Ty nie masz jeszcze apteki. I to Ciebie męczy! | farmacja.pl

Ty nie masz jeszcze apteki. I to Ciebie męczy!

Autor: Marcin Wiśniewski / Opublikowano: 2018-01-15 08:44:44 /

Nie zgadzam się na bezpodstawne walenie we mnie i moją dwuletnią społeczną pracę, w dodatku nikczemne, bo z ukrycia. No, może pół-ukrycia bo przecież znamy się, rozmawiamy, jak dotąd myślałem, że nawet rozumiemy…

Ten felieton powstał w odpowiedzi na list do redakcji pt.:
„Farmaceuci prowadzeni na postronku propagandy”.

Niestety, drogi Kolego „po fachu”, nie pozostawię Twoich słów bez odpowiedzi. Niestety, bo szczerze mówiąc, miałem ochotę spędzić sobotę z rodziną, ale załamany Twoją spiskową teorią usiadłem do komputera. Również dlatego, że nie zgadzam się na bezpodstawne walenie we mnie i moją dwuletnia społeczną pracę, w dodatku nikczemne, bo z ukrycia. No, może pół-ukrycia bo przecież znamy się, rozmawiamy, jak dotąd myślałem, że nawet rozumiemy. Chcę zwrócić Twoją uwagę na fakt, że pod swymi słowami podpiszę się własnym imieniem i nazwiskiem, bo poglądy mam jasno określone i w odróżnieniu od Ciebie, oparte na faktach. Napisałeś tekst wychodząc z całkowicie nieprawdziwych założeń, przeprowadziłeś mniej więcej poprawny logicznie tok i na koniec wyciągnąłeś spiskowe wnioski na poziomie tych znanych z filmu „Biedronka illuminati”

Po pierwsze we wszystkich głoszonych przeze mnie, ale i pozostałych przedstawicieli NRA, argumentach uzasadniających ‘aptekę dla aptekarza’, na wszystkich parlamentarnych zespołach, komisjach etc., zawsze na pierwszym miejscu stał pacjent wolny od komercyjnej ściemy. Bo leki, a nawet suplementy, to nie skarpety. Drugim argumentem był ten mówiący, że pacjent zapłacił w podatkach za serwis medyczny, z jego pieniędzy wykształcono Ciebie i mnie po to, żebyśmy dbali o jego zdrowotny dobrostan, a nie wciskali mu wysokomarżowy kit. Czyli drugi był o zawodzie, jego sensie, farmaceutach, bez względu na stan posiadania. Szeroko omawialiśmy to, co robią z zawodu „śmieciówki”, jak bardzo farmaceuci są zniewoleni, jak bardzo marginalizowana ich rola, wiedza. Cytowaliśmy też oświadczenia pracowników różnych aptek. Analizowaliśmy też aptekarstwo w innych krajach.

Trzecim był budżet państwa, który od lat traci na optymalizacji podatkowej spółek prowadzących apteki – pół miliarda złotych w latach 2012-2014. Było wiele innych. Może to zabrzmi wyniośle, ale toczyliśmy boje z bardzo bogatymi korporacjami, również zagranicznymi, o przyszłość polskiego aptekarstwa w ogóle, świadomi, że jeśli nie uda się tej batalii wygrać, za parę lat wszystkie apteki w kraju przejdą pod kontrolę zagranicznych sieci i będzie to stan nieodwracalny. Wiesz dlaczego? Bo tym korporacjom bardzo zależało na przejęciu rynku, a inspekcja od 15 lat nie próbowała im nawet przeszkodzić. I zapewniam Cię, to nie był zryw właścicieli, tylko całej naszej grupy zawodowej.

Oczywiście, nie twierdzę, że ta ustawa jest idealna. Nie rozwiązuje wszystkich problemów, jest kompromisem, wszystkim, co można było na tamten moment wywalczyć. Ale ochroniła rynek, proces legislacyjny odsłonił skalę patologii, każdy w Polsce usłyszał o problemie. I bezsprzecznie jest pierwszym sukcesem naszego pięknego zawodu od 25 lat. Teraz musimy walczyć o następne.

Po drugie NRA była wielokrotnie atakowana przez lobby sieciowe, czyli PharmaNET et consortes, Twoim argumentem - że reprezentuje interesy właścicieli aptek (jakby PharmaNET reprezentował pacjentów). I wielokrotnie skutecznie odpierała ten bezsensowny zarzut pokazując, że większość jej członków nie posiada aptek… To samo tyczy się prezydium NRA i delegacji na wspomniane spotkania w Parlamencie.




Po trzecie, czy ktoś, kto ma już apteki, ale któremu wciąż mało, namawia do limitowania ilości aptek przypadających na jednego właściciela do 4? Czyli sam sobie ogranicza możliwość dokupienia kolejnej? Zauważ, że właśnie to limitowanie jest działaniem na rozdrobnienie rynku. Czyli więcej farmaceutów stanie się właścicielami. Powiem Ci jeszcze, że pierwotnym założeniem była jedna apteka dla jednego podmiotu, ale zgłaszano wątpliwości, czy znajdzie się tylu chętnych do prowadzenia własnych aptek.

Po czwarte piszesz, że „o ile Cię pamięć nie myli” na spotkaniach w parlamencie nie było przedstawicieli największych sieci... Cóż, to nie jest kwestia pamięci, Ty zapewne po prostu nie oglądałeś relacji z tych spotkań. Ale nic straconego, są dostępne na stronie archiwum sejmowego. Zobacz, odśwież i wycofaj swoje ukryte za „niepamięcią” fałszywe twierdzenia.

Co do zarzutu, że nie reprezentowaliśmy farmaceutów, pracowników aptek – sprzeciw, sprzeciw, sprzeciw. Ale znów - szkoda czasu na opisywanie. To Ty poświęć swój czas i obejrzyj relacje dostępne we wspomnianym sejmowym archiwum. Jakże się zdziwisz, kiedy usłyszysz, jak wzywaliśmy reprezentantów korporacji, żeby pozwolili na udział pracownikom swoich aptek, żeby oni mogli publicznie opowiedzieć o swojej pracy. Zważ również proszę, że w takich spotkaniach może wziąć udział każdy obywatel RP, dlatego obok reprezentacji NIA, RAP, PTFarmu, Stowarzyszenia Studentów Farmacji, Izby Pielęgniarek i Położnych, miałeś swoje miejsce i czas na wypowiedź. Gdzie byłeś???

Zajrzyj na stronę RAP na Facebooku i poszukaj postu np. pt. ”gol w ostatniej sekundzie”. To jedno z wielu zaproszeń do współpracy skierowanych do całego środowiska. I wielu się zgłosiło i wielu bardzo wiele zrobiło i dla AdA i geo- i demografii. Wiesz czemu? Żeby doprowadzić do stanu najlepszego dla pacjentów i systemu – określonej ilości sprawnych finansowo aptek, równomiernie rozmieszczonych i działających w zgodzie z własnym celem. Za lata, bo nie od razu.

Ale Ciebie boli geo- i demo-… i wiem czemu. Ty nie masz jeszcze apteki. I to Ciebie męczy! Nie pacjent, zawód, pracownicy aptek czy przyszłość systemu ochrony zdrowia. Własny nos, Kolego i to krótkowzrocznie. Bo gdyby nie AdA, geo- i demo-, nawet jakbyś założył swoją wymarzoną aptekę, na Twojej działce, we własnym lokalu, wg. Twojego pomysłu, miałbyś przed sobą dwie możliwości: bankructwo, bo nie zdołałbyś wystartować, albo bankructwo, bo po udanym starcie, na działce obok otworzyłaby się sieciówka z cenami po oscylatorze, z lekami, których Ty nie możesz dostać, z ulotkami reklamowymi i cichą umową w przychodni,. A inspekcja nawet by palcem nie kiwnęła (to boli i Ciebie i mnie).

Co do mojej działalności i faktu, że buduję ZAPPA po to, żeby zadbać tylko o farmaceutów – właścicieli aptek, masz również pretensję do Koła Gospodyń Wiejskich, że myślą tylko o sobie odbierając Tobie możliwość samorealizacji?

Zrzeszaj się, Przyjacielu, walcz o swoje, chętnie Ci pomogę. Wszystko, czego się nauczyłem, dowiedziałem przekażę, żebyś mógł walczyć o dobro pracowników aptek. Tym bardziej, że nie widzę przyszłości aptek bez ich pełnej zawodowej niezależności, bez ich udziału w opiece farmaceutycznej i bez dobrej ustawy o zawodzie. Na marginesie – nie jest tajna. I bez inspekcji dostosowanej do realiów rynku, ale i chcącej. Wiesz o czym mówię:) A więc, drogi Kolego, nie lamentuj, nie szukaj drugiego dna, bo go nie ma, tylko głowa do góry i do roboty!

Udostępnij

PILNE
ZAMKNIJ
Oświadczenie

Dostęp do zawartości serwisu farmacja.pl jest możliwy
dla osób uprawnionych do wystawia recept
lub osób prowadzących obrót produktami leczniczymi.

Oświadczam, że jestem lekarzem, farmaceutą
lub osobą prowadzącą zaopatrzenie w produkty lecznicze.


Akceptuj