Szykuje się exodus farmaceutów szpitalnych?

Obrazek użytkownika farmacja.pl
Autor: farmacja.pl / Opublikowano: 2017-06-08 08:30:00 /

Wczoraj, podczas posiedzenia Komisji Zdrowia, odbyło się pierwsze czytanie rządowego projektu ustawy o sposobie ustalania najniższego wynagrodzenia zasadniczego pracowników wykonujących zawody medyczne, zatrudnionych w podmiotach leczniczych. Wynika z niego, że farmaceuta szpitalny będzie zarabiał 3700 zł brutto lub 5300 zł brutto jeśli będzie posiadał specjalizację.

Zdaniem wiceprezesa Naczelnej Rady Aptekarskiej, mgra Michała Byliniaka, takie oderwanie zarobków farmaceutów szpitalnych od zarobków w aptekach otwartych, może skutkować "eksodusem".

- Ciekawe który farmaceuta bez specjalizacji będzie pracował w aptece szpitalnej za 2050 netto. Ze specjalizacją będzie bogaczem, 2919 netto - napisał na swoim Twitterze Michał Byliniak.

Przypomnijmy, że prezes Naczelnej Rady Aptekarskiej - Elżbieta Piotrowska-Rutkowska - w niedawnym liście do Sekretarz Stanu w Ministerstwie Zdrowia, Józefy Szczurek-Żelazko, wskazywała, że farmaceuci pracujący w szpitalach powinni zarabiać tyle samo co lekarze.


- Zgodnie z Kodeksem Pracy, pracownicy mają prawo do jednakowego wynagrodzenia za jednakową pracę lub za pracę o jednakowej wartości - a więc takie, których wykonywanie wymaga od pracowników porównywalnych kwalifikacji zawodowych - pisała Piotrowska-Rutkowska (czytaj więcej: Farmaceuta w szpitalu powinien zarabiać tyle co lekarz).

Prezes NRA wskazywała, że farmaceuci muszę ukończyć studia na tej samej uczelni, co lekarze, a warunkiem uzyskania dokumentu prawa wykonywania zawody jest również odbycie staży zawodowego. Farmaceuci podlegają też obowiązkowi ustawicznego kształcenia i odbywają specjalizacje.

W podobnym tonie swoje uwagi do propozycji systemowego rozwiązania gwarantującego minimalne wynagrodzenie pracownikom służby zdrowia, sformułowała dr n. farm. Hanna Jankowiak-Gracz - Wojewódzki Konsultant w dziedzinie farmacji szpitalnej na Wielkopolskę.

- Oczekujemy systemowego ujęcia farmaceutów na równi z lekarzami. Takie pozycjonowanie tego zawodu uzasadnia równoległy poziom wykształcenia i równie odpowiedzialny charakter usług farmaceutycznych świadczonych na rzecz chorego - pisała Jankowiak-Gracz. - Za niedopuszczalne uważamy nie uwzględnienie innych zawodów medycznych z wyższym wykształceniem medycznym na poziomie akademickim, w trybie pięcioletnich studiów magisterskich, których udział w udzielaniu świadczeń zdrowotnych jest niezbędna dla prawidłowej ich realizacji tj. farmaceutów i diagnostów medycznych.

Jej zdaniem nie może być uważany za sprawiedliwy system wynagrodzeń, który w swoim założeniu degraduje farmaceutę względem lekarza i obliczony jest na pogłębianie się różnicy w wynagrodzeniu tych grup zawodowych w czasie ich równego rozwoju zawodowego (czytaj więcej: Farmaceuci szpitalni chcą sprawiedliwego systemu wynagradzania).

Źródło: Twitter / mgr.farm

Udostępnij
PILNE
ZAMKNIJ
Oświadczenie

Dostęp do zawartości serwisu farmacja.pl jest możliwy
dla osób uprawnionych do wystawia recept
lub osób prowadzących obrót produktami leczniczymi.

Oświadczam, że jestem lekarzem, farmaceutą
lub osobą prowadzącą zaopatrzenie w produkty lecznicze.


Akceptuj