REKLAMA
Autor: Redakcja mgr farm Opublikowano: 5 czerwca 2018

Telefon pacjenta na recepcie? Farmaceuci popierają ten pomysł

Artykuł pochodzi z serwisu
REKLAMA

Imię, nazwisko, adres, kod pocztowy i numer PESEL to obecnie obowiązkowe dane pacjenta, jakie muszą znaleźć się na każdej recepcie. Farmaceuci apelują jednak, by umieszczać na nich również jego… numer telefonu. Rozwiązanie to ma zwiększyć bezpieczeństwo pacjentów w przypadku pomyłki przy wydawaniu leków – szczególnie po wejściu w życie RODO.

W dzisiejszych czasach praktycznie każdy posiada telefon komórkowy i jest to zdecydowanie najszybsza i najpewniejsza droga kontaktu. (fot. Shutterstock)

REKLAMA

REKLAMA

Umieszczanie numeru telefonu pacjenta na recepcie to postulat zgłaszany przez aptekarzy od lat. Temat wraca teraz ponownie, w kontekście zmian jakie przeprowadza Ministerstwo Zdrowia w zasadach wystawiania i realizacji recept. Obecnie w Rządowym Centrum Legislacyjnym na etapie opiniowania znajdują się dwa rozporządzenia dotyczące tych kwestii: nowelizacja rozporządzenia w sprawie recept i rozporządzenie w sprawie zapotrzebowań oraz wydawania z apteki produktów leczniczych, środków spożywczych specjalnego przeznaczenia żywieniowego i wyrobów medycznych.

– Dlaczego przy okazji zmieniania i naprawiania kolejnych rozporządzeń, nie można by od razu wprowadzić przepisów rzeczywiście przydatnych i zwiększających bezpieczeństwo pacjentów? – pytają farmaceuci w listach do naszej redakcji.

Dlaczego aptekarze domagają się numeru telefonu wśród danych pacjenta na recepcie? Uważają, że niesamowicie ułatwiłoby to ich pracę, ponieważ jej częścią jest także wyłapywanie i naprawianie pomyłek, które zdarzają się podczas ekspediowania leków. W takich sytuacjach obowiązkiem farmaceuty jest odnalezienie pacjenta i skorygowanie błędu. Niestety coraz częściej okazuje się to niemożliwe.

Niespełna pół roku temu do takiej sytuacji doszło w jednej z wrocławskiej aptek, gdzie pacjentce z Gorzowa Wielkopolskiego wydano czterokrotnie silniejszy lek. Pracownica apteki nie mogła się z kobietą skontaktować, dlatego zwróciła się o pomoc do gorzowskiej Policji. Pod wskazany na recepcie adres pojechali funkcjonariusze, ale nikogo nie zastali. Po rozmowach z sąsiadami udało im się im ustalić adres córki kobiety. Tam jednak też nikt nie otwierał. Dopiero rozmowa z kolejnymi sąsiadami przyniosła efekt. Policjanci zdobyli numer telefonu do córki kobiety i poinformowali ją o całej sytuacji (czytaj więcej: Pracownica apteki pomyliła leki. Musiała interweniować Policja).

Farmaceuci wskazują, że tego typu sytuacji można by uniknąć, gdyby na receptach znajdował się numer telefonu pacjenta. Obecnie na recepcie jest co prawda numer do przychodni, w której wystawiono receptę, jednak te bardzo niechętnie dotychczas pomagały w skontaktowaniu się z pacjentem.

Zdaniem farmaceutów po wejściu w życie zaostrzonych procedur ochrony danych osobowych (RODO) ustalenie numeru pacjenta, który otrzymał niewłaściwy lek będzie praktycznie niemożliwe.

– Bardzo dobry pomysł. Jestem za. W przychodni nie chcą podawać powołują się na RODO – potwierdza Anna Rakowska-Panek w dyskusji na Farmacja.net. – Ja rozumiem, ale nie prosimy o numer pacjenta w celach prywatnych tylko dla jego dobra. Normalną rzeczą jest też pomyłka i aby to naprawić czasem numer telefonu jest zbawienny.

– Pomysł bardzo dobry, ułatwiłoby to znacznie kontakt z pacjentem w przypadku błędu w realizacji. W przypadku e-recept bardzo realny, co do odręcznych raczej utopijny – stwierdza farmaceutka Ewelina Ostrowska w tej samej dyskusji na Farmacja.net.

Część pracowników aptek ma też jednak obawy z wiązane z takim rozwiązaniem. Ich zdaniem kolejne dane, jakie osoba wystawiająca miałaby umieszczać na recepcie, tylko utrudnią ich realizację.

– Pytanie, kto te numery będzie pisał? Lekarze? Im ciężko napisać pięciocyfrowy kod pocztowy, PESEL a do tego jeszcze doszedłby numer telefonu. A jakie będą konsekwencje ze strony NFZ, jeżeli będzie on błędny, nieczytelny, niezgodny z rozporządzeniem? – pyta Maria Magdalena Kowalczuk, po czym przyznaje jednak, że dostęp do numeru telefonu pacjenta maksymalizuje bezpieczeństwo jego terapii i powinien stanowić jej nieodłączny element. – Myślę, że rozwiązaniem byłoby wpisanie przez pacjenta numeru telefonu na rewersie i podpisanie się co oznaczałoby jednocześnie zgodę pacjenta na przetwarzanie danych itd.

Farmaceuta Konrad Okurowski uważa, że numer telefonu mógłby na recepcie pojawiać się np. jako informacja dodatkowa, fakultatywna – ale nie obowiązkowa.

Pracownicy aptek zwracają uwagę, że w dzisiejszych czasach praktycznie każdy posiada telefon komórkowy i jest to zdecydowanie najszybsza i najpewniejsza droga kontaktu. Dlatego też środowisko zastanawia się, że zamiast wprowadzenia numeru telefonu pacjenta na recepty (w dowolnej formie, nawet miejsca do uzupełnienia przez pacjenta) większą uwagę poświęca się adresowi (obligatoryjność kodu pocztowego), który z punktu widzenia bezpieczeństwa pacjenta jest kompletnie bezużyteczny.

Tagi: 
Artykuł pochodzi z serwisu
REKLAMA
REKLAMA

Udostępnij tekst w mediach społecznościowych