REKLAMA
Autor: Redakcja mgr farm Opublikowano: 23 września 2020

W czwartek walka o ustawową niezależność farmaceutów…

Artykuł pochodzi z serwisu
REKLAMA

“Prowadzisz aptekę? Urzędnik może ją zamknąć”, “Na firmy padł blady strach. Urzędnik będzie mógł zamknąć aptekę lub hurtownię leków”, “Nieprecyzyjny przepis groźny dla pacjentów i przedsiębiorców?” – to tylko niektóre z nagłówków, które pojawiają się w serwisach informacyjnych od kilku dni. Są one pokłosiem apelu, jaki organizacje zrzeszające pracodawców i przedsiębiorców, wystosowały do przewodniczącego podkomisji nadzwyczajnej do rozpatrzenia rządowego projektu ustawy o zawodzie farmaceuty (czytaj więcej: Producenci i hurtownie krytykują “niebezpieczny” zapis ustawy o zawodzie farmaceuty…). Podkomisja zbierze się w najbliższy czwartek. W jej trakcie mają być głosowane poprawki do ustawy, zmieniające zapisy Prawa farmaceutycznego. Ich treść wywołała popłoch w szeregach przedsiębiorców. Dlaczego?

Zacznijmy od samych poprawek. Oficjalnie nigdzie nie zostały one opublikowane na stronach Sejmu. Otrzymali je do tej pory posłowie oraz strona społeczna biorąca udział w pracach nad projektem ustawy o zawodzie farmaceuty. Poprawki będą przedmiotem dyskusji i głosowania podczas czwartkowego posiedzenia podkomisji. Posłowie zdecydują o ich przyjęciu. Nagłośnienie całej sytuacji ma zatem przede wszystkim wywrzeć wpływ na posłów. A czego dotyczą wspomniane poprawki?

Pierwsza poprawka – usunięcie “w sposób uporczywy”

Aktualnie w projekcie ustawy o zawodzie farmaceuty znajduje się zapis mówiący, że wojewódzki inspektor farmaceutyczny może cofnąć zezwolenie aptece, jeśli prowadzący ją podmiot w sposób uporczywy nie wykonuje obowiązku zapewnienia farmaceucie samodzielności w wykonywaniu jego zadań (art. 103 ust. 2 Prawa farmaceutycznego).

REKLAMA

Taką treść projektu ustawy o zawodzie farmaceuty krytykował samorząd aptekarski. Jego przedstawiciele wskazywali, że określenie “w sposób uporczywy” sprawi, że przepis nie będzie działał. Przede wszystkim dlatego, że owa “uporczywość” może być w różny sposób interpretowana. Natomiast przedstawiciele przedsiębiorców i pracodawców przekonywali, że “uporczywość” jest istotnym bezpiecznikiem dla właścicieli aptek, przed tak dotkliwą sankcją jaką jest utrata zezwolenia na prowadzenie apteki (czytaj również: Niezależność farmaceuty: jaka powinna być kara za jej pogwałcenie?).

REKLAMA

Z relacji prasowych wynika, że poprawka do ustawy, która ma być poddana w czwartek pod głosowanie, modyfikuje ten zapis. W dokładniej usuwa sformułowanie “w sposób uporczywy”. Zdaniem organizacji zrzeszających przedsiębiorców z rynku aptecznego to otwiera możliwość wszczęcia procedury nawet w przypadku niepotwierdzonego podejrzenia pojedynczego naruszenia.

Druga poprawka – unieruchomienie na trzy miesiące

Druga z kontrowersyjnych poprawek, ma uzupełniać brzmienie wcześniejszej. Wprowadza bowiem możliwość unieruchomienia apteki, punktu aptecznego lub hurtowni farmaceutycznej na trzy miesiące pod rygorem natychmiastowej wykonalności. Dotyczy to oczywiście również sytuacji niezapewnienia farmaceucie niezależności w ramach jego zadań zawodowych.

– Cofnięcie zezwolenia wzmocnione możliwością natychmiastowego zamknięcia placówki na podstawie arbitralnej decyzji urzędnika tworzy mieszankę wybuchową. Urzędnik będzie mógł zamknąć każdą aptekę, punkt apteczny czy hurtownię na podstawie błahych, niesprawdzonych przesłanek, a przedsiębiorca nie będzie mógł się od decyzji odwołać – mówi Marcin Piskorski, prezes zarządu, Związku Pracodawców Aptecznych PharmaNET, przewodniczący Komisji BCC ds. rynku aptecznego.

Przekonuje też, że unieruchomienie apteki, punktu aptecznego lub hurtowni na trzy miesiące w praktyce oznacza jej zamknięcie na zawsze.

Broń w rękach aptekarzy i inspekcji?

W komunikatach wysyłanych do mediów, przedsiębiorcy przekonują, że wprowadzenie wspomnianych poprawek zagrozi istnieniu wielu aptek i dostępności pacjentów do leków. Wskazują, że Główny Inspektor Farmaceutyczny zawarł kilka lat temu formalne porozumienia z Naczelną Izbą Aptekarską, w myśl których organy Inspekcji mają przekazywać informacje o prowadzonych postępowaniach organom samorządu (czytaj również: Jest porozumienie między GIF i NIA).

Zdaniem przedsiębiorców samorząd aptekarski, w skład którego wchodzą aptekarze, uzyskuje szeroki dostęp do informacji o swoich konkurentach. Ma to rodzić potencjalne ryzyko wykorzystywania sytuacji do zaszkodzenia im na podstawie rzekomego naruszenia niezależności zawodowej farmaceuty.

– W sytuacji, w której od lat nie potrafimy w Polsce poradzić sobie z niedoborami leków, próbujemy wprowadzić przepis, który ten problem jeszcze bardziej pogłębi. Do tego robimy to w samym środku pandemii Covid-19. Projektowane regulacje mogą więc zachwiać systemem dystrybucji leków w Polsce – komentuje Maciej Witucki, prezydent Konfederacji Lewiatan.

Odpowiedź samorządu aptekarskiego…

Innego zdania są jednak przedstawiciele samorządu aptekarskiego. Na Twitterze odpierają zarzuty pracodawców i wskazują, że najważniejsza w całej sytuacji jest niezależność i samodzielność farmaceutów. Kto nie będzie jej naruszał, ten nie ma się czego obawiać.

– Kluczem dla bezpieczeństwa pacjentów jest niezależność farmaceuty. Kluczem dla jej zagwarantowania jest sankcja za naruszanie niezależności. Taki ma cel Ustawa o Zawodzie Farmaceuty i zgłaszane poprawki gwarantujące realizację jej celu dzięki narzędziom w rękach inspekcji – wskazuje Michał Byliniak, wiceprezes Naczelnej Rady Aptekarskiej.

Jego zdaniem stawianie tezy o interesie inspekcji w kształtowaniu rynku aptek jest daleko idącym nadużyciem. Wskazuje, że to tak jakby postawić tezę o arbitralnym wpływie policji na rynek motoryzacyjny.



Farmaceuci wskazują, że rygorystyczne przepisy mogą uchronić pacjentów przed takimi sytuacjami, jak ta sprzed kilku lat w Jarocinie. Tam pod nieobecność farmaceuty w aptece, technik wydał rodzinie pacjentki zbyt dużą dawkę morfiny. W trakcie postępowania WIF okazało się, że kierowniczka apteki wielokrotnie informowała pracodawcę do brakach kadrowych, jednak była ignorowana (czytaj więcej: 17 miesięcy po nagłośnieniu skandalu apteka w Jarocinie traci zezwolenie).

– Wejście w życie tej poprawki być może uchroniłoby od tragedii, kiedy zdanie Farmaceutki było lekceważone, a potem w sądzie sieć wyparła się wszystkiego, zwalając na nią całą winę. Lepiej unieruchomić aptekę, niż ryzykować czyjeś życie – napisał z kolei Marek Tomków, wiceprezes NRA.



Emocje jakie wzbudziły proponowane poprawki gwarantują, że podczas jutrzejszego posiedzenia podkomisji można spodziewać się gorącej dyskusji i wymiany argumentów. Czy będzie to miało wpływ na wyniki głosowania na poprawkami i kształt ustawy o zawodzie farmaceuty? O tym przekonamy się już jutro po godzinie 10:00 – transmisja posiedzenia także na MGR.FARM (czytaj również: W czwartek posłowie wrócą do prac nad ustawą o zawodzie farmaceuty).

©MGR.FARM

Artykuł pochodzi z serwisu
REKLAMA
REKLAMA

Udostępnij tekst w mediach społecznościowych