Urzędnicy nie zdążyli z ZSMOPL, a farmaceuci zapłacą kary?

Obrazek użytkownika farmacja.pl
Autor: farmacja.pl / Opublikowano: 2017-01-04 09:49:13 /

Od 1 stycznia 2017 właściciele aptek i punktów aptecznych, hurtownicy farmaceutyczni, niektórzy producenci leków, a nawet samorządy prowadzące zakłady opieki zdrowotnej powinny przekazywać dane do Zintegrowanego Systemu Monitorowania Obrotu Produktami Leczniczymi. Tyle, że systemu jeszcze nie ma - pisze Patryk Słowik w Gazecie Prawnej.

Zintegrowany System Monitorowania Obrotu Produktami Leczniczymi to ogromna baza, dzięki której urzędnicy dowiedzą się np., gdzie leków brakuje, a gdzie jest ich pod dostatkiem. Ma to być element walki z nielegalnym wywozem leków.

Obowiązki przekazywania danych do systemu obudowano szeregiem przepisów sankcyjnych, które weszły w życie 1 stycznia 2017 r. I tak za nieudostępnianie informacji państwu kary w wysokości do 50 tys. zł.

– Przedsiębiorcom, gdyby trzymać się litery prawa, grożą kary za nieprzekazanie danych, których nie mają możliwości przekazać. Kuriozum – komentuje radca prawny dr Dobrawa Biadun, ekspertka Konfederacji Lewiatan.

Wtóruje jej Marek Tomków, wiceprezes Naczelnej Izby Aptekarskiej. – Niektórzy aptekarze się boją, że będą karani. Ale nie sposób przekazać danych do rejestru, który nie działa – twierdzi Tomków.

– Formalnie rzecz biorąc, inspektor farmaceutyczny powinien zastosować się do przepisu i nałożyć karę. Choć to absurdalne – wskazuje wiceprezes NIA, który był kiedyś wojewódzkim inspektorem farmaceutycznym.

A co na to urzędnicy? Niektórzy dostrzegają absurdalność sytuacji i nie zamierzają karać za nieprzesyłanie danych do nieistniejącego systemu. Są jednak i tacy, którzy uważają, że skoro przyjmuje się fikcję racjonalności ustawodawcy, to nie inspekcja farmaceutyczna jest od decydowania, które przepisy należy stosować, a których nie. – Dzisiaj powiemy, że nie nakładamy kar w związku z opóźnieniem przy uruchomieniu ZSMOPL, a jutro przyjdzie do nas kontrola i stwierdzi, że naruszyliśmy dyscyplinę finansów publicznych. I z własnych pieniędzy zapłacimy za okazanie rozsądku – wskazuje urzędnik.

Paweł Trzciński, rzecznik głównego inspektora farmaceutycznego, zwraca uwagę, że Niewymierzenie kary przedsiębiorcy na podstawie przepisu ustawy, który obowiązuje, może wywołać konsekwencje, np. wszczęcie postępowań z art. 231 k.k. dotyczącego niedopełnienia obowiązku przez funkcjonariusza publicznego.

Ministerstwo Zdrowia uspokaja: przedsiębiorcy nie muszą bać się kar, gdyż przygotowywana jest ustawa abolicyjna.

- Zmiany, po ich wejściu w życie, pozwolą na odstąpienie od nakładania kar pieniężnych na przedsiębiorców prowadzących obrót produktami leczniczymi, refundowanymi środkami spożywczymi specjalnego przeznaczenia żywieniowego oraz wyrobami medycznymi w związku z nieprzekazaniem ww. danych i informacji za pomocą Zintegrowanego Systemu Monitorowania Obrotu Produktami Leczniczymi” – czytamy w stanowisku resortu zdrowia.

Co ciekawe o ustawie abolicyjnej nie wiedzą nic urzędnicy Inspekcji Farmaceutycznej.

Źródło: Gazeta Prawna

Udostępnij
PILNE
ZAMKNIJ
Oświadczenie

Dostęp do zawartości serwisu farmacja.pl jest możliwy
dla osób uprawnionych do wystawia recept
lub osób prowadzących obrót produktami leczniczymi.

Oświadczam, że jestem lekarzem, farmaceutą
lub osobą prowadzącą zaopatrzenie w produkty lecznicze.


Akceptuj