przepisów, które znalazły się w ustawie z dnia 7 czerwca 2018 r. o zmianie ustawy – Prawo farmaceutyczne. Nowelizacja ta wprowadziła zakaz łączenia działalności leczniczej z działalności polegającą na obrocie produktami leczniczymi. Ci przedsiębiorcy, którzy w momencie wejścia ustawy w życie łączyli obie te działalności, dostali 12 miesięcy na wybór jednej z nich. W przeciwnym razie ich zezwolenia obrót lekami (apteki, punkty apteczne, hurtownie) wygasną (czytaj więcej: Działalność lecznicza albo obrót lekami. Przedsiębiorcy muszą wybrać jedno…).

A co ze szpitalami? To pytanie zadali Ministrowi Zdrowia posłowie Tomasz Zieliński i Sławomir Zawiślak. Pod koniec marca wystosowali oni do szefa resortu zdrowia interpelację dotyczącą sytuacji Samodzielnego Publicznego Szpitala Wojewódzkiego im. Papieża Jana Pawła II w Zamościu. Jego dyrektor poprosił o wyjaśnienie, czy w obliczu nowych przepisów będzie musiał zamknąć aptekę ogólnodostępną prowadzoną przez szpital (czytaj więcej: Szpital w Zamościu ma problem z apteką. Musi ją zamknąć?).

REKLAMA

Władze szpitala wskazywały, że zgodnie z art. 4 ust. 1 pkt 2 oraz zapisami rozdziału 3 ustawy o działalności leczniczej, tego typu placówki są samodzielnymi publicznymi zakładami opieki zdrowotnej. Funkcjonują zatem jako podmioty lecznicze, a nie przedsiębiorcy. Jest to o tyle istotne, że wspomniane przepisy mają dotyczyć właśnie przedsiębiorców (tak literalnie brzmi zapis), którzy w dniu 1 sierpnia 2018 r. posiadali zezwolenie na prowadzenie apteki ogólnodostępnej oraz jednocześnie byli wpisani do rejestru podmiotów wykonujących działalność leczniczą.

REKLAMA

Minister Zdrowia nie pozostawia złudzeń

Okazuje się, że Minister Zdrowia jest jednak innego zdania. W odpowiedzi jakiej Maciej Miłkowski – podsekretarz stanu w resorcie zdrowia – udzielił na interpelację posłów, przedstawiono jasne stanowisko w tej sprawie.

– Minister Zdrowia stoi na stanowisku, że każdy podmiot prowadzący aptekę ogólnodostępną – w tym samodzielny publiczny zakład opieki zdrowotnej – należy uznać za przedsiębiorcę w rozumieniu przepisów Prawa przedsiębiorców. W konsekwencji, każdy podmiot prowadzący aptekę w dacie wejścia w życie przepisów ustawy z dnia 7 czerwca 2018 r., tj. z dniem 1 sierpnia 2018 r., objęty jest obowiązkiem stypizowanym w art. 11 tejże ustawy – wyjaśnia Miłkowski.

Przedstawiciel Ministra Zdrowia zwrócił uwagę, że celem rozdzielenia działalności leczniczej przedsiębiorców, od obrotu produktami leczniczymi, była walka z odwróconym łańcuchem dystrybucji.

– Minister Zdrowia stoi na stanowisku, że przesłanki wprowadzenia opisanego powyżej zakazu jednoczesnego prowadzenia działalności gospodarczej w zakresie obrotu produktami leczniczymi oraz działalności leczniczej pozostają aktualne i zmiana przedmiotowych regulacji była szkodliwa w skali całego kraju – czytamy w odpowiedzi Macieja Miłkowskiego.

Jego zdaniem analiza zjawiska odwróconego łańcucha dystrybucji produktów leczniczych oraz nielegalnego wywozu produktów leczniczych zagrożonych brakiem dostępności jednoznacznie wskazuje, że podstawowym modelem nielegalnej działalności w tym zakresie jest wykorzystanie zakładów leczniczych podmiotów prowadzących działalność leczniczą, które prowadzą równolegle działalność gospodarczą w zakresie obrotu produktami leczniczymi.

Walka z mafią lekową jest ważniejsza

– Mając na uwadze skalę przedmiotowego zjawiska (roczny nielegalny wywóz dotyczy produktów leczniczych o wartości około 2 mld zł) oraz daleko idące skutki zdrowotne związanych z nim braków w dostępności produktów leczniczych, należy stwierdzić, że ewentualne negatywne konsekwencje (np. zamknięcie apteki ogólnodostępnej prowadzonej przy zakładzie leczniczym) nie uzasadniają rezygnacji z przyjętych rozwiązań prawnych – wyjaśnia przedstawiciel resortu zdrowia.

Jednocześnie wskazuje, że „mając na uwadze fakt, że dostosowanie się do wymogów ustawy może nakładać daleko idące obciążenia na przedsiębiorców, ustawodawca określił ten okres na 12 miesięcy od dnia wejścia w życie ustawy (tj. od 1 sierpnia 2018 r.)”

– Wprowadzenie stosunkowo długiego okresu przejściowego miało na celu ułatwienie podjęcia przez adresatów przedmiotowej normy prawnej działań związanych z zakończeniem prowadzenia określonego rodzaju działalności (np. reorganizacja prawna podmiotów) – pisze Maciej Miłkowski.

Warto wspomnieć, że w podobnej sytuacji co szpital w Zamościu, jest również Szpital Wojewódzki im. dr. Ludwika Rydygiera w Suwałkach. W jego sprawie interweniował u Ministra Zdrowia poseł Dariusz Piontkowski (czytaj więcej: Szpital będzie musiał zlikwidować aptekę? Poseł interweniują u Ministra…).

Źródło: ŁW/sejm.gov.pl

i30314-o1

Artykuł pochodzi z serwisu
REKLAMA
REKLAMA

Udostępnij tekst w mediach społecznościowych