REKLAMA
Autor: Redakcja mgr farm Opublikowano: 16 sierpnia 2018

UOKiK nie obroni dobrego imienia farmaceutów

Artykuł pochodzi z serwisu

„Polskie apteki nie znają litości! Jak pazerni aptekarze ukrywali najlepiej sprzedający się produkt na prostatę!” – reklama o takiej treści pojawiła się niedawno w kilku drukowanych tygodnikach. Skarga na jej treść trafiła do UOKiK. Urząd uznał jednak, że nie ma kompetencji by bronić w tej sytuacji interesów farmaceutów…

UOKiK zwrócił się do GIF o zabadanie czy reklama spełnia wymagania przepisów. (fot. Facebook)

Zdjęcie reklamy, która ukazała się jednym z wydań tygodnika „To i Owo” natychmiast wywołało oburzenie farmaceutów. Materiał miał formę artykułu w rubryce „Medyczne donosy ze świata” i opatrzony był tytułem „Polskie apteki nie znają litości! Jak pazerni aptekarze ukrywali najlepiej sprzedający się produkt na prostatę!”. W dalszej części materiału pojawiał się krótki wywiad z niejakim Włodzimierzem Kucem – „jednym z byłych właścicieli największej sieci aptek” (czytaj więcej: „Pazerni aptekarze” w reklamie suplementu diety. „To jawne zniesławienie” uważają farmaceuci!).

REKLAMA

Kilka dni po ujawnieniu kontrowersyjnej treści reklamy, skarga na nią trafiła do UOKiK. Po ponad miesiącu oczekiwania, Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów ustosunkował się do sprawy.

REKLAMA

– Odnosząc się do treści wyżej wymienionej reklam, która to może godzić w dobre imię farmaceutów, należy zauważyć, że zadaniem Prezesa UOKiK jako organu administracji rządowej właściwego w sprawach ochrony konsumentów jest ochrona zbiorowych interesów konsumentów w stosunkach przedsiębiorcami – czytamy w piśmie Urzędu. – Ewentualne czyny nieuczciwej konkurencji naruszają natomiast przede wszystkim interesy przedsiębiorców, a ustawa z dnia 16 kwietnia 1993 r. o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji (t.j. Dz. U. z 2003 r., nr 153., poz. 1503 ze zm.) pozwala na egzekwowanie przez konkurujących ze sobą na rynku przedsiębiorców swoich roszczeń przed sądem powszechnym w ramach procedury cywilnej.

W piśmie czytamy, że wspomniana ustawa przyznaje konkurującym przedsiębiorcom szeroki wachlarz ochronny na wypadek stosowania przez jednego z nich takich czynów. Zgodnie z art. 18 ust. 1 ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji, w razie dokonania czynu nieuczciwej konkurencji, przedsiębiorca, którego interes został zagrożony lub naruszony, może żądać:

  1. zaniechania niedozwolonych działań
  2. usunięcia skutków niedozwolonych działań;
  3. złożenie jednokrotnego lub wielokrotnego oświadczenia odpowiedniej treści i w odpowiedniej formie;
  4. naprawienia wyrządzonej szkody, na zasadach ogólnych;
  5. wydania bezpodstawnie uzyskanych korzyści, na zasadach ogólnych;
  6. zasądzenia odpowiedniej sumy pieniężnej na określony cel społeczny związany ze wspieraniem kultury polskiej lub ochroną dziedzictwa narodowego – jeżeli czyn nieuczciwej konkurencji był zawiniony.

Sąd, na wniosek uprawnionego, może orzec również o wyrobach, ich opakowaniach, materiałach reklamowych i innych przedmiotach bezpośrednio związanych z popełnieniem czynu nieuczciwej konkurencji.

– Mając powyższe na uwadze, podjęcie przez Prezesa UOKiK działań w ramach przysługujących mu ustawowych kompetencji wydaje się niezasadne w niniejszej sprawie – czytamy w piśmie z Urzędu. – Niemniej jednak w związku z tym, że treść przedmiotowej reklamy sugeruje właściwości zapobiegania oraz leczenia chorób związanych ze schorzeniami prostaty, Prezes UOKiK, mając na względzie właściwość organów Państwowej Inspekcji Farmaceutycznej w zakresie naruszeń przepisów regulujących zasady reklamy produktu spełniającego kryteria produktu leczniczego, a także w zakresie nadzoru nad warunkami wytwarzania i importu produktów leczniczych oraz nad obrotem i pośrednictwem w obrocie produktami leczniczymi, zwrócił się do Głównego Inspektora Farmaceutycznego o rozważenie dokonania analizy przedmiotowej reklamy oraz okoliczności spełnienia wymagań dopuszczenia do obrotu reklamowanego w niej produktu pod kątem ewentualnych naruszeń tych przepisów.

Sygn. akt DOIK-81-107/18/MS

Tagi:
Artykuł pochodzi z serwisu
REKLAMA
REKLAMA

Udostępnij tekst w mediach społecznościowych