REKLAMA
Autor: Redakcja mgr farm Opublikowano: 11 lutego 2019

Tylko część aptek podłączona do PLMVS – to żaden problem!

Artykuł pochodzi z serwisu
REKLAMA

Jak twierdzi Marek Tomków, leki sfałszowane w aptekach to duża rzadkość. Tym samym nie ma aż takiego znaczenia, że nie wszystkie apteki są podłączone do systemu weryfikacji autentyczności leków PLMVS. Dyrektywa fałszywkowa obowiązuje od 9 lutego.

Od ostatniej soboty apteki mają obowiązek prowadzić weryfikację autentyczności leków, nim wydadzą je pacjentom. Przed tą datą w środowisku farmaceutycznym aż buzowało od pytań i wątpliwości. Zamieszanie potęgowało przede wszystkim to, że nie wszystkie apteki zdążyły podłączyć się do PLMVS. Stan ten trwa do dzisiaj (czytaj więcej: DGP: dyrektywa fałszywkowa budzi skrajne emocje).

REKLAMA

Powodem z reguły było to, że apteki nie otrzymały w odpowiednim czasie od Fundacji KOWAL przesyłek z danymi, które są potrzebne do wygenerowania certyfikatu. Ten z kolei umożliwia podłączenie do systemu PLMVS. Nie byłoby tego problemu, gdyby KOWAL zaczął wysyłkę wcześniej. Przy tym powinien zweryfikować rzetelnie wszystkie adresy placówek (czytaj więcej: KOWAL – koniec certyfikacji).

REKLAMA

Jednak, jak uważa Marek Tomków, wiceprezes Naczelnej Rady Aptekarskiej, to, że nie wszystkie apteki podłączyły się do systemu, wcale nie jest poważnym kłopotem.

– Z punktu widzenia funkcjonowania systemu nie jest to jakimś problemem. Leki sfałszowane w aptekach to jest tak duża rzadkość, że nie stanowi to żadnego kłopotu. Myślę, że w ciągu najbliższych miesięcy ten system będzie wdrażany. Mówimy tutaj o dyrektywie europejskiej, która nakazuje skanowanie wszystkich leków będących na receptę w aptekach. To oczywiście rodzi wiele pytań, m.in. jak mają być skanowane, jak mają być zabezpieczane leki np. w Internecie czy na stacjach benzynowych, gdzie tego nie ma – mówi wiceprezes NRA.

Przypominamy, że sfałszowane leki mogą zawierać mniejszą ilość substancji czynnych lub nie zawierać ich wcale. Może też być tak, że będą zawierać inne substancje czynne. Sfałszowane mogą być również opakowania lub zabezpieczenia opakowań leków (czytaj więcej: NIA – zwolnienie serii produktów leczniczych przed i po 9 lutego).

Źródło: IK/radio.opole.pl

Artykuł pochodzi z serwisu
REKLAMA
REKLAMA

Udostępnij tekst w mediach społecznościowych