REKLAMA
Autor: Redakcja mgr farm Opublikowano: 19 lipca 2018

Toruński ślad w sprawie nielegalnego wywozu leków…

Artykuł pochodzi z serwisu

Śledczy wzięli pod lupę grupę przestępczą mającą zajmować się nielegalnym wyprowadzeniem deficytowych leków za granicę. Postępowanie prowadzone jest na Wybrzeżu, ale trop prowadzi również do Torunia.

Służby celno-skarbowe i Prokuratura Regionalna w Gdańsku nie chcą – dla dobra śledztwa – informować, kto z Torunia jest zamieszany w sprzedaż leków za granicę. (fot. Shutterstock)

REKLAMA

REKLAMA

Śledztwem zajmuje się kilka instytucji. Oprócz policji z Gdańska również funkcjonariusze Pomorskiego Urzędu Celno-Skarbowego z Gdyni, prokuratura i Główny Inspektorat Farmaceutyczny i nadzór finansowy (czytaj więcej: VIDEO: Tak wyglądało zatrzymanie przestępców wywożących nielegalnie leki).

Służby celno-skarbowe z północy Polski i Prokuratura Regionalna w Gdańsku, która nadzoruje śledztwo w tej sprawie, nie chcą jednak – dla dobra śledztwa – informować, kto z Torunia jest zamieszany w sprzedaż leków za granicę.

– Podjęte w sprawie czynności pozwoliły na ustalenie kilkudziesięciu podmiotów oraz lokali wykorzystywanych przez członków grupy przestępczej, która według ustaleń śledczych działała od stycznia 2017 do lipca 2018 roku – tłumaczy Maciej Załęski rzecznik prasowy Prokuratury Regionalnej w Gdańsku.

– Według naszych informacji może natomiast chodzić o jakieś apteki lub hurtownie, ponieważ to one odgrywają główną rolę w tak zwanym odwróconym łańcuchu dystrybucji leków, którym mieli zajmować się – według prokuratury – członkowie tej grupy – informuje Dziennik Toruński. – Polega on na tym, że medykamenty zamiast do polskich pacjentów, trafiały do sieci eksportujących je za granicę.

Źródło: Dziennik Toruński

Tagi: 
Artykuł pochodzi z serwisu
REKLAMA
REKLAMA

Udostępnij tekst w mediach społecznościowych