Ustawa jest, a leków z konopi ciągle brak... | farmacja.pl

Ustawa jest, a leków z konopi ciągle brak...

Obrazek użytkownika farmacja.pl
Autor: farmacja.pl / Opublikowano: 2017-09-25 07:50:00 /

Mimo, że od czerwca obowiązują przepisy umożliwiające wykonywanie w polskich aptekach leków recepturowych z konopi, tylko dwóch przedsiębiorców - z Kanady i Holandii - wyraziło chęć przywiezienia do Polski potrzebnego do tego gotowego surowca farmaceutycznego. Surowiec można by standaryzować i wytwarzać w Polsce, ale rodzimi przedsiębiorcy nie są tym na razie zainteresowani.

W miniony piątek odbyła się w Bydgoszczy IV Ogólnopolska Konferencja Farmaceutyczna. W jej trakcie dyskutowano między innymi o zmienionych niedawno przepisach, umożliwiających leczenie polskich pacjentów za pomocą marihuany. Wykład na ten temat poprowadził dr Marek Bachański - znany w Polsce neurolog dziecięcy, orędownik stosowania leczniczej marihuany. Lekarz przyznał, że po zmianie przepisów zdarzyło mu się już przepisywać polskim pacjentom leki recepturowe oparte o surowce z konopi.

Problem polega jednak na tym, że apteki póki co nie mają legalnych surowców, z których mogłyby takie leki wykonywać. Wiele wskazuje, że nieprędko się to zmieni.

- Na razie dwóch przedsiębiorców, z Kanady i Holandii, zainteresowało się przywożeniem do Polski swojego surowca - przyznał obecny na konferencji Zbigniew Niewójt, pełniący obowiązki Głównego Inspektora Farmaceutycznego. - To jest jakieś rozwiązane. Wtedy, tak jak są zarejestrowane preparaty gotowe, tak będziemy mieli zarejestrowane surowce. Tyle, że ten gotowy surowiec, który przyjedzie z Kanady, nie będzie dla nas cenowo na pewno satysfakcjonujący. Nam bardziej odpowiadałoby gdybyśmy ściągali te konopie jako API (Active Pharmaceuticals Ingredient – przyp. red.) z Turcji, Izraela czy Kanady i tutaj na miejscu to standaryzowali, a potem przerabiali na surowiec. Wtedy to się przełoży na niższą cenę dla pacjenta - wyjaśnia. Póki co, żaden z polskich przedsiębiorców nie wyraził zainteresowania sprowadzaniem w ten sposób konopi do Polski.

Zbigniew Niewójt zapewnia, że Ministerstwo Zdrowia stworzyło odpowiednie warunki do tego, by umożliwić przedsiębiorcom sprowadzenie i zarejestrowanie takiego surowca. Jego zdaniem na tym się rola resortu kończy.

- Minister Zdrowia, nawet jakby chciał, nie może na siebie wziąć ani obowiązku rejestracyjnego, ani sprowadzenia takich surowców - mówił szef GIF podkreślając, że piłka jest teraz po stronie przedsiębiorców.

Osobnym problemem, na który uwagę zwrócili uczestnicy konferencji, jest też brak przygotowania farmaceutów do wykonywania takich leków.


Obecna na spotkaniu prezes Naczelnej Rady Aptekarskiej - Elżbieta Piotrowska-Rutkowska - zapewniła, że farmaceuci zostaną wkrótce przeszkoleni i zadanie to spoczywa na izbach aptekarskich oraz współpracujących z nimi ośrodkach akademickich. Zdaniem Zbigniewa Niewójta problemem jest jednak to, że w obecnej sytuacji nie jest nawet możliwe przygotowanie wytycznych dla aptek, dotyczących wykonywania leków z konopi, bo bez rejestracji jakiegokolwiek surowca (ziela, wyciągu itp.), nic nie wiadomo o jego standaryzacji i dawkowaniu.

- Jakość surowca będzie zależała od tego, z jakiego rodzaju konopi będzie on robiony - mówił Niewójt. - Mamy teraz niestety bardzo niebezpieczne, zmodyfikowane genetycznie konopie, gdzie zawartość THC jest tak monstrualnie wysoka, że w tym momencie musi to być surowiec ustandaryzowany. Bo co z tego, że lekarz przepisze na recepcie jakąś dawkę, skoro na etapie apteki jej przygotowanie będzie niewykonalne?

Szef Inspekcji Farmaceutycznej zapewnił, że zamierza w najbliższym czasie informować przedsiębiorców (m.in. podczas Forum Farmacji Przemysłowej, które odbędzie się 27 września) o kwestiach administracyjnych związanych z rejestracją w Polsce surowców z konopi.

- Być może dzięki temu pojawi się jakaś inicjatywa przedsiębiorców w tej kwestii, bo możliwości do tego zostały przez Ministerstwo Zdrowia stworzone - przyznał Zbigniew Niewójt.

Uczestnicy konferencji zwrócili też uwagę na rosnącą w ostatnim czasie ofertę preparatów z konopi, które pojawiają się w internecie i sklepach ogólnodostępnych.

W Polsce - na fali popularności tego surowca - powstają wręcz wyspecjalizowane sklepy oferujące najróżniejsze przetwory z konopi - najczęściej o statusie suplementu diety.

Zbigniew Niewójt przypomniał, że suplementy diety nie posiadają działania leczniczego i odpowiednich badań, które potwierdzałyby obecność w nich deklarowanych substancji czynnych. W ich przypadku, obowiązkowe są wyłącznie badania na zawartość metali ciężkich, grzybów i pestycydów.

- Mamy bardzo prosty przykład z rumiankiem. Jeśli na plantacji się produkcja nie uda, to Herbapol nie kupi go jako surowiec farmaceutyczny, tylko on pójdzie do herbatek w supermarkecie – wyjaśniał szef GIF. – I w przypadku tych preparatów z konopi mamy podobnie. Kupując taki produkt, raczej na pewno będzie to ziele konopi, natomiast kwestie dotyczące jego dawkowania są dosyć iluzoryczne.

Udostępnij
PILNE
ZAMKNIJ
Oświadczenie

Dostęp do zawartości serwisu farmacja.pl jest możliwy
dla osób uprawnionych do wystawia recept
lub osób prowadzących obrót produktami leczniczymi.

Oświadczam, że jestem lekarzem, farmaceutą
lub osobą prowadzącą zaopatrzenie w produkty lecznicze.


Akceptuj